zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> O.N.A. "Pieprz"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 74%
liczba ocen: 111

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: O.N.A. "Pieprz"

Nazwa zespołu: O.N.A.
Tytuł płyty: "Pieprz"
Utwory:  Duży kac; Ciągle Ty; Nie to nie; Szkoda by było; Na razie; Moje zło; Rozbieraj mnie; Jestem silna; Pieprz
Wykonawcy:  Agnieszka Chylińska - wokal; Wojtek Horny - instrumenty klawiszowe; Zbigniew Kraszewski - instrumenty perkusyjne; Grzegorz Skawiński - gitara; Waldemar Tkaczyk - gitara basowa
Wydawcy: Sony Music Polska
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

Co też najlepszego zrobiło O.N.A. na nowej płycie? Po "T.R.I.P." - najcięższym i chyba najlepszym krążku w swej karierze - Skawiński i spółka nagrali płytę w przeważającej części lekką i "ułożoną". Wszystkie poprzednie produkcje formacji miały określony charakter. Za każdym razem inny, zawsze jednak dość wyraźny. O "Pieprzu" można to niestety powiedzieć w dużo mniejszym stopniu.

Ale po kolei. Wciąż jeszcze nie można stwierdzić (i oby to nigdy nie miało miejsca!), że jest to album popowy. Jest kilka cięższych kawałków: "Nie to nie", "Moje zło" czy tytułowy (tytułowe?) "Pieprz", ostatecznie jeszcze "Rozbieraj mnie". Jednak pozostałe utwory nie robią dobrego wrażenia. Chyba najlepsze określenie, jakiego można wobec nich użyć (co z resztą już wcześniej uczyniłem) to "ułożone". Takie na granicy poprocka. Kawałki jak "Na razie", "Jestem silna", a przede wszystkim "Ciągle Ty" to stosunkowo proste kompozycje, idealnie nadające się do promowania w radio i w telewizji.

Prostota ta dotyczy w dużej mierze wokalu Chylińskiej oraz techniki instrumentalnej reszty muzyków. Agnieszka robi to, co potrafi najlepiej - krzyczy - tylko w 2-3 utworach. Oczywiście w innych również jej głos czasem wchodzi w "chropowate" rejestry, ale raczej przypadkowo. Często zaś wokalistka ogranicza się do bardzo zwykłego, czystego śpiewu. Zatraca się w ten sposób cała wyjątkowość, cała drapieżność, którą tak lubię w kobiecych rockowych wokalach. Jeśli chodzi o warstwę instrumentalną... aż przykro mówić, ale większość numerów pozbawiona jest solówki z prawdziwego zdarzenia. Zaś nawet tam, gdzie takowa występuje, jest schematyczna i banalna w budowie oraz - że tak powiem - trudności zagrania. Wyjątek w postaci niezłych solo z wykorzystaniem wah-wah w "Rozbieraj mnie" i "Pieprz" nie zmienia faktu, że z powodu tej płyty Skawa ma u mnie dużego minusa za pójście na łatwiznę. W tej sytuacji najlepiej wypada dobrze wyeksponowany bas Tkaczyka. Generalnie natomiast mam odczucie, że zamykając album najostrzejszą piosenką (na samym końcu Kraszewski wprowadza nawet na chwilę kanonadę na dwie centrale, zupełnie jakby to miało jakiekolwiek znaczenie...), O.N.A. chciało trochę przyćmić dosyć niekorzystne wrażenie. Raczej jednak nieskutecznie...

Również poziom tekstów Chylińskiej uległ pogorszeniu. Są nadal bardzo charakterystyczne, ale jakby płytsze. W każdym razie większość. Wciąż jest tu pewna brutalność i chęć dominacji ("Nie to nie", "Rozbieraj mnie") i ogromna... khekhem... ochota na seks (przede wszystkim oczywiście "Pieprz" - dwuznaczny tytuł w tekście częściej oznacza czasownik w trybie rozkazującym niż rzeczownik, ale także inne utwory). Pojawia się jednak także motyw raczej szczęśliwej miłości ("Ciągle Ty", "Jestem silna"). Teksty o tym charakterze stanowią oprawę tych delikatniejszych piosenek (to poniekąd zrozumiałe). Tego typu pisanie nie wychodzi jednak moim zdaniem Agnieszce dobrze.

"Pieprz" po kilku przesłuchaniach wydaje się trochę lepszy niż za pierwszym razem. Nie wiem, może to kwestia przyzwyczajenia. Nie twierdzę, że jest to płyta jednoznacznie zła. Zdaję sobie nawet sprawę, że będę do niej raz na jakiś czas wracał. W szczególności wtedy, gdy będę miał ochotę na muzykę odrobinę łatwiejszą w odbiorze. Dlatego nie odradzam kupna tego wydawnictwa. Kup tę płytę śmiało, ale tylko wtedy, jeśli masz już wszystkie inne albumy O.N.A. I - jak zwykle mówię na koniec - wyrób sobie o niej własne zdanie.

autor: Rafał "Negrin" Lisowski

tutaj od 27.11.1999

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Świetna recenzja
Miqual (gość, IP: 85.128.75.*), 2008-08-07 13:45:15 | odpowiedz | zgłoś
Jestem wielkim fanem o.n.a. od samego początku ich istnienia. I w 100% zgadzam się z ta recenzją. Sam bym tego lepiej nie wyraził:)

 
ona
pieprzomanka (gość, IP: 83.13.221.*), 2008-04-26 19:01:40 | odpowiedz | zgłoś
guzik prawda cudowna i ineteligentna płyta jak kazda. komercją to ty sie zajmij:/


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- O.N.A.

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: O.N.A.

"Mrok"
autor: Rafał "Negrin" Lisowski

"Pieprz"
autor: Rafał "Negrin" Lisowski


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas