zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Riverside "Out Of Myself"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 95%
liczba ocen: 413

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Riverside "Out Of Myself"

Nazwa zespołu: Riverside
Tytuł płyty: "Out Of Myself"
Utwory:  The Same River; Out Of Myself; I Believe; Reality Dream; Loose Heart; Reality Dream II; In Two Minds; The Curtain Falls; OK
Wykonawcy:  Piotr Grudziński - gitara; Mariusz Duda - wokal; Piotr Kozieradzki - instrumenty perkusyjne; Jacek Melnicki - instrumenty klawiszowe
Rok wydania: 2003
Data napisania recenzji: 4.02.2004
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Nazwa Riverside od kilkunastu miesięcy przyspiesza bicie serca każdego fana muzyki progresywnej. W tym czasie bowiem ten warszawski zespół dał się poznać z jak najlepszej strony - zarówno w trakcie koncertów, jak i na płycie demo, na której znalazło się pięć utworów: "The Same River", "Out Of Myself", "Reality Dream", "Loosing Heart" oraz "The Curtain Falls". Zawartość tego krążka bardzo spodobała się miłośnikom art-rocka oraz tego typu klimatów i pozyskała dla zespołu rzesze fanów, którzy niecierpliwie oczekiwali na długogrający album. Debiutancka płyta Riverside ukazała się tuż przed ubiegłorocznymi świętami Bożego Narodzenia i przyniosła muzykę zgodną z oczekiwaniami - można na niej usłyszeć starego rocka kojarzącego się z Pink Floyd ("The Same River"), ale także współcześniejsze brzmienia nasuwające na myśl zespoły takie jak Opeth czy nawet Anathema ("Reality Dream"). Znalazł się na niej materiał znany z dema oraz cztery nowe, doskonale dopełniające całość, utwory. Na pewno były osoby, które po analizie składu zespołu zaczęły przecierać oczy ze zdumienia - bo ani dokonania Hate, w którym udzielał się perkusista Piotr Kozieradzki, ani Unnamed, w którym na gitarze grał Piotr Grudziński, nie kojarzą się bynajmniej z rockiem progresywnym... Widocznie gdzieś w głębi ich serc drzemała sympatia do "progresywnych łamańców" i ujawniła się w odpowiednim momencie - zresztą mam wrażenie, że właśnie dzięki wcześniejszym dokonaniom członków zespołu "Out Of Myself" jest tak mocne i wyraziste.

Do promocji na singlu wytypowany został kawałek "Loose Heart", jednak moim zdaniem w ucho najbardziej wpada tytułowy "Out of Myself", a zwłaszcza powtarzające się zdanie "Voices in my head...", od którego trudno się uwolnić... Z drugiej strony nie wątpię, że muzycy mieli duży problem z wyborem kawałka na singiel - na tej płycie ciężko jest wyróżnić, który z utworów jest lepszy, a który gorszy - ich największą siłą jest to, że słuchane razem budują napięcie i niesamowity, pełny niepokoju nastrój.

Odrębną sprawą są teksty, wszystkie napisane przez wokalistę Mariusza Dudę. Stanowią całość i są opowieścią o podróży w głąb siebie, o walce ze słabościami i problemami. O tym, że walka ta jest zwycięska, przekonujemy się w ostatnim utworze "OK" - bohater w końcu godzi się ze sobą: "There's darkness in my mind - ok". Właściwie nie trzeba nawet znać angielskiego żeby dzięki samym dźwiękom instrumentów i modulacji głosu Mariusza wcielić się w postać bohatera tej historii i razem z nim odczuwać strach, marazm, czasami wręcz depresję i wraz z nim pokonać czarne myśli i dostrzec słońce.

Dlatego ta płyta, chociaż smutna i przejmująca, daje nadzieję i odrobinę optymizmu. Po przesłuchaniu jej mnie też ogarnęło to uczucie - bo "Out Of Myself" jest naprawdę bardzo dobrą płytą, której warto posłuchać. Kunszt muzyczny i tekstowe "wizjonerstwo" sprawiają, że album ten zapada w pamięć na długo. Zresztą najlepszym dowodem na jego klasę jest fakt, że współpracę z Riverside nawiązała amerykańska wytwórnia Laser's Edge. Cóż mogę dodać? Chłopakom życzę powodzenia w podbijaniu zagranicznych rynków, a fanom jak najwięcej tak interesujących nagrań.

autor: Justi

tutaj od 4.02.2004

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

Zobacz: Wasze komentarze (poniżej)

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Opeth "Blackwater Park"
- autor: Zbyszek "Mars" Miszewski
- autor: Michu
- autor: Margaret
- autor: Arhaathu

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Behemoth "Evangelion"
- autor: Megakruk
- autor: Kępol


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Riverside
Narcos (wyślij pw), 2009-06-04 17:51:41 | odpowiedz | zgłoś
Ta płyta zabija po prostu!!!! Niesamowita magia bijąca z ich instrumentów zdaje się hipnotyzować słuchacza i trzyma w ryzach do samego końca! Wszyscy "muzykanci" i "grajkowie" (mówię tutaj o ludziach grających (próbujących) grać na jakimś z instrumentów... będą zwyczajnie zachwyceni) Ja jako że gram na gitarze, zwróciłem i zwracam do teraz najbardziej uwagę do Piotra Grudzińskiego... Nie wiem Panowie i Panie skąd ten człowiek bierze takie melodie ale są one po prostu rewelacyjne. Niesamowity album, niesamowita muza, niesamowity zespół. 11/10!!!

 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Riverside

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Riverside

"02 Panic Room"
autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski

"Anno Domini High Definition"
autor: Voodoo_child

"Out Of Myself"
autor: Justi


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Co robisz, kiedy jeden z Twoich ulubionych zespołów wydaje płytę, która Ci się nie podoba?

 



"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2010 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas