Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
93% |
| liczba ocen: |
327 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Samael "Passage"
|
Nazwa zespołu: Samael
Tytuł płyty: "Passage"
| Utwory: |
Rain; Shining Kingdom; Angel's Decay; My Saviour; Jupiterian Vibe; The Ones Who Came Before; Liquid Soul Dimension; Moonskin; Born Under Saturn; Chosen Race; A Man In Your Head |
Wydawcy: Century Media Records / Metal Mind Productions
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
"Passage" to płyta Samaela, na której zespół zaczął eksperymenty.
Dla jednych to koniec Samaela, dla innych początek, jak by nie
było jest, to naprawdę dobry album łączący w sobie ciężkość i
melodyjność. Eksperymentowanie objawia się dużą ilością klawiszy.
W większości utworów wiodą one prym i za nimi podążają gitary,
w kilku przodują gitary. Aranżacja klawiszy jest bardzo dobra
- doskonale uwidaczniają melodie i tworzą niepowtarzalną atmosferę.
W sferze wokalnej dominuje growling, tylko w "Moonskin" pojawiają
się czyste wokale.
Niestety płyta doskonała nie jest - ma swoje dobre i złe strony.
Do tych pierwszych zaliczę "Rain" ze spokojnymi zwrotkami przeplatanymi
ciężkim refrenem, "Shining Kingdom" z bardzo ciekawą melodią,
spokojne i klimatyczne "Angel's Decay" i moje ulubione "Jupiterian
Vibe" z bębenkami w intro. Do złych zaliczę "My Saviour", jakiś
trochę bez wyrazu, podobnie jak "Chosen Race" oraz
"The Ones Who Came Before" z "umc umc" w tle (na szczęście tylko
przez chwilę). Reszta utworów jest dobra, ale nie wyróżniająca się.
Teksty są ambitne i dobrze napisane. Nie rażą, nie są banalne,
skłaniają do refleksji - ogółem bardzo dobre. Płyta stanowi zgraną
całość o naprawdę przyzwoitym poziomie. Bardzo dobra, ale nie
wybitna.
autor: Do diabła
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
aboslutny klasyk - płyta genialna
Czasami mam wrażenie, że oceniający mają problemy ze słuchem i odróżnianiem tego co ma wartość od chłamu i nawet gdyby im disco polo zagrać w tempie oszałamiającym i w sposób 'niekomercyjny' cieszyliby się jak świnki w g... Samael to jedna z nielicznych kapel, która praktycznie wydaje same klasyki (prócz jednej płyty w mojej opinii, ale to temat na inną historię), a dostaje im się od ludzi pewnie nie dali płycie kilku porządnych przesłuchań (Samael wchodzi z opóźnieniem - potrzebuje czasu, żeby się osadzić).
|
| |
Heh
Chosen Race, My Saviour to przecież wielce zajebiste kawałki, szczególnie ten drugi rozpierdala tym hymnowym Czoooozzzzennn rejzzzz!!!! Dla mnie bomba, jak cała płyta z resztą.
|
| |
Nie zgadzam się
Stary Metal (gość, IP: 89.228.212.*), 2009-06-20 18:24:28
| odpowiedz | zgłoś
Kwestia gustu. Dla mnie wybitna, powiem nawet jedna z najwybitniejszych.
|
| |
passage to najlepsza płyta Samaela
jak wyżej
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|