Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
96% |
| liczba ocen: |
66 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Neurotic Outsiders "Neurotic Outsiders"
|
Nazwa zespołu: Neurotic Outsiders
Tytuł płyty: "Neurotic Outsiders"
| Utwory: |
Nasty Ho; Always Wrong; Angelina; Good News; Better Way; Feelings Are Good; Revolution; Jerk; Union; Janie Jones; Story Of My Life; Six Feet Under |
Wydawcy: Maverick Recording Company / Warner Music Poland
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Dla takich płyt warto żyć. Dla płyt prostych, bezpretensjonalnych i
szczerych. Dla płyt, podczas słuchania których czuć autentyczną radość ze
wspólnego grania. Kupiłem tę kasetę na wyprzedaży za 3,90 PLN (słownie:
trzy złote dziewięćdziesiąt groszy nowych polskich) i gdybym wcześniej
wiedział, że zrobi na mnie tak piorunujące wrażenie, to dałbym za nią
dużo więcej.
Neurotic Outsiders to niestety jednorazowy projekt muzyczny, a nie
regularny zespół. Skrzyknęli się Steve Jones (gitarzysta Pistolsów),
Duff McKagan i Matt Sorum (wiadomo - Guns'N Roses) i bliżej nie znany
mi basista Duran Duran - Johnny Taylor. Czego dokonali? Stworzyli
jeden z najlepszych punkowych albumów lat 90-tych, album przy którym
wiele kapel tego gatunku powinno spędzić sporo czasu i potraktować
go jako korepetycje.
Tu wszystkie kawałki są znakomite i nieważne jest czy słuchamy kompozycji
szybkich czy balladowych (bo takie też są). Głos Jonesa momentami do
złudzenia przypomina obecnego wokalistę Misfits, Duff pieje za to nieco
cieniej, ale na przykład w "Good News" odwala kawał dobrej roboty. Inna
rzecz, że ten utwór to po prostu majstersztyk. Podobnie rewelacyjne są
"Nasty Ho", rozśpiewana "Angelina" i taki też "Jerk". Wspomniane wcześniej
balladki mogą punkowym ortodoksom trochę przeszkadzać, ale gwarantuję,
że ich lektura to sama przyjemność. Gdy podczas pierwszego przesłuchania
rozpoczął się kawałek "Six Feet Under", pomyślałem "Guns'N Roses grają
punka!" Okazało się, że to jedyny na płycie utwór współautorstwa Duffa
McKagana... no i wszystko jasne. Większość utworów napisał Steve Jones
i pozostaje tylko żałować, że nie wykorzystał w pełni swojego talentu
po rozwiązaniu Sex Pistols. Tą płytą potwierdził fakt, że Sex Pistols
był świetnym rockowym zespołem, w którym tylko Sid Vicious nie miał
zielonego pojęcia o muzyce.
autor: RaMoNe
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|