Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
88% |
| liczba ocen: |
607 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Nightwish "Wishmaster"
|
Nazwa zespołu: Nightwish
Tytuł płyty: "Wishmaster"
| Utwory: |
She is My Sin; The Kinslayer; Come Cover Me; Wanderlust; Two For Tragedy; Wishmaster; Bare Grace Misery; Crownless; Deep Silent Complete; Dead Boy's Poem; FantasMic |
Wydawcy: Spinefarm Records / Mystic Production
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Nightwish w pewnych kręgach nazywany jest zespołem kultowym. I nie ma w
tym momencie znaczenia, że jeszcze niedawno stawiali pierwsze kroki na
scenie, nie ma znaczenia, że jeszcze niedawno mieli w swoim dorobku tylko
dwie płyty. Dwie, ale za to jakie! Nie ma wątpliwości, że udało im się
wypracować swój specyficzny, niezwykle oryginalny styl. Ich muzyka trafiła
nie tylko do fanów metalu - świadczy o tym niezwykła popularność w
rodzimej Finlandii, a także kandydowanie jednej kompozycji do konkursu
"Eurowizji".
Trudno jednoznacznie powiedzieć, gdzie tkwi ten niezaprzeczalny urok.
Jedno za to jest pewne - trzecia płyta jeszcze mocniej ugruntuje ich
pozycję i prawdopodbnie uwiedzie nowych słuchaczy.
"Wishmaster" nie powinien rozczarować dotychczasowych wielbicieli Nocnego
Życzenia. Zespół podąża dalej tą samą ścieżką, muzyką wprowadzając w świat
magii, bajek, uczuć i dziecięcej fantazji. Z dźwięków kipi radość,
beztroska, niesamowita energia, choć jest tu także miejsce na refleksję i
na tęsknotę (delikatny "Two For Tragedy", który jest tym, czym na
"Oceanborn" były "Swanheart" i "Walking On The Air"). Solidne heavy
metalowe gitary fantastycznie kontrastują z folkowym instrumentarium,
dynamizm splata się z pięknem i rozmarzonym klimatem. Kolejny raz trudno
jednoznacznie określić styl prezentowany przez Nightwish - bo przecież
jest tu miejsce na rockowo-metalowy czad, pojawiają się akcenty folkowe,
gotyckie, symfoniczne, a nawet chóralne. Wszystko to pięknie połączono w
jedną, magiczną całość. Tak, magia... ona niewątpliwie czuwa nad muzyką
lejącą się z "Wishmaster". Magia, uczucia, fantazja, ideały i piękno.
Dokładnie to samo, co urzekało na "Oceanborn". Choć może niezupełnie to
samo, bo mimo kontynuacji znanego stylu nie można zarzucić Nightwish
powielania pomysłów z przeszłości. Owszem, ogólny klimat, założenia
pozostały nienaruszone. Ale jest w tych dźwiękach też coś świeżego,
orzeźwiającego. Choćby te piękne solówki w "FantasMic" czy w "Dead Boy's
Poem". Choćby coraz piękniejszy, coraz doskonalszy wokal Tarji. Tak, jej
głos z płyty na płytę usidla coraz mocniej, co zresztą nie dziwi - ta
barwa jest nie do podrobienia. Ale i cała muzyka Nightwish jest nie do
podrobienia. Naprawdę zadziwia rozwój tej formacji - na debiucie z 1998
roku brzmiało to jeszcze nieco naiwnie, nieco niepewnie, a teraz jest
niezwykle dojrzałe, głębokie i z powodzeniem "rozrabia" na
metalowo-podobnej scenie.
"Wishmaster" to płyta, której słucha się bez wytchnienia. Czas płynie przy
niej bardzo szybko. Ale tylko po to, by przeżyć te chwile ponownie.
Marzenia, uczucia, fantazja, energia... Znów się zaczyna...
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|