Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
83% |
| liczba ocen: |
242 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Manowar "Fighting the world"
|
Nazwa zespołu: Manowar
Tytuł płyty: "Fighting the world"
| Utwory: |
Fighting the World; Blow your speakers; Carry on; Violence and Bloodshed; Defender; Drums of doom; Holy war; Master of revenge; Black wind; fire and steel |
Wydawcy: Atlantic Recording Corp.
Rok wydania: 1987
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Ostatnio wpadł mi w ręce jeden z ciekawszych krążków grupy Manowar -
nagrany w 1987 roku "Fighting the world". Zespół ten od prawie 20 lat
nie zmienia swojego wizerunku, przez co jedni go kochają, a inni nim
gardzą. Jedno trzeba im przyznać - grają bardzo dobry, szlachetny metal,
a wszystkie ich nagrania są równe. "Fighting the world" jest piątą wydaną
przez Manowara płytą (nie licząc składanek) nie odstępującą pozostałym.
Pierwszą piosenką jest tytułowy "Fighting the world". Ten ostry i dobry
kawałek traktuje o walce z tzw. "fałszywym metalem", nienawidzonym
przez Manowar. Następnie mamy przyjemność usłyszeć ciekawy utwór "Blow
your speakers", mówiący przede wszystkim o muzyce rockowej. W trzecim
utworze klimat troszkę się zmienia. Z typowo metalowych przechodzą w
raczej rockowe rytmy. Piosenka "Carry on" jest bardzo optymistyczna, a
muzycy z Manowara zapewniają, że będą kontynuować swoją pracę. Czwartym
utworem znów przypuszczają atak na nasze uszy. Początkowa słyszymy
odgłos syren, helikopterów i wybuchów, które szybko przechodzą w
muzykę. Szybkie tempo utworu pełne jest pisków i krzyków znakomitego
wokalisty Erica Adamsa. Zaraz po "Violence and bloodshed" mamy bardzo
szlachetny kawałek. "Defender" to dialog ojca z synem. Refren,
wypowiadany przez obydwie postacie, to coś jakby odprawa syna przed
wojną. Ciekawe i warte posłuchania. "Drums of doom" czyli "Bębny zagłady"
to chyba jakaś pomyłka zespołu. Przez niewiele ponad minutę słyszymy
tęten kopyt i walenie z bębny. Kolejny utwór - "Holy war" to niczym nie
wyróżniający się steorotypowy metalowy kawałek. "Master of revenge"
to krótki utwór z niewielką ilością tekstu (4 linijki) i z ciekawym
"szarpaniem" gitary w tle. Ostatnim utworem na płycie jest "Black wind,
fire and steel", opowiadający o muzyce samego Manowaru. Jest to dobry
i żwawy metalowy numer.
Czas podsumować. Płyta "Fighting the world" jest jedną z lepszych
płyt Manowar. Ciekawa, wciągająca, pełna ostrych i mocnych (ciężko)
metalowych kawałków. Jedynym minusem (poza wspomnianym "Drums of doom")
jest długość płyty. Niewiele ponad 30 minut to w zasadzie połowa
standardu. Możemy jednak Manowarowi wybaczyć to "przeoczenie" ponieważ
okres, w którym powstała płyta różnił się nieco od dni dzisiejszych -
ilość odbiorców i stawiane przez konsumentów wymagania 15 lat temu były
dużo mniejsze. Tytuł płyty: "Fighting the world" to, jak wspomniałem,
walka z fałszywym metalem - "Death to false metal" to słowa widniejące
na wewnętrznej części okładki.
Jeśli ktoś nie zna jeszcze Manowar, to bez problemu może zacząć od tej
płyty - typowe dla tego zespołu teksty, rytm i muzyka. Polecam.
autor: Tomasz Wagner
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|