Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
71% |
| liczba ocen: |
7 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Mynta "Nandu's Dance"
|
Nazwa zespołu: Mynta
Tytuł płyty: "Nandu's Dance"
Wydawcy: Folk Time
Rok wydania: 1994
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Posłużę się wkładką: "Mynta to szwedzko-hinduska formacja, która dokonała
wspaniałego muzycznego połączenie kultur - europejskiej (nordyckiej) i
hinduskiej, wzbogacając całość wpływami muzyki afrykańskiej i jazzu. Mynta
istnieje od 1979 r. Obecny skład zespołu uformował się w 1989 r. Jego brzmienie
można usłyszeć na albumach: "Hot Madras" (1991) i "Nandu's Dance" (1994). Hindusi
Fazal Qureshi (tabla) i Nandkishor Muley (santoor) są wirtuozami klasycznej
muzyki indyjskiej. Występowali na całym świecie z takimi muzykami jak Hariprasad
Chaurasia, Shivkumar Sharma i Zakir Hussain (Fazal jest młodszym bratem Zakira).
Artyści szwedzcy to znane i uznane osobowości szwedzkiej sceny muzycznej. Mają na
swoim koncie liczne tournee i nagrania. Występowali w międzynarodowych składach m.
in. z New Jungle Orchestra, Egba i Yggdrasil. Zespół Mynta licznie koncertował na
całym świecie. Brał udział m.in. w festiwalach w Montreux, Singapurze, Indiach,
Argentynie itd."
Ale co tak naprawdę przynosi ze sobą ta płyta... Na pewno 11 świetnie zagranych
utworów, utrzymanych brzmieniowo w konwencji folkowej, choć melodie często
zahaczają o wspomniany jazz, czy ogólnie pojętą muzykę europejską. Muzyka Mynty
promieniuje radością grania i dużym obyciem artystów z instrumentami. Wiele tam
wirtuozerskich popisów, choć muzyka jest bardziej ambientowa, niż nastawiona na
melodie. Takie płynące indyjsko-jazzowe progresywne klimaty.
Naprawdę dużo dają oryginalne instrumenty - saz, tabla, santoor, bambusowy flet,
czy jews harp (harfa żydowska ??? ;). Jest tu oczywiście i wokal, ale jak to w
muzyce indyjskiej, nie góruje on nad instrumentami - współpracuje z nimi i tworzy
wielką plamę dźwiękową.
Bardzo interesująca propozycja. Daje możliwość posłuchania wesołej i miłej
muzyki, która jednak niesie ze sobą jakieś ambicje i dużą dawkę progresywności.
Nie słuchajcie muzyki środka! Słuchajcie folku!
autor: szalony KaPelusznik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|