zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Nine Inch Nails "Halo 5 - Broken"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 96%
liczba ocen: 194

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Nine Inch Nails "Halo 5 - Broken"

Nazwa zespołu: Nine Inch Nails
Tytuł płyty: "Halo 5 - Broken"
Utwory:  Pinion; Wish; Last; Help Me I'm In Hell; Happiness in Slavery; Gave Up; Physical (You're So); Suck
Wydawcy: Nohing / Interscope Records
Rok wydania: 1992
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

"Broken" ma się tak do "Preety Hate Machine", jak pięść do nosa. Dwa lata, jakie dzielą oba te albumy wyszły chyba panu Reznorowi na dobre, bo ten najbrutalniejszy i najcięższy album w dziejach Nine Inch Nails dosłownie powala na kolana. Po uwolnieniu z objęć TVT Records, której to wytwórni nienawidzi, Trent dał upust całej zbierającej się w nim agresji na tym właśnie krążku.

Krótkie rwane dźwięki gitary, z każdą sekundą wzmagające swoją siłę, zwiastują nadejście "Pinion". Ten utwór trwa zaledwie jedną minutę, ale trudno byłoby o lepszy wstęp do takiej płyty, jaką jest "Broken". Szybkie przejście i już jedziemy z "Wish", jednym z najlepszych utworów w historii Nine Inch Nails. Charakterystyczny wyziew z elektronicznego pudła, przerywany jest śpiewem Reznora i następującym po nim niesamowitym atakiem gitar, tworząc ponadprzeciętny klimat - ten kawałek po prostu zwala z nóg. Siła, agresja i brutalność w jednym wydaniu to także "Last". Dopiero przy kolejnym instrumentalnym kawałku "Help Me I'm In Hell", następuje lekkie rozładowanie. Ten utwór ma dużo z klimatu "Preety Hate Machine", niesie ze sobą jakieś nienamacalne zło i zagładę - to doskonały zwiastun kolejnej płyty Nine Inch Nails "The Downward Spiral", której recenzję może już niedługo znajdziesz na "rock i metal po polsku". "Happiness In Slavery" to znowu powrót do ostrzejszych klimatów, ale ten numer jest jakby inny, wolniejszy od "Wish", bardziej rozwlekły, więcej tu elektroniki i trochę zawodzącego głosu Reznora. Inaczej jest z "Gave Up" - ten kawałek zabija swoją szybkością, wściekłością i siłą, z jaką Reznor ciska kolejne teksty. Refren to już prawdziwa jazda bez trzymanki, lekko przesterowany wokal i słowa wykrzykiwane z prędkością światła - Trent jest niesamowitym wokalistą i jeśli twierdzisz, że jest inaczej polecam Ci posłuchać ten właśnie numer. Mimo, że zgodnie z planem to już koniec płyty, na wciąż głodnego słuchacza czeka jeszcze deser, skłądający się z trwających łącznie ponad dziesięć minut, dwóch ukrytych tracków. Pierwszy z nich - "Physical (You're So)" - to cover Adama Anta, powolny i ciężki numer z trochę podniosłym refrenem. Na uwagę zasługuje środek tego wałka, kiedy do ciężkich gitar, dołączają się jakieś dziwne odgłosy i najpierw skrzek, a potem coraz bardziej zawodzący wokal Reznora. "Suck" - utwór nagrany przy współpracy Pigface, zaczyna się dźwiękami, które mnie osobiście kojarzą się z maszyną podtrzymującą życie :) Trent początkowo śpiewa, by w ostrym uderzeniu gitar w refrenie wykrzyczeć całą nienawiść i zgromadzoną w nim agresję. Znakomity finał znakomitej płyty.

Naprawdę trudno obiektywnie ocenić album swojego idola, człowieka, który w ciągu tych prawie dziesięciu lat nic a nic się nie zmienił i dalej robi to, co mu wychodzi najlepiej (choć sam uważa inaczej). "Broken" to fantastyczny album i ma właściwie tylko jedną wadę: jest niesamowicie krótki. Nie pomagają nawet dwa ukryte utwory. Trzydzieści minut to zdecydowanie za mało, biorąc pod uwagę, że tej plyty słucha się na jeden raz - od początku do końca ciągle nie mając dość. To moja ulubiona płyta Nine Inch Nails. Pomaga mi się wyładować, każdy utwór na niej zawarty dosłownie mnie rozbraja. Polecam każdemu, kto twierdzi, że industrial to inna nazwa dla techno. Niech gówniarze w kolorowych szmatach z gwizdkami w ustach, spróbują strawić "Broken". Gwarantuje, że nie wytrzymają nawet do środka płyty...

autor: Kornik

tutaj od 16.02.1999

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Marilyn Manson "Mechanical Animals"
- autor: Kornik

Offspring "Americana"
- autor: RaMoNe
- autor: Jacek R.
- autor: GSB

Slipknot "Slipknot"
- autor: Jarek Z


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
NIN
pik (gość, IP: 79.163.1.*), 2012-02-13 16:55:11 | odpowiedz | zgłoś
co to za tytuł: halo 5- broken? hmm po prostu broken! anyway genialna epka, oczywiscie uwielbiam także The Downward Spiral. jak dla mnie muza absolutnie bez zarzutu.


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Nine Inch Nails

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Nine Inch Nails

"Halo 1 - Down In It"
autor: Kornik

"Halo 14 - The Fragile"
autor: Kornik

"Halo 5 - Broken"
autor: Kornik

"The fragile"
autor: Baton


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas