zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Pink Floyd "The Wall"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 86%
liczba ocen: 651

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Pink Floyd "The Wall"

Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "The Wall"
Utwory:  In The Flesh?; The Thin Ice; Another Brick In The Wall - Part 1; The Happiest Days Of Our Lives; Another Brick In The Wall - Part 2; Mother; Goodbye Blue Sky; Empty Spaces; Young Lust; One Of My Turns; Don't Leave Me Now; Another Brick In The Wall - Part 3; Goodbye Cruel World; Hey You; Is There Anybody Out There; Nobody Home; Vera; Bring The Boys Back Home; Comfortably Numb; The Show Must Go On; In The Flesh; Run Like Hell; Waiting For The Worms; Stop; The Trial; Outside The Wall
Wydawcy: EMI Records
Rok wydania: 1979
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

16 XI 1979 ukazał się na rynku singiel "Another Brick In The Wall - Part 2 / One Of My Turns". Był to pierwszy od 11 lat oficjalny singiel Pink Floyd. W ciągu 5 dni w samej Anglii kupiło go 340 000 osób. Pilotował on największe (po "The Dark Side Of The Moon") dzieło tego zespołu - "The Wall". Nowy album ukazał się 30 XI 1979 i niemal natychmiast osiągnął 1 miejsce na listach przebojów po obu stronach atlantyku. Do dziś osiągnął nakład grubo ponad 20 milionów egzemplarzy, ustępując jedynie "The Dark Side Of The Moon". Pamiętajmy, że w 1999 roku mija 20 lat od premiery płyty.

Wszystkie teksty na płycie są autorstwa Watersa, ale na szczęście nie zdominowały one muzyki (skomponowanej wspólnie przez Gilmoura, Watersa i Ezrina), która do dziś nie straciła nic na swojej atrakcyjności. W 1980 roku płytę ogłoszono najlepiej technicznie nagranym albumem wszechczasów. Sama muzyka niewiele przypomina wcześniejsze dokonania zespołu. Coś ze stylu wypracowanego przez lata słyszymy w "Mother", "Young Lust", "Goodbye Blue Sky" i przede wszystkim w "Comfortably Numb". Reszta płyty to wynik skrupulatnych zabiegów współproducenta płyty - Boba Ezrina. Zabiegi te sprawiły, że "The Wall" brzmi inaczej, głównie za sprawą bogatych aranżacji orkiestrowych. Głównym tematem albumu jest odosobnienie jednostki we współczesnym społeczeństwie, pokazane na przykładzie muzyka rockowego o imieniu Pink. Mur jest symbolem izolacji. To wypowiedź samotnego artysty, osoby bardziej wrażliwej i tym samym bardziej niż inni narażonej na ciosy. "Zapewnienia rodziców o miłości, ciepło morskiej wody, błękit nieba... złudzenie bezpieczeństwa... nietrudno ukryć przed dzieckiem, które wierzy jeszcze i ufa, prawdę o życiu - niezdarnym stąpaniu po kruchym lodzie. Bolesne rany jakich los nikomu przecież nie szczędzi, prędzej czy później zmuszą jednak do odrzucenia fałszywych wyobrażeń". Wszystkie utwory są ułożone tak, że opisują kolejno etapy z życia bohatera: narodziny, dzieciństwo, czasy szkolne, małżeństwo i związane z nim problemy, chwile załamania i czas nadziei. Waters pisząc historię Pinka, wierzył, że słuchacze zrozumieją przesłanie i pomogą mu zburzyć "mur alienacji" między zespołem, a jego publicznością. Nie pomyślał jednak o murze nieporozumień i konfliktów, jaki istniał pomiędzy nim, a pozostałymi członkami Pink Floyd. Nieporozumienia te spowodowały odejście na 6 lat Ricka Wrighta z zespołu.

"The Wall" trzeba poznać. Osobiście słucham tego albumu od 8 lat i nie wyobrażam sobie jego braku w mojej płytotece. To wspaniałe podsumowanie tego, co wydarzyło się w muzyce lat 70-tych. Zamknął on pewną dekadę w historii rozwoju rocka. Zamknął ją bardzo efektownie, w stylu który mógł być wyłącznie dziełem grupy Pink Floyd.

autor: Przemysław Semik

tutaj od 23.02.1999

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

King Crimson "In The Court Of The Crimson King"
- autor: Grzegorz Kawecki

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Led Zeppelin "II"
- autor: Kajetan Pawełczyk

Dead Can Dance "Within The Realm Of Dying Sun"
- autor: Lambert

Iron Maiden "Brave New World"
- autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski
- autor: piolo
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Piotr Legieć
- autor: Rafał "Negrin" Lisowski
- autor: Marcin Bochenek


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
jak dla mnie...
mark (gość, IP: 83.168.89.*), 2010-04-18 18:14:59 | odpowiedz | zgłoś
11/10
kto nie czuje tego albumu ...
wspolczuje mu

na codzien slucham allmanów, zeby nie bylo niedomowien

 
ehh...
MJM (gość, IP: 83.4.15.*), 2010-02-20 19:54:50 | odpowiedz | zgłoś
O ile Dark Side of the Moon czaruje nas muzyką (w najwyższym stylu) o tyle w The Wall chodzi o coś troszkę innego... Może kiedyś to zrozumiecie (jak przesłuchacie więcej razy ;) ). Bo z większości komentarzy widzę, że jednak do Was nie dociera o co tu chodzi. Życzę powodzenia :)

 
Nareszcie
nilmar19xx (gość, IP: 195.74.48.*), 2010-01-17 02:40:47 | odpowiedz | zgłoś
gomez i xxzz napisali prawde o tej plycie. Mozna ja posluchac, ale zeby sie zachwycac...pozdrawiam fanow progrocka!

 
polecam film ''The Wall''
floydman (gość, IP: 83.5.228.*), 2009-12-28 12:29:45 | odpowiedz | zgłoś
może łatwiej będzie wam zrozumieć ten album. to muzyczna opowieść, historia człowieka, tak samo ważne na tym krążku są: muzyka i teksty.. moim zdaniem to wspaniały przykład concept albumu, wszystko układa się w jedną całość. nie zgadzam się zupełnie, że ta płytka jest ''przegadana'' lub połowa numerów jest zbędna. Ten album jest wystarczająco długi, by znaleźć tam miejsce na różne dziwne odgłosy, ale i na świetną muzykę! Uwielbiam ''The Wall'' tak samo jak ''Wish You Were Here'' lub ''Ummagumma-live''. pozdrawiam.

 
re: polecam film "The Wall"
xxzz (gość, IP: 80.50.235.*), 2009-12-28 13:53:33 | odpowiedz | zgłoś
Film widzialem. Tu nie chodzi o to, że nie rozumiem tej plyty. Po prostu muzycznie jest ona, jak dla mnie, mocno srednia. Choc przeblyski geniuszu zdarzaja sie, glownie w solach Gilmoura.
Po prostu wole inne ich albumy. Pozdrawiam

 
a
xxzz (gość, IP: 80.50.235.*), 2009-12-28 11:36:52 | odpowiedz | zgłoś
A ja z kolei zgadzam się z gomezem, moim zdaniem jest to jedna ze słabszych płyt floydów i nie ma to nic wspólnego z "dorastaniem". Słucham tej kapeli już wiele lat i moim ulubionym albumem jest Meddle. Z późniejszego etapu ich działalności zdecydowanie wyżej stawiam Dark Side i Animals.

 
The Wall
MJM (gość, IP: 83.4.18.*), 2009-12-27 18:25:02 | odpowiedz | zgłoś
Bezdyskusyjnie objaw geniuszu. Poprzednik czepia się braku "dobrej muzyki" a za dużo innych dźwięków: telefonów, odgłosów itd. Ten album trzeba potrafić zrozumieć, bo w nim nie chodzi tyle o muzykę (która i tak jest genialna jak zawsze u Pink Floyd) ile o przekaz i przedstawienie ludzkiej chorej psychiki; pomysł tego albumu jest sam w sobie genialny. Mi ten album przyznam się za pierwszym razem po przesłuchaniu go w całości wydał się ... dziwny. Ale dorosłem do niego, tego samego życzę poprzednikowi komentującemu. Płyta 11/10. Pozdrawiam

 
re: The Wall
gomez (gość, IP: 195.74.48.*), 2009-12-28 18:08:33 | odpowiedz | zgłoś
Pomysł jest rzeczywiście genialny, ale wykonanie średnie... Dziękuję za życzenia, ale są zbędne. Zastanawia mnie tylko jedno - jeżeli do "Ściany" dorastałeś trochę czasu (co wnioskuję z komentarza) to ile zajęłoby Ci "dorastanie" do bardziej skomplikowanych (o wiele bardziej) płyt progresywnego rocka, takich jak np. "Close To The Edge" Yesów, "Lizard" Crimsonów, czy płyt Genesis. Tak czy inaczej mnie osobiście "Ściana", podobnie jak parę innych bardzo mocno przereklamowanych płyt rockowych, po prostu do gustu nie przypadła. Za mało Floydowska. Dałbym jej 9/10 tylko gdyby skrócono ją o 20, 25 minut. W porównaniu do wcześniejszych albumów - zbyt rozwleczona i (powtarzam się) przegadana. Pozdrawiam. P.S. Film oglądałem trzy razy.

 
Oto jeden z najbardziej przegadanych albumów w historii rocka
gomez (gość, IP: 195.74.48.*), 2009-12-27 00:51:10 | odpowiedz | zgłoś
Najmniej "muzyczna" płyta w dyskografii Pink Floyd. Wypełniają ją zamiast genialnych nut odgłosy telefonów, wybuchy, rozmowy itp. Rozumiem, że stosowanie dźwięków pozamuzycznych to ważny element u Floydów, ale tutaj wyraźnie przesadzili. Ponad połowa kawałków na płycie jest zbędna (gdy zaczyna się świetny motyw muzyczny, utwór... kończy się). Pink Floyd to tutaj nie Pink Floyd. Jeden ze słabszych albumów tejże formacji. 6/10. P.S. Polecam Amused To Death - Rogera Watersa - tak powinna brzmiec "Ściana".

 
Hey You!
nw79 (gość, IP: 83.5.240.*), 2009-11-30 17:33:16 | odpowiedz | zgłoś
Absolutna Klasyka!!! Jeden z najlepszych albumów w historii rocka!
A tutaj ocena 9/10??? Że tak powiem, ale o co tu chodzi.. Panie i Panowie, dzisiaj 30 rocznica, po prostu ta płytka się nigdy nie zestarzeje, ma już trzy dychy (tak jak i ja :p) można jej słuchać i słuchać jeszcze przez następne lata i wciąż świetnie brzmi.


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Pink Floyd

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Pink Floyd

"A Momentary Lapse Of Reason"
autor: GSB

"A Saucerful Of Secrets"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Animals"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Animals"
autor: Ra

"Atom Heart Mother"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Meddle"
autor: Przemysław Semik

"Meddle"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Obscured By Clouds"
autor: Przemysław Semik

"Pulse"
autor: Łukasz Wronecki

"Relics"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Dark Side Of The Moon"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Division Bell"
autor: Przemysław Semik

"The Final Cut"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Piper At The Gates Of Dawn"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Wall"
autor: Przemysław Semik

"Ummagumma"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Wish You Were Here"
autor: Tomasz Klimkowski

"Wish You Were Here"
autor: GSB

"Wish You Were Here"
autor: Tomasz Kwiatkowski


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Która to błyskawiczna sonda na rockmetal.pl?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas