Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
88% |
| liczba ocen: |
142 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Offspring "The Offspring"
|
Nazwa zespołu: Offspring
Tytuł płyty: "The Offspring"
| Utwory: |
Jennifer Lost Lhe War; Elders; Out Of Patrol; Crossroads; Demons Beheaded; Tehran; A Thousand Days; Black Ball; I'll Be Waiting; Kill The President |
Wydawcy: Nitro Records
Rok wydania: 1995
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
"The Offspring" dostałem od taty, a on otrzymał ją z SONY MUSIC PL.
Nie mam jej ze sklepu, ponieważ brak na połkach sklepowych Offspringa
(!!paranoja!!), po prostu ni kaj ni ma!!! Płyta ma dość nietypową
okładkę, jest na niej coś typu "alienowatego". Cały papier jest ciemno
kobaltowy, granatowy. Na samej górze żółte litery ułożone w napis... THE
OFFSPRING. Po drugiej stronie pudełka wykaz utworów (jak zawsze) oraz
niezły obrazek, przedstawiający cienie tego wspaniałego kwartetu. Sama
płytka jest cała czarna z napisem "The Offspring". Tworzeniu płyty
(mam tu na mysli kompozycję "Black Ball") asystował chórek pracowników
z EPITAPH!
To ich najlepsza płyta. Dexter ze swojego gardła wyciąga wszystko, co
się da ("Black Ball" oraz "Kill The President)" i jak zawsze melodyjne
śpiewanie przechodzi w dziki ryk i psie wycie. To jest świetne! Noodles
z Gregiem rżną na gitarach, jak ruski CeKaEm (ciężki karabin maszynowy,
choć nie jak katjusze, bo to byłaby przesada). Naprawdę dają ostro i to
nie byle jak. Jedyną denerwującą rzeczą jest cichy dzwięk perkusyjnego
talerza, powtarzający się z prędkoscią, oczywiscie, ruskiego karabinu
maszynowego (za to potrąciłem 0,5 punkta, a szkoda, bo wynik byłby
rewelacyjny), Ron wykazał się niezwykłą siłą, uderzając w bębny, dźwięk
perkusji przebija się przez spiew Dexa i gitary Noodlesa oraz Grega.
Efekt jest piorunujący. Rzadko kto tak pociska jak Ron.
Płyta ta wiąże ze sobą niektóre gatunki muzyki na przykład metal i rock.
Jesto taki mały, ale zajebisty eksperyment - "I'll Be Waiting". Zaczyna
się zupełnie spokojnie, ale pózniej... to trzeba usłyszeć, tak samo
z "Out On Patrol". Muzyka nie przypomina niczym ładodnych dźwięków
z późniejszich płyt. Krążek jest oryginalnie wydany (kolory itp.),
oryginalny również pod względem muzycznym. To wszystko sprawia, że często
jej słucham (aż za często) - wszyscy sąsiedzi oraz moi rodzice nienawidzą
punka! Muszę czekac aż gdzieś pojadą i wtedy... zaczyna się rąbanie głową
i rękami w stół (dozwolone dla dzieci od lat hmm... 14!!!), nie muszę
opisywać szczegółów, wtajemniczeni wiedzą o czym piszę. uczuciu. Polecam
tę płyte wszyskim którzy lubią punka i gatunki pochodne do niego.
autor: Hellfire
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
Wszystko ok...
Astarte89 (gość, IP: 109.173.215.*), 2010-09-14 12:44:38
| odpowiedz | zgłoś
...choć nie zgadzam się z tym, że to ich najlepsza płyta, ale to już kwestia gustu.
W każdym razie wkradł tu się chyba mały błąd, ponieważ płyta została wydana w roku 1989, wprawdzie pierwotnie na winylu, więc być może z tym 1995 chodziło Ci o to, że wtedy wydali to jeszcze raz na CD.
Pozdrawiam, Notoryczna Słuchaczka TO;)
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|