Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
87% |
| liczba ocen: |
451 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Nightwish "Oceanborn"
|
Nazwa zespołu: Nightwish
Tytuł płyty: "Oceanborn"
| Utwory: |
Stargazers; Gethsemane; Devil and the Deep Dark Ocean; Sacrament of Wilderness; Passion and the Opera; Swanheart; Moondance; The Riddler; The Pharaoh Sails to Orion; Walking in the Air |
| Wykonawcy: |
Tarja Turunen - wokal; Tuomas Holopainen - instrumenty klawiszowe; Empuu Vuorinen - gitara; Sami Vanska - gitara basowa; Jukka Nevalainen - instrumenty perkusyjne |
Wydawcy: Mystic Production / Spinefarm Records
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Nightwish -jeszcze do niedawna ta nazwa nic nie mówiła nawet największym
miłośnikom "klimatów". Dziś jednak zachwyca, wywołuje gorące emocje,
daje nadzieję na to, że piękne, uczuciowe nastroje nie zginą pod
powłoką bezdusznego techno. Wiem, że nie tylko ja nie zdążyłam jeszcze
do końca ochłonąć z wrażeń, jakich doznałam przy obcowaniu z debiutem
Finów - "Angels Fall First". Bo przecież to jedna z tych płyt, które
pozwalają zrealizować wzniosłe dziecięce ideały, zakopane przez czas,
pozornie zapomniane przez serce... Nightwish przedłużył tę wymarzoną,
wyśnioną chwilę. Stworzył nowe dzieło osnute imaginacją, nierealną
rzeczywistością, magią... "Oceanborn"...
Drugi krążek fińskiego kwintetu rozwija koncepcję i ideę narodzoną
na debiucie. Znów wydaje mi się, że stoję pośrodku baśniowej krainy w
towarzystwie przyjaznych, radosnych elfów. Znów czuję zapach dziecięcych
wspomnień, pragnień, ideałów... Muzyka Nightwish to wypadkowa heavy i
power metalu, gotyku, folku i symfonicznych uniesień. Zatapia głęboko
w falach upojenia niespełnionych marzeń. Przypomina bezkresną wędrówkę
po zakamarkach krainy snów i nierealnej rzeczywistości. Poznajesz
tam zjawy, stworki i ludzi, których pamiętasz z dziecięcych opowieści
i baśni. Może jest to heroiczny, silny wojownik, który błyszczącym
mieczem pokonał strasznego smoka ("Stargazers")? Może namiętna, dumna
księżniczka, zimno spoglądająca na świat utkany z suchej rozpaczy
("Passion and the Opera")? A może rozgadane, czarodziejskie elfy,
tańczące pijane w świetle księżyca ("Moondance")...? Szlachetną Perłą
Nightwish jest Tarja, a ściślej mówiąc jej niesamowity, jedyny w swoim
rodzaju głos - zaczynający się na gotyckiej ekspresji, a kończący na
operowych zaśpiewach. Wokalistka zachwycała już na "Angels Fall First",
tu jednak jeszcze mocniej podkreśliła swój talent. W kilku fragmentach
("Devil and the Deep Dark Ocean", "The Pharaoh Sails to Orion")
Tarji towarzyszy demoniczny, wręcz diabelski męski wokal, wprowadzający
do muzyki grozę, ciemność i opętanie (bo przecież w baśniach zawsze
paliła się iskierka zła...). Dominuje tu jednak piękno, wzniosłość,
patetyczność i uduchowienie. Grzechem byłoby zapomnieć o dwóch, troszkę
odmiennych perłach głębokiego oceanu - "Swanheart" i "Walking in the Air"
(ten utwór to przeróbka melodii z... serialu o bałwanku). Dźwięki
wznoszą w górę, pozwalają poczuć bliskość Kosmosu, własną dłonią dotkną
gwiazd. A delikatny, rozmarzony nastrój pozwala śnić o własnym świecie
zbudowanym z intymnych pragnień...
Nightwish stworzył kolejne wielkie dzieło - fascynujące, orzeźwiające,
piękne jak zaćmienie słońca, leśne jezioro, jak wciąż żyjące wzniosłe
dziecięce fantazje... Dzieło wciągające w głąb własnych uczuć i minionych
wspomnień. Dlatego nadal spaceruję po wyimaginowanym, ulotnym świecie
i czekam na następną płytę, która niczym nocne życzenie wprowadzi mnie
w jeszcze głębszą otchłań snów, ideałów i baśniowości.
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|