Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
84% |
| liczba ocen: |
76 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Mark Knopfler "Golden Heart"
|
Nazwa zespołu: Mark Knopfler
Tytuł płyty: "Golden Heart"
| Utwory: |
Darling Pretty; Imelda; Golden Heart; No Can Do; Vic and Ray; Don't You Get It; A Night In Summer Long Ago; Cannibals; I'm The Fool; Je Suis Desole; Rudiger; Nobody's Got The Gun; Done With Bonaparte; Are We In Trouble Now? |
Wydawcy: Mercury Records
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Golden Heart to chyba największe solowe dokonanie mistrza gitary
- Marka Knopflera. Jest to jedyna, jak dotychczas jego płyta, nie
napisana do żadnego filmu. Na wstępie dedykowana jego żonie - Kitty.
Album gustownie wydany, z miłą oprawą graficzną, z tekstami, CD
z nadrukowanym wielkim tytułowym "Złotym Sercem".
Na początku całej recenzji można powiedzieć jedno: album (według
mnie) można podzielić na dwie zasadnicze części - pierwsza od
"Darling Pretty" do "Cannibals", druga: od "I'm The Fool" do "Are
We In Trouble Now". Część pierwsza - bardziej dynamiczna, szybsza.
Część druga - spokojniejsza, bardziej nastrojowa.
Album otwiera kompozycja "Darling Pretty", którą Knopfler wydał
na pierwszym singlu. Świetnie zagrana, typowy klimat Dire Straits
z ostatniej płyty "On Every Street". Następna "Imelda" ze
świetnymi solówkami bardzo przypomina utwór DS "Heavy Fuel".
Potem tytułowy "Golden Heart" (również wybrany na singiel);
spokojny, zagrany na gitarze akustycznej - to chyba najlepszy utwór
na płycie. Teraz rytmiczny "No Can Do", który powoli przechodzi
w melancholijny "Vic and Ray". Piekne solówki ukażą sie nam także
w następnym "Don't You Get It". Wszystko to, co opisałem kumuluje
się w "Cannibals", następującym po "A Night In Summer Long Ago".
"Cannibals" (obok "Golden Heart") to mój ulubiony utwór z tej
płytki. Trzyma jednak inny klimat: wesoły, dynamiczny; jest czymś
w stylu starszych dokonań DS (wszystko w jednym: "Sultans of
Swing", "Lady Writer", "Industrial Disease", "Walk of Life"
i "The Bug").
Teraz część druga: "I'm The Fool" - podobny w stylu do "Golden
Heart", tylko, że bardziej countrowy, taki w sam raz na spokojną
potancówkę. To samo kryje się w "Je Suis Desole" - tylko, że utwór
oparty jest bardziej na muzyce folk, niż na country. Następny to
"Rudiger" - wspaniała ballada o reniferze. "Nobody's Got The Gun"
to także wspaniała kompozycja, bardzo podobna w stylu do "I'm The
Fool" czy "Your Latest Trick" z przedostatniego albumu DS. Kolejny
- "Done with Bonaparte" - oparty na podobnym motywie folkowym,
co w "Je Suis Desole". No i nadszedł czas na zakończenie. Równie
wspaniałe, jak "Brothers In Arms" - spokojne, mnogość solówek, itp.
Przyznaję, że nie ma tu takich cudeniek jak np: "Telegraph Road"
z "Love Over Gold", ale Mark Knopfler, jak to się teraz ładnie
mówi: rośnie do ziemi (może i twórczo, kto wie?). Niemniej, będzie
to miłe zaskoczenie, szczególnie dla fanów Dire Straits i Marka
Knopflera z okresu od roku 1985. Polecam.
autor: GSB
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|