zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Placebo "Battle for the Sun"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 64%
liczba ocen: 54

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Placebo "Battle for the Sun"

Nazwa zespołu: Placebo
Tytuł płyty: "Battle for the Sun"
Utwory:  Kitty Litter; Ashtray Hart; Battle For The Sun; For What It's Worth; Devil In The Details; Bright Lights; Speak In Tongues; The Never-Ending Why; Julien; Happy You're Gone; Breathe Underwater; Come Undone; Kings Of Medicine
Wykonawcy:  Brian Molko - gitara, wokal; Stefan Olsdal - gitara basowa; Steve Forrest - instrumenty perkusyjne; Bill Lloyd - instrumenty klawiszowe
Wydawcy: PIAS Recordings
Rok wydania: 2009
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Trzynaście piosenek nagranych na kanadyjskiej ziemi we współpracy z nowym pałkerem - Stevem Forrestem (eks Evaline), wszystko pod czujnym okiem Davida Bottrilla, producenta płyt takich gwiazd, jak Tool czy Muse. W taki sposób można lakonicznie przedstawić nowy album zespołu Placebo - zatytułowany "Battle for the Sun".

Album ukazał się 8 czerwca 2009 r. Promowany jest singlem "For What It's Worth" oraz piosenką tytułową "Battle for the Sun".

Pierwsze wrażenie po odsłuchaniu "Battle for the Sun" - to płyta ewidentnie w stylu Placebo. Mamy tu kilka kawałków z tzw. pałerem, które z pewnością sprawdzą się w wersji live: singlowy "For What It's Worth", "The Never-Ending Why" z niesamowicie energicznym wstępem, "Kitty Litter" czy "Breathe Underwather". Są tu również kawałki nieco wolniejsze, melancholijne, dokładnie takie, do jakich przyzwyczaił nas Molko i spółka na poprzednich płytach. Na wyróżnienie zasługują tu "Devil In the Details", "Come Undone" i wieńcząca płytę piękna ballada "Kings of Medicine".

Plusem "Battle for the Sun" jest na pewno różnorodność - każdy kawałek ma w sobie coś, co potrafi zauroczyć, przykuć do głośnika. Zespół skorzystał w kilku utworach z instrumentów smyczkowych, m.in. w "Battle for the Sun", czy dętych, jak w "Kings of Medicine". Mimo tej palety dźwięków i smaczków, jakie można usłyszeć m.in. w mrocznym "Julien" z "elektro wstępem", gitarowym rozwinięciem podkreślonym przez instrumenty smyczkowe i zakończeniem brzmiącym, jak lądujące ufo, czy "Speak In Tongues" z cymbałkowo brzmiącym klawiszowym tłem, to wszystko składa się na jedną spójną całość. Wokal Molko jest jedyny w swoim rodzaju i kto "czuje" jego śpiew, nie zawiedzie się i tym razem. Na pewno świeżym aspektem tej płyty jest nowy perkusista, który ubarwia całość swoim nieprzeciętnym warsztatem, który wyniósł z poprzedniej kapeli - punkrockowej Evaline.

Minusy może by i były, gdybym zabrał się do napisania recenzji po jednokrotnym przesłuchaniu tej płytki, dlatego radzę przesłuchać ją kilka razy dla oswojenia się z materiałem. Już od drugiego odsłuchu płyta zapisuje się w podświadomości, co na pewno wskazuje na jej wyjątkowość.

"Battle for the Sun" jest oczywiście obowiązkową pozycją na liście zakupów każdego fana zespołu, jak również idealną okazją przekonania się przez innych muzykofili, iż Placebo złym zespołem nie jest. No, chyba że ktoś jest zagorzałym fanem ostrego grania, to trudno mu będzie zmienić swoje podejście. ;) Płytkę gorąco polecam.

autor: Śledziu

tutaj od 20.07.2009

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Bardzo strawne
masterdeathol (gość, IP: 83.17.51.*), 2010-02-09 08:45:31 | odpowiedz | zgłoś
Klimat Placebo utrzymuje ten sam, jeźeli podobały Ci się poprzednie wydawnictwa to polecam. Te melodie są wspaniałe... Na codzień słucham grindcoru to jest Squash Bowels, Napalm Death, Brutal Truth itp a Placebo to jest jedyny rockowy zespół który ostatnio słucham i naprawdę polecam ich melodyjki sryjki...

 
For What It's Worth
Tomasz Pastuch (wyślij pw), 2009-07-22 09:18:28 | odpowiedz | zgłoś
Z całym szacunkiem dla dorobku Placebo, ala dla mnie ta piosenka jest niestety wielkim muzycznym - przepraszam za ostre wyrażenie - muzycznym glutem.Jak można jawnie zerżnąć melodie z 'Charismy' i 'I was made for loving you' Kiss'ów i połączyć to w jedno? Niemal codziennie pewna stacja radiowa gwałci me uszy tym 'utworem'


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Placebo

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Placebo

"Battle for the Sun"
autor: Śledziu

"Without You I'm Nothing"
autor: Jos.


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas