zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Paradise Lost "Shades of God"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 87%
liczba ocen: 132

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Paradise Lost "Shades of God"

Nazwa zespołu: Paradise Lost
Tytuł płyty: "Shades of God"
Utwory:  Mortals Watch The Day; Crying For Eternity; Embraced; Daylight Torn; Pity The Sadness; No Forgiveness; Your Hand In Mine; The Word Made Flesh; As I Die
Wydawcy: Music For Nations / Metal Mind Productions
Rok wydania: 1992
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Nie ma wątpliwości, że płyta "Gothic" stała się wielkim przełomem w muzyce metalowej. Ale czy był to przełom w twórczości Paradise Lost? W pewnym sensie na pewno tak, ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę zaskakujący rozwój tej formacji, dochodzi się do wniosku, że właściwie każda jej płyta przynosi coś nowego, wprowadza małe zamieszanie, obala utarte schematy. "Lost Paradise" - powolny walec z deathowymi przebłyskami, "Gothic" - mroczna, melancholijna otchłań doomowo-deathowo-gotyckich dźwięków... Czego należało spodziewać się po trzecim albumie Brytyjczyków...? Domysłów było dużo, jednak sami Twórcy nie byliby sobą, gdyby ich nie roztrzaskali...

"Shades of God"... kolejna niespodzianka, kolejny przełom w karierze Raju Utraconego. Muzyka rozwinęła się w stronę totalnego osamotnienia, smutku i depresji. Taki nastrój wyczuwalny był już na "Gothic", ale o ile tamten ból był nieco "wyśniony" i "kojący", o tyle ten ból jest bardzo realistyczny, bardzo przyziemny. Gatunkowo jakby więcej tu klasycznego heavy metalu, niż deathu czy doomu, z którymi to wcześniej kojarzono zespół. Brzmienie jednak jest nadal ciężkie, "przybrudzone". Styl już nie do podrobienia - a to w dużej mierze dzięki solówkom Gregora Mackintosha. Po raz pierwszy wykorzystano tu gitary akustyczne, które wprowadzają (a przynajmniej próbują wprowadzić) w tę muzykę nieco subtelności ("Daylight Torn", "As I Die", "No Forgiveness"). Przede wszystkim jednak zaskakują wokale Nicka Holmesa - to już nie growling, a bardziej czytelny (choć tu jeszcze "przybrudzony") śpiew.

Ta muzyka jest po prostu inna, choć z drugiej strony zachowuje klimat i styl charakterystyczny tylko i wyłącznie dla tego zespołu. Na "Shades Of God" przykuwa chaosem, mrocznością, ale przede wszystkim depresją. Dominuje tu przygnębienie twardo zakorzenione w rzeczywistości, a na nic innego nie ma tu miejsca. Stworzony klimat i liryki Holmesa uświadamiają, że śmierć jest tak blisko, że ból i cierpienie króluje wokół nas, a na nic innego nie ma już miejsca... Tak, to do szpiku kości ciemna, momentami wręcz paranoidalna, "chora" płyta. Z pozoru nic tu do siebie nie pasuje - totalny chaos dźwięków, pozorna monotonia...

Nie jest to na pewno muzyka na każdy dzień, nie jest też łatwa do zrozumienia, nawet dla wiernych fanów Paradise Lost. To jak dźwiękowe ujawnienie najbardziej mrocznej, wręcz psychopatycznej podświadomości jej Twórców.

"Shades of God" nie zawsze nadaje się "do przełknięcia" w całości. Czasem nie ma się nastroju na tego typu muzykę, czasem może ona nieco nużyć. Jednak to właśnie tu znajdują się utwory, które już na trwałe wpisały grupę do wieczystej księgi ciężkiego grania - klimatyczne "As I Die" i dynamiczne "Pity the Sadness". Każdy album Paradise Lost był przepełniony smutkiem, ale ten jest na pewno najbardziej depresyjny. To osobiste odczucia związane z ciemną stroną życia. Twardo stąpają po realiach, biją głębią smutku. Nikt nie słyszał tu o czymś takim jak szczęście...

autor: Margaret

tutaj od 15.01.2001

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Najambitniejsza
Kr. (gość, IP: 83.17.55.*), 2010-04-16 13:42:49 | odpowiedz | zgłoś
Dla mnie ten album jest najbardziej ambitnym i niekomercyjnym (oczywiście zachowując skalę ;) albumem tego zespołu. To jest jedna z tych płyt, które trochę nużą za pierwszym przesłuchaniem, ale jak się odkryje drugie dno...
W trójce moich ulubionych dzieł PL - zawsze będę go cenił.

 
?
boleń (gość, IP: 85.89.162.*), 2010-01-08 20:31:39 | odpowiedz | zgłoś
chaos, monotonia? nic tu do siebie nie pasuje? chyba zart; przemyslane, wielowatkowe kompozycje pelne rasowych riffow, a to ze poczatkowo trudne do ogarniecia to nie znaczy ze chaotyczne(moze tylko embraced troche sie rozlazi); jak dla mnie najlepsza plyta pl, szkoda ze nie nagrali jeszcze jednego takiego krazka


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Paradise Lost

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Paradise Lost

"Believe in Nothing"
autor: Varelse

"Believe in Nothing"
autor: Margaret

"Believe in Nothing"
autor: Michu

"Believe in Nothing"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Draconian Times"
autor: Margaret

"Faith Divides Us - Death Unites Us"
autor: Megakruk

"Gothic"
autor: Margaret

"Host"
autor: Fanthir

"Host"
autor: Margaret

"Host"
autor: raven

"Host"
autor: Pablo

"Icon"
autor: Margaret

"In Requiem"
autor: Jakub "Rajmund" Gańko

"One Second"
autor: Margaret

"Paradise Lost"
autor: Jakub "Rajmund" Gańko

"Reflection"
autor: Lambert

"Shades of God"
autor: Margaret

"Symbol of Life"
autor: different soil

"Tragic Idol"
autor: Megakruk


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas