zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Rough Silk "Mephisto"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 84%
liczba ocen: 13

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Rough Silk "Mephisto"

Nazwa zespołu: Rough Silk
Tytuł płyty: "Mephisto"
Wydawcy: Massacre Records / Morbid Noizz
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Ta kaseta natchnęła mnie wiarą w muzykę metalową. Nareszcie jakaś ciekawa produkcja! Inspirowana "Faustem" Goethego mega metalowa podróż pełna niespodzianek!

Całość otwiera miłe, grane na pianinie intro "Mystery Bay". Ian Barnett pięknie śpiewa i to ŚPIEWA. Nie tam deathowo growlinguje, blackowo charczy, czy heavy-metalowo wibruje w wysokich partiach. Śpiewa zupełnie normalnie :). Intro trwa jedynie chwilkę i już przekształca się w "Recall". Zaskoczeniem mogą być dość ciężkie gitary (nie ostre, ale ciężkie...). Wydawać by się mogło, że nie pasują, ale właśnie to one nadają tej muzyce taki mocny wymiar.

"Recall" płynie sobie dalej. Mijamy ciekawy refren i kilka części. Większość utworów stara się przeczyć manierze zwrotka-refren, mamy tu wiele części, które niestety się powtarzają, no ale nie można mieć wszystkiego.

Teraz tytułowy "Mephisto". Pięknie budowany przez keyboardy (bardzo klasyczne - pianinko i Hammondzik) i Laibachowski (z "Jesus Christ Superstars") riff gitary. Dalej "Subway Angel's Caravan", balladka z pięknym orkiestralnym wstępem, który zaraz zostaje złamany przez ostre gitary. Chwilę potem zaskoczenie... Sama perkusja, głos i syntetyczne basy w stylu disco '70... Eeee? Można się do tego przyzwyczaić, chociaż ciągle dziwnie mi to brzmi. Ale na szczęście refren wszystko nam wynagradza, człowiek ma ochotę sam unieść się gdzieś między anioły.

Ach! Teraz w pewnym sensie najbardziej budujący utwór na tej kasecie. Cała kaseta raczej wprowadza w nastrój "walki ze światem", ale piosenka "My Last Farewell" jest do tego najlepsza. Jej słowa to 60% "I Hate Your..." :). Jeżeli jesteś na kogoś zły to koniecznie posłuchaj - podnosi na duchu i wprowadza w taki nastrój, że masz ochotę złapać za miecz i siec dyskoli. A propos dyskuctwa - w tle tego utworu słychać technociarski bassdrum... :)

Na uspokojenie, na końcu pierwszej strony, mamy balladkę "Dust to Sand". Spokojna z bardzo miłymi skrzypcami (jak najbardziej "naturalnymi").

Drugą stronę otwiera znany czytelnikom magazynu Morbid Noizz (numer 2/98, jedenasty na płycie) "Glissando". Ten utworek jest esencją progresywności na tym albumie. Częste zmiany, dużo dziwnych przejść akordów, ogólnie ciekawie (i te ciężkie gitarki!). Potem już rozpędzeni mijamy "Stay Gold" (fajne zwrotki, gorszy refren...) i "Far Away from Home" (balladka). Zatrzymujemy się dopiero na "The Day of the Loner", kawałek z tych bardziej "ulubieńszych". Zaczyna się wolno i pianinkowo, oczywiście zaraz się rozpędza i będzie już tak biegł do końca. "He always wore a long black coat and some real old working shoes". Następny bardzo "budujący" i podnoszący nastrój kawałek. Całość kończy "Wheels of Time" - rosnący, rosnący i wreszcie wybuchający w refrenie.

"Mephisto" jest produkcją, według mnie, zasługującą na określenie art-metal. Niemalże napisałbym art-rock, ale na to gitary są trochę za ciężkie (choć keyboardy czasami sprawiają wrażenie żywcem wyjętych z Deep Purple). Myślę, że każdy człowiek, lubiący te klimaty i lubiący muzykę ambitną, powiniem tego posłuchać, a nawet kupić, postawić na półce i ładować się tą muzyką co pewnien czas.

autor: szalony KaPelusznik

tutaj od 19.04.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Rough Silk

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Rough Silk

"Mephisto"
autor: szalony KaPelusznik


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas