Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
86% |
| liczba ocen: |
144 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Offspring "Ignition"
|
Nazwa zespołu: Offspring
Tytuł płyty: "Ignition"
| Utwory: |
Session; We are one; Kick him when he's down; Take it like a man; Get it right; Dirty magic; Hypodermic; Burn it up; No hero; L.A.P.D.; Nothing from something; Forever and a day |
Wydawcy: Sony Music
Rok wydania: 1993
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Najbardziej jednolita płyta The Offspring "Ignition" nie szczyci się
komercyjną popularnoscią czy wieloma singlami, ba, z tego krążka żadna
piosenka nie została wydana oddzielnie. Wielka szkoda, bo naprawdę jest
czego posłuchać.
Pierwszy kawałek zaczyna sie bardzo sympatycznie - okrzykiem:
"f**k f**k f**k f**k f**k", później słychać mocny, szybki rytm i
gitary. Najbardziej promowany kawałek, który należy do najlepszych
na płycie. Drugi utwór "We are one" jest jeszcze lepszy - bardzo wyraźna
harmonia głosu Brayan'a z Noodles'em, anarchistyczny tekst; właśnie od
tego numeru zaczyna się prawdziwa punkowa jazda. "Kick him when he's
down" to wesoła piosenka z fajnym tekstem. Ciekawa linia melodyczna,
złożone zakończenie i wspaniały wokal sprawiają, że jest ona jednym
z atutów płyty. "Take it like a man" to kawałek o trochę egzotycznym
podkładzie perkusyjnym. Niezły tekst i melodyjność - niestety, do tego
numeru trzeba się cholernie długo przekonywać. Ogółem: bardzo dobry.
Kolejny "Get it right" trochę przypomina nastrojowo poprzednika.
Niezły tekst, mocny, wyraźny rytm i ciekawy refren tworzą niepowtarzalny
utwór. Ballada "Dirty magic" jest jednym z najlepszych kawałków w
dorobku zespołu. Orientalna melodia i fenomenalny tekst, wspaniały
wokal - ten utwór świetnością ustępuje tylko "Gone away" z "Ixnay on
the hombre" i ma w sobie prawdziwa magię (niekoniecznie brudną :) ).
"Hypodermic" zaczyna sie bardzo podobnie jak "Session", ma praktycznie
taki sam rytm; niezły wokal, dość dobry podkład muzyczny. Utwór
trochę za długi. Aha... wielka rola Grega z jego basem. "Burn it up"
to kolejny mocny punkt krążka. Wspaniale odśpiewany, fajne chórki,
ciekawy (i zaje...) riff i ten tekst... podobno za jego sprawą kiedyś
na koncercie grupka dzieciaków przynosła palącą się puszkę z napisem
"dla Offspring". No cóż... ale utwór wręcz genialny. Kolejny "No
hero" jest bardziej dojrzały. Niesamowity wokal Dexa i mocna rola basu,
ciekawe wstawki z niesamowitym tekstem. Utwór budzący niejaki podziw
i godny naśladowania. "L.A.P.D." to piosenka napisana na pamiątkę
pewnego zdarzenia - pierwszymi osobami, przez które Brayan
został pobity były siły policyjne Los Angeles. Utwór bardzo agresywny,
wręcz wykrzyczany, dopracowany i osobisty. Jest czego posłuchać.
Następny kawałek "Nothing from something" jest całkiem udany. Fajny tekst
(co zdradza już sam tytuł) i przyćmiony choć niezły wokal. Bardzo dobra
melodyka. Ostatna piosenka "Forever and a day" (ten utwór sprawił na mnie
dobre wrażenie tuż po przeczytaniu tytułu) jest bardzo dobra. Niesamowity
śpiew Dexiego, genialne chórki i bardzo dobrze odegrana melodia, solówa
przy końcu utworu.
Ten mało znany krążek tak naprawdę zasługuje na miano najlepszego w
dyskografii Offspring. Prawda - mówią, że to surowizna, brzęki itp.,
ale w końcu jakże miło posłuchać płyty, której wizerunku nie zakłóciła
komercja, a muzyka jest dla Nas - prawdziwych fanów; której nie zrobiono
dla sławy, nie okraszono nowoczesnym nurtem muzycznym; która po prostu
jest częścią artystów - która jest częścią Nas.
Podziwiam i polecam.
autor: Mary SAy
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|