zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Ministry "Adios... Puta Madres"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 80%
liczba ocen: 26

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Ministry "Adios... Puta Madres"

Nazwa zespołu: Ministry
Tytuł płyty: "Adios... Puta Madres"
Utwory:  Let's Go; The Last Sucker; Waiting; Worthless; LiesLiesLies; Watch Yourself; Life Is Good; No W; Rio Grande Blood; Senor Peligro; So What; New World Order (N.W.O.); Just One Fix; Thieves; What a Wonderful World; Behind The Scenes
Wykonawcy:  Aaron Rossi - instrumenty perkusyjne; John Bechdel - instrumenty klawiszowe; Sin Quirin - gitara; Tony Campos - gitara basowa; Tommy Victor - gitara; Alien Jourgensen - wokal, gitara
Wydawcy: 13th Planet Records
Rok wydania: 2009
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

W końcu jest. Wyczekane, świeżutkie, pachnące farbą drukarską i dokumentujące ostatnią trasę DVD legendarnego już zespołu dowodzonego przez "Aliena" Jourgensena. Mniej więcej wiedziałem, czego się po nim spodziewać, bo miałem niewątpliwą przyjemność uczestniczenia w warszawskim gigu 15 lipca 2008 r. Niewiadomą pozostawało dla mnie, w jaki sposób zostanie ono wydane, jakie utwory i gdzie nagrane będzie zawierać, jak materiał został sfilmowany itd. Wydawnictwo zawiera dwie płyty - nazwijmy je "koncertową" oraz "dokumentalną".

Po występie Ministry w Warszawie czułem niedosyt (oczywiście wynikający z szeroko już skomentowanego doboru utworów na pożegnalną trasę) i niestety po obejrzeniu części "koncertowej" DVD jest podobnie, tyle że z innych względów. W porównaniu do wykonywanej na żywo, lista utworów na płycie jest niekompletna, a także niezgodna z kolejnością ich grania. Brakuje "The Dick Song", "Wrong" i "Khyber Pass". Co prawda te utwory znajdują się na wersji CD "Adios... Puta Madres", ale tak czy inaczej tego zabiegu nie rozumiem. Nie ma informacji na temat tego, z jakich miast pochodzą fragmenty koncertów. Szkoda, bo poprzednie koncertowe DVD Ministry pt. "Sphinctour" takich wiadomości dostarczało. Uwzględniając informację z oficjalnej strony zespołu, że na wydawnictwie zawarto fragmenty z Warszawy, robi się przykro podwójnie. Dodatkowo pod względem doboru miast jest duża nierównowaga, bo zdecydowana większość materiału pochodzi z dwóch koncertów - jednego na otwartym powietrzu (na marginesie przez cały czas jest tu widoczna na środku pod sceną wielka polska flaga) oraz drugiego z jakiejś hali. Dlaczego wybrano akurat te, nie wiem. Druga sprawa to brzmienie. To fakt, że podczas koncertów Ministry nigdy nie wiadomo, kiedy Al śpiewa, a kiedy idzie podkład z komputera (choć na drugim DVD Jourgensen zarzeka się, że pod tym względem nie "oszukują"), ale oglądając i słuchając płyty miałem momentami duże wątpliwości co do tego, czy nie było wielkiego "grzebania" w zarejestrowanych nagraniach. Zarzut szczególnie dotyczy "The Last Sucker". Całkiem w spokoju pozostawiono chyba jedynie grę perkusisty. Nagranie jest po prostu obrzydliwie sterylne. Plusy? Dla mnie osobiście przede wszystkim to, że DVD z tej trasy w ogóle jest. Na koncert nie zaopatrzyłem się w stopery do uszu i mimo tego, że raczej lubię muzyki słuchać głośno, to poziom natężenia dźwięku był tak wysoki, że nie byłem w stanie podejść bliżej sceny. W konsekwencji widziałem mniej niż bym chciał, a w głowie i tak piszczało mi przez trzy dni. Poza tym "Adios..." stanowi świetne uzupełnienie wspomnianego "Sphinctour", które koncentrowało się na numerach z mojej ukochanej "Filth Pig" oraz płyt wcześniejszych. Jakość dźwięku "Adios..." jest znakomita, ale to akurat nie jest zaskoczeniem.

Część "dokumentalna" obejmuje wspomnienia muzyków dotyczące czterotygodniowych, morderczych prób na pustynnym ranczo w towarzystwie zdechłych skunksów, historię zniszczenia przez publiczność podczas jednego z amerykańskich koncertów krat, za którymi występowali. Dowiemy się o ulubionych utworach poszczególnych członków zespołu, przemyka Billy Gibbons, możemy zobaczyć Aliena w normalnych okularach korekcyjnych, deszcz balonów podczas finałowych utworów z amerykańskiej części trasy (w Europie grali "What a Wonderful World", a w USA zdarzało im się "Just Got Paid" czy "Under My Thumb"). Wreszcie słyszymy od samego Jourgensena o jego zmęczeniu i znudzeniu trasą, przyznaniu się do tego, że się starzeje i na koniec doświadczamy wielkiego kontrastu, gdy pozostali członkowie Ministry ze wzruszeniem żałują, że to już koniec, czynią to szczególnie najmłodsi - gitarzysta Sin Quirin i perkusista Aaron Rossi. Nawet słuchając wielkoluda Tony'ego Camposa nie mamy wątpliwości co do jego smutku z powodu rozwiązania Ministry. Jako całość jest to fajny dokument pokazujący ludzi tworzących kiedyś jeden z najciekawszych zespołów na świecie.

To wydawnictwo nie zwala z nóg. Jest raczej pamiątką dla fanów grupy, głównie tych, którzy pokochali ostatnie trzy płyty Ministry, tak odmienne od poprzednich. To także pamiątka dla tych, którzy mieli przyjemność być na koncertach z ostatniej trasy największego cynika w historii muzyki rockowej. Ja w swej naiwności jeszcze liczę na to, że go jeszcze kiedyś zobaczę na żywo. Może z Lard, razem z Biafrą...? Wszak trzeba mieć marzenia...

autor: Przemysław Łukasik

tutaj od 22.05.2009

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Ministry
Staalkyer (wyślij pw), 2011-09-30 20:23:18 | odpowiedz | zgłoś
Marzenia trzeba mieć! Niektóre jak widać się spełniają ;)


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Ministry

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Ministry

"Adios... Puta Madres"
autor: Przemysław Łukasik

"Animositisomina"
autor: m00n

"Cover Up"
autor: Do diabła

"Rantology"
autor: m00n


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas