| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Savoiur Machine "Legend Part II" |
|
0-9 A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
Nazwa zespołu: Savoiur Machine Tytuł płyty: "Legend Part II" Wydawcy: Massacre Records / Morbid Noizz Rok wydania: 1998 Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9 Zacznijmy od tego, że jest to bardzo dziwna produkcja. Teksty to nic innego jak "Objawienie Jana Apostoła". Wiem co sobie myślicie... Następni sataniści (bo kto dziś czyta Biblię, prócz członków Rodziny Radia Maryja...) i pewnie debilna blackowa nawalanka... He,he - nic bardziej mylnego! Dlaczego? Bo Saviour Machine, to zespół chrześcijański. Bracia Clayton w 1995 roku doszli do wniosku, że należy wziąć się za większy projekt i tak powstał pomysł trylogii "Legend". Jest to ostatnia rzecz, jaką stworzył SM, po nagraniu "Legend Part III" zespół zakończył swoją działalność. Jak mówi Eric Clayton (wokalista, kompozytor i nieźle wyglądający frontman :), traktują to jako misję ewangelizacyjną. Przejdźmy do samej muzyki. Hmmmm... Bardzo trudno ją opisać, ponieważ głównie są to śpiewane teksty, stylizowane na biblijne, jak i dokładne cytaty. Nie ma tu zwrotek, nie ma refrenów. Muzyka ciągnie się bardzo progresywnie i zdaje się nie mieć końca. Czy jest jednostajna... Nie. To tak, jakby powiedzieć, że muzyka klasyczna jest jednostajna, bo grają na tych samych instrumentach i według tych samych prawideł muzycznych. Jest to muzyka wielka i monumentalna. Odpowiednim dla niej otoczeniem jest na przykład pole bitwy, zasłane ciałami, czy wielki pusty stary zamek na wzgórzu. Jako, że nic takiego nie znajduje się w pobliżu mego domu, wdziałem czarne ciuszki, zasłoniłem okna, zapaliłem świece, podkręciłem głośność i efekt był podobny (co do tego pola bitwy, to prowadzę wstępne rozmowy z "bejsbolistami" spod Centrum Handlowego...). Jeżeli podobał Ci się Therion, czy Haggard, to wiedz, że "Legend Part II" to muzyka mniej metalowa, ale o wiele lepiej nagrana. Myślę także, że lepiej zaaranżowana (co do progresywności, to ja jednak przedkładam nad wszystko Theriona). Piękne plamy dźwiękowe, chórki, stringi, delikatna perkusja i !grająca! gitara. Wyróżniają się dwa kawałki - "Behold a Pale Horse" i jeszcze jeden, którego tytułu w tym momencie nie pamiętam... To dlatego, że brzmią jak "normalne" metalowe utworki. Ale oczywiście nie tracą klimatu SM. Polecam tę kasetę wszystkim maniakom klimatów, symfonicznego grania, chórów. Nie zawiedziecie się. Nie jest to, jakby się mogło wydawać, jednostajna kaseta, bo muzyka cały czas ewoluuje i zdarzają się momenty całkowitego zaskoczenia słuchacza. Na koniec, drobny cytacik:
__AC__Legend II: II
And the world caught its breath...
Unless one is born again, he cannot see...
"Spirits rise"... the holy host cries... autor: szalony KaPelusznik
Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz! |
![]()
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |