zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Różni Wykonawcy "Peaceville Split Album"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 77%
liczba ocen: 9

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Różni Wykonawcy "Peaceville Split Album"

Nazwa zespołu: Różni Wykonawcy
Tytuł płyty: "Peaceville Split Album"
Utwory:  One of the Few; Beter off Dead; Goodbye Cruel World; Roads; Some Velvet Morning
Wydawcy: Peaceville Records
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Całkiem niedawno wpadł mi w ręce album-składanka wytwórni Paeceville. A raczej (jak się później dowiedziałem) jego część... pięć piosenek z czternatstu - nie wiem, czy mogę na podstawie pięciu utworów napisaćcokolwiek o całej kompliacji. Skoncentruję się więc na tej "piątce".

Album otwiera "One of the Few" Pink Floyd znane nam z "The Final Cut" - tym razem w wersji uwielbianej przeze mnie Anathemy. Każdy, kto choć trochę interesuje się Anathemą, wie, że muzycy tego zespołu jako żródło swoich inspiracji podają właśnie Pink Floyd. Wokalista - Vincent Cavanagh - śpiewa tu niczym Waters, nie wprowadza żadnych innowacji, nawet utwór rozpoczyna charakterystyczne bicie zegarów... Następny "Better off Dead" - mój faworyt. Nic dodać, nic ująć... Damski (kto tak ładnie śpiewa?), delikatny wokal. Z "tyłu" wokal męski - tego trzeba posłuchać! Cover Bad Religion. "Trójka" to "Goodbye Cruel World". Znowu Floydzi, tym razem z "The Wall" i znowu wokalu Vincenta nie powstydziłby się sam Mistrz. W utworze "Roads" My Dying Bride (w oryginale Portishead), "rzuca nam się w oczy" rytm wybijany przez automat perkusyjny(?). Utwór przypominający mi dokonania Massive Attack (choćby z "Mezzanine"). No, ale taki jest już cały ten trip-hop... "Roads" to srebro tej płyty. Ostatni numer z mojej "piątki" to "Some Velvet Morning" (Nancy Sinatra/Lee Hazelwood), to też My Dying Bride w nietypowej dla siebie stylistyce...

Szkoda, że nie dane było mi posłuchać całej kompilacji Peaceville, ale w Polsce to chyba niemożliwe (tutaj ukłon w stronę wydawców...). Mam nadzieję, że składanka zachęci fanów Anathemy do sięgniecia po twórczość zespołu Pink Floyd - a fanów Pink Floyd - po Anathemy.

Coveru Watersa i spółki w wykonaniu Anathemy możemy się jeszcze doszukać na "Eternity" ("Hope"), a wyraźny wpływ Floydów słychać w "Emotional Winter" na ostatniej produkcji zespołu "Judgement".

P.S. Oprócz wyżej wymienionych wykonawców na płycie znajdują się m.in. Dominion, Thine, Blackstar, Acrimony, The Blood Divine, Lid.

autor: Mariusz "Marduk" Rękas

tutaj od 29.10.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas