zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Robotnik "Live Berlin"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 74%
liczba ocen: 35

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Robotnik "Live Berlin"

Nazwa zespołu: Robotnik
Tytuł płyty: "Live Berlin"
Utwory:  Dla kolesia Hozika; Fabryki; Przyszłość narodu; Przemysł zbrojeniowy; Wierzę w jednego Boga; Punk jest w nas; Heniu Goryszewski; Na ulicy; Ciągle tyle krwi; Kto dogoni psa; Skinoza; Janek Wiśniewski; Idzie wariat ulicą; Butapren; Idzie wojna; Przyłącz się do nas
Wydawcy: GRS Tapes
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 4

"Live Berlin" to kaseta zawierająca występ punkowej grupy Robotnik, który odbył się w stolicy Niemiec 25.01.1997. Rozumiem, że koncert w takim mieście powinien być utrwalony, ale czy warto dzielić się nim, skoro był co najmniej kiepski?

Kasetę otwiera wesoła piosenka "Dla kolesia Hozika". Jest to jeden z lepiej wykonanych kawałków, mimo fatalnych chórków. Dalej słychać "Fabryki" - szybki numer z tekstem, który miał być przygnębiający, ale wyszedł śmieszny. Trzecią piosenkę ("Przyszłość narodu") piosenkę można podsumować tak - tekst: dobry, wykonanie beznadziejne. Szczególnie nieprzyjemne dla uszu są momenty, gdy Mariusz i Vova śpiewają "razem" - już moja prababcia z moim dziadkiem tworzą bardziej zgrany duet. Następny kawałek to "Przemysł zbrojeniowy" - słaby tekst i fatalne wykonanie - dno! W "Wierzę w jednego Boga" po raz pierwszy odzywa się saksofon, który, co tu ukrywać, brzmi jak wabik na kaczki. Poza kiepską muzyką utwór ma całkiem niezły tekst, a i wokal jest znośny. "Punk jest w nas, w naszych sercach, w naszej muzyce. Robimy więc to co chcemy, a nie to co robią inni" - słynna sentencja Sex Pistols została wykorzystana jako słowa refrenu w następnym utworze. Wykonanie jest przeciętne, tekst całkiem niezły. "Heniu Goryszewski" to krótki i melodyjny kawałek z zabawnymi słowami. Wykonanie całkiem niezłe. Piosenką zamykającą pierwszą część kasety jest "Na ulicy". Znów słychać saksofon - tym razem brzmi on jak... saksofon! Niestety poza saksofonowym saksofonem utwór nie ma nic szczególnego do zaoferowania.

Drugą połowę taśmy rozpoczyna kompozycja "Ciągle tyle krwi" - przypominająca trochę klimatycznie "Punks not dead" Exploited. Tekst miejscami zabawny, miejscami przygnębiający - po prostu prawdziwy. Wykonanie średnie. "Kto dogoni psa" to kiepski utwór. W zwrotkach nie da się rozróżnić słów wokalisty, refren nadaje się do disco polo ("kto dogoni psa, kto dogoni psa, może ty, może ty, a może jednak ja" - cytat z piosenki z niezapomnianego "Piątku z Pankracym" - red.). Następną jest "Skinoza" - typowy dla punk rocka antynazistowski apel. Wykonanie jak zawsze przeciętne. "Janek Wiśniewski" już piątą wersją utworu, którą dane mi było usłyszeć. I zawsze wsłuchuję się w niego z przyjemnością. Dlaczego? Po prostu ci panowie zawsze potrafią wykrzesać z niego coś nowego. "Janek Wiśniewski" to najlepiej wykonany utwór na całej kasecie. Dalej słyszymy "Idzie wariat ulicą" - dobrze zagrany, o przeciętnym tekście. Na uwagę zasługują chórki w tle - wydaje się, że śpiewają w nich dzieci. Następną piosenką jest "Butapren" - nieźle wykonana kompozycja z dobrze zagranymi partiami saksofonowymi. Tekst totalnie niepunkowy - antyreklama "pachnącego" kleju. Następna jest "Idzie wojna" - piosenka z repertuaru Siekiery (tej samej, w której karierę zaczynał lider Armii Budzy). Fajny tekst i niezłe wykonanie sprawiają, że utworu słucha się z przyjemnością. Ostatnia piosenka na taśmie- "Przyłącz się do nas" - zaprzecza "Wierzę w jednego Boga". Poza tym utwór jest naprawdę fajny.

Rozumiem, że po kasecie live nie powinno się spodziewać fajerwerków. Jednak to, co zaoferował mi Robotnik to zbyt mało, by wystawić ocenę wyższą niż 4. Porównując "Live Berlin" np. z kasetą Celi nr 3 "Live" propozycja przekształconej Nauki o gównie (Robotnika) wypada naprawdę słabo. Znajdują się na niej tylko 2-3 utwory, których słuchanie sprawia przyjemność. Jeśli jesteś zagorzałym fanem polskiego punka, możesz zastanowić się nad zakupem. Jeśli nie - stanowczo odradzam.

autor: Mary SAy

tutaj od 30.03.2001

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Robotnik

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Robotnik

"Live Berlin"
autor: Mary SAy


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas