Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
92% |
| liczba ocen: |
205 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Pink Floyd "A Momentary Lapse Of Reason"
|
Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "A Momentary Lapse Of Reason"
| Utwory: |
Sings of Life; Learning to Fly; The Dogs of War; One Slip; On The Turning Away; Yet Another Movie; Round And Around; A New Machine (part one); Terminal Frost; A New Machine (part two); Sorrow |
| Wykonawcy: |
Dave Gilmour - gitara, wokal, instrumenty klawiszowe; Nick Mason - instrumenty perkusyjne; Richard Wright - wokal, instrumenty klawiszowe, Hammond, fortepian; Bob Ezrin - instrumenty perkusyjne, instrumenty klawiszowe; Tony Levin - gitara basowa; Jon Carin - instrumenty klawiszowe; Tom Scott - saksofon altowy, saksofon sopranowy; Scott Page - saksofon tenorowy; Steve Forman - instrumenty perkusyjne; Patrick Leonard - syntezatory; Bill Payne - Hammond; Michael Landau - gitara; Darlene Koldenhaven - chóry; Carmen Twillie - chóry |
Wydawcy: EMI
Rok wydania: 1987
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
No i stalo sie, nowy album bez Rogera Watersa. Musze stwierdzic, ze David
Gilmour, obecny lider grupy, bardzo sie postaral, by Pink Floyd narodzil
sie od nowa. Roger Waters w jednym wywiadzie udzielonym w 1984 roku,
stwierdzil jednoznacznie "Oni sobie k*a nigdy nie poradza beze mnie,
nigdy!". Jednak stalo sie zupelnie na odwrot. Pink Floyd powrocil
ze swietnym albumem, w swietnym stylu. Gilmour, przy pomocy Masona,
Wrighta i innych swietnych muzykow, stworzyl dzielo, nie odstajace
nawet na krok od tego co zrobil Roger Waters i The Bleeding Heart
Band. Poczatki byly ciezkie, jak zawsze. Tu jednak towarzyszyla muzykom
bardzo niemila atmosfera. Otoz, Waters pozwal swoich dawnych kolegow do
sadu za naduzywanie nazwy Pink Floyd. Po roku, Waters przegral proces,
a juz wtedy "nowy" Pink Floyd mial gotowy material na nastepny album.
Podobnie jak pozniejszy "The Division Bell", "A Momentary Lapse of Reason"
jest plyta, wymagajaca duzego skupienia od odbiorcy. Szczegolnie utwor
otwierajacy album "Sings of Life", przesycony tajemniczoscia i
atmosfera plyty "Wish You Were Here" z 1975 roku. Zawiera multum roznych
odglosow wody, przenikajacych w piekna partie dzwiekowa wykonywana przez
Ricka Wrighta, nastepnie wkracza Gilmour ze wspaniala partia gitary
elektrycznej. Mozna tylko powiedziec o nim to, co kiedys prezenter
radiowy powiedzial o "Shine On You Crazy Diamond": "Utwor
ten jest nawiedzony do tego stopnia, ze musisz jak najszybciej wezwac
egzorcyste, by odczarowal gramofon (...)". Po nim, rownie piekny,
zagrany z werwa "Learning to Fly". To wlasnie ten utwor Floydzi
wybrali na pierwszy singiel. Nastepna kompozycja to "The Dogs of
War" z partia "twardej", elektrycznej gitary Gilmoura, dzwiekow
ujadajacych psow, kojarzacych sie z "Animals", czy tekst piosenki
krzyczany przez Gilmoura, przypominajacy "Run Like Hell" z "The
Wall". Nastepny utwor to juz widoczne przyspieszenie tempa gry. Mowa o
wrecz tanecznym "One Slip", w ktorym zespol wykorzystal brzmienie
gitary w stylu Edge'a z U2, a takze komputerowe efekty dzwiekowe. "On
The Turning Away" to utwor melancholijny, utrzymany w klimacie
"Wish You Were Here" z plyty o tej samej nazwie. Piekne partie
syntezatorow Wrighta, a na koniec wspaniala, wyrafinowana 3-minutowa
solowka Gilmoura.
Teraz "Yet Another Movie", ktory zawiera w sobie zaledwie
3-sekundowy "Round And Around". To bardzo rozbudowana kompozycja,
przypominajaca troche "Dogs of War". "Round and Around",
jest niczym innym jak partia syntezatrora w wykonaniu rownie dobrego
jak Wright - Jona Carina, nie bez powodu przylaczonego do zespolu. Dwie
czesci "A New Machine" sa dzielem Gilmoura (ktore sa wstepem
do dwoch najpiekniejszych utworow na plycie). Zwrotki zaspiewane sa
"a capella" i przepuszczone przez komputerowy filtr. Dzieki czemu ich
wydzwiek jest niesamowicie tajemniczy. Zblizamy sie do konca podrozy
po plycie "A Momentary Lapse of Reason". Te piekne utwory, o ktorych
przed chwila wspomnialem, to oczywiscie "Terminal Frost" i
"Sorrow". Pierwszy to kompozycja instrumentalna ze "wszystkim po
trochu": partia gitary Gilmoura, dzwiekiem syntezatorow Wrighta i Carina,
saksofonami Scotta Page'a, perkusja Masona. Podobnie jak "Yet Another
Movie", "Terminal Frost", wymaga maksymalnego skupienia od
sluchacza. Jest bardzo zawila, bardzo rozwinieta i moze dlatego tak
rzadko pojawia sie na koncertach Floydow (tylko w poczatkowym okresie
trasy "A Momentary Lapse of Reason").
No i final: Na koniec musi byc najlepsze. W tym wypadku
to niezaprzeczalnie "Sorrow", do ktorego muzyke oraz slowa
skomponowal i napisal sam Gilmour. Bardzo dlugi utwor, szkoda, ze konczy
sie wyciszeniem... (na koncertach pod koniec, mozna uslyszec rozbudowana
gitarowa solowke w wykonaniu Gilmoura).
Podsumowujac, "A Momentary Lapse of Reason" jest albumem wartym polecenia
kazdemu, kto lubi dobra, gitarowa robote w stylu pana w starszym wieku,
zwanego Davidem Gilmourem [czytaj: "heros gitary" :-)))) ].
autor: GSB
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|