Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
74% |
| liczba ocen: |
235 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Marilyn Manson "Smells Like Children"
|
Nazwa zespołu: Marilyn Manson
Tytuł płyty: "Smells Like Children"
| Utwory: |
The Hands of Small Children; Diary of a Dope Freind; S****y Chicken Gang Bang; Kiddie Grinder (Remix); Sympathy for the Parents; Sweet Dreams (are made of this); Everlasting Cocksucker (Remix); Fuck Frankie; I Put a Spell on You; May Cause Discoloration of the Urine or Feces; Scabs, Guns and Peanut Butter; Dance of Dope Hats (Remix); White Thrash (Remix); Dancing with the One-Legged...; Rock 'n' Roll Nigger |
Wydawcy: Interscope Records / Nothing Records
Rok wydania: 1995
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Chory człowiek może stworzyć tylko chore rzeczy. "Smells Like
Children" jest najlepszym tego przykładem. Gdy po raz pierwszy
to usłyszałem, dosłownie nogi się pode mną ugięły. Byłem już
przyzwyczajony do dźwięków, jakie Marilyn Manson wydawał na swojej
wcześniejszej produkcji "Portrait of the American Family",
ale tym albumem dosłownie mnie zabił. Już sam tytuł płyty to
swoista ciekawostka: Manson nawiązuje tutaj do romansu Petera
Susskinda pt. "Perfum", w którym główny bohater posiadał
niesamowity dar powonienia i rozpoznawał ludzi po zapachu :)
Po wrzuceniu krążka do czytnika robi się jeszcze ciekawiej.
W rozpoczynającym płytę intro, główną rolę odgrywa płacz dzieci
połączony z jakimś buczeniem, które mniej odpornego na takie klimaty
człowieka, może doprowadzić do rozstroju nerwowego. Płynne przejście
w bardziej przyswajalne dźwięki zwiastuje nadejście "Diary of
a Dope Friend", powoli rozkręcającego się wałka z niesamowitym
refrenem i jedynego zarazem nowego numeru na tej płycie. Po kolejnym
przerywniku, który dziwnie kojarzy mi się z jakimś tajemniczym
programem dla dzieci, następuje pierwszy tego wieczoru, remiks
utworu "Kiddie Grinder" z "Portrait of the American
Family", moim zdaniem prezentujący się o wiele ciekawiej od
pierwowzoru. Zastosowano tu tak szeroki wachlarz dźwięków, że
komuś, kto nie słyszał oryginału, będzie bardzo trudno wyłapać
właściwy utwór. "Symapthy for the Parents" to kawałek
okropnie zdeformowanego wywiadu z Mansonem, chwilę później z naszych
głośników uderzy cover Eurythmics "Sweet Dreams (are made of
this)", jeden z najlepszych utworów Marilyn Manson w ogóle,
zawsze chętnie grany na koncertach. Nie jest to jednak jedyny cover
na tej płycie. Po kolejnym remiksie z "Portrait..."
i niesamowitym przerywniku "Fuck Frankie", który jest dźwiękowym
zapisem stosunku płciowego, usłyszymy jeszcze "I Put a Spell on
You" z repertuaru Jay Hawkinsa. Bardzo spokojny i chwytliwy
numer znalazł się także na ścieżce dźwiękowej do filmu "Lost
Highway". Ostatnim coverem jest zamykający płytę
"Rock 'n' Roll Nigger", utwór Patti Smith, który w ustach
Mansona nabrał niebywałej siły i znacznie przewyższa oryginał.
Drugą część płyty, oprócz wspomnianego covera i kolejnych mniej
lub bardziej udanych przerywników stanowią same remiksy. Niektóre
są zagrane naprawdę niezwykle np. "White Trash", w których
usłyszymy tylko gitarę akustyczną i bardzo charakterystyczne "piii"
cenzury :)
Jak wspomniałem na początku, płyta zrobiła na mnie niesamowite
wrażenie... Jest zlepkiem różnych elementów i tak naprawdę do końca
nie wiadomo, co usłyszymy za chwilę. Jest pokręcona tak samo jak
jej twórca, pełno w niej niekonwecjonalnych i chorych dźwięków.
Ubarwiona najróżniejszymi przerywnikami, stanowi spójną całość,
moim zdaniem jest to płyta, której każdy maniak industrialu wysłuchać
powinien z prawdziwą przyjemnością.
autor: Kornik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|