Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
82% |
| liczba ocen: |
209 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Sepultura "Morbid visions"
|
Nazwa zespołu: Sepultura
Tytuł płyty: "Morbid visions"
| Utwory: |
Intro; Morbid visions; Mayhem; Troops of doom; War; Crucifixion; Show me the wrath; Funeral rites; Empire of the damned |
Wydawcy: Roadrunner Records
Rok wydania: 1987
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 5
Od kiedy zacząłem słuchać Sepultury i anielskiego głosu Maxa C.,
zastanawiałem się, jak oni grali na swoich pierwszych albumach. Ostatnio
wpadł mi w ręce "Morbid visions". Kiedy zacząłem go słuchać, okazało
się, że chyba bym ich nie poznał, gdyby na kasecie nie było napisane
"Sepultura".
Nie będę się rozwodził nad poszczególnymi utworami. Napiszę tylko
ogólnie. No więc OGÓLNIE nie jest dobrze. Głos Maxa jest przesterowany
(jeszcze tego nie było). Brzmi to dość głupio, że już nie wspomnę o
całkowitym niepodobieństwie tego głosu do tego z "Arise" na przykład. Poza
tym gitary też nie są najlepsze. Jest to totalna sieka bez głowy,
w której łatwo zgubić rytm i melodię. Wyjątkiem jest tutaj utwór
"Mayhem", gdzie riff jest w 90% taki sam jak w "Arise". No i jeszcze
coś. Biorąc pod uwagę, że wokal nie jest tu zbyt ciężki, a muzyka jest
szybka i ostra (z wyraźnymi uderzeniami werbelków na pierwszym planie),
można przy odrobinie dobrych (czyt. złych) chęci podciągnąć ten album
pod gatunek zwany black metal. Wiem, że może mnie czekać lincz z rąk
innych miłośników Sepultury, ale tak już jest. Koniec, kropka.
autor: Mysiak
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
Data zamieszczenia recenzji. Taki drobny szczegół.
"rockmetal schodzi na psy". Taaak. Świetny komentarz do recenzji napisanej 12(!) lat temu.
Jeśli chodzi o zarzuty dotyczące dawania wysokich ocen płytom nu metalowym: sorry boys, nic nie poradzicie dwie dekady później, takie to były czasy.
Zresztą ta całą fala krytyki skierowana wobec autora, niesmaku wywołanego oceną...Jakie to ma już teraz znaczenie?
A tak swoja drogą, łezka się w oku kręci napotykając takie archeologiczne wręcz znaleziska jak ten artykuł. Pojawiają się refleksje nad dynamiką upływu czasu, śmiercią, przemijaniem uczuć, efemerycznością zarówno spraw mniejszych, jak i tych największych...Powracają wspomnienia z dawnych lat...eh, pięknie się robi...A wy tutaj sprzeczacie się o cyferkę w ocenie. Bueheheh.
|
| |
żenada
żenada (gość, IP: 212.160.172.*), 2011-11-15 12:41:14
| odpowiedz | zgłoś
rockmetal schodzi na psy, skoro opinie laików zamieszcza jako recenzje. masakra
|
| |
Recenzja?
Mikele (gość, IP: 81.18.212.*), 2011-11-15 11:53:22
| odpowiedz | zgłoś
Słuchajcie koledzy, to w ogóle nie jest recenzja, tylko blog jakiegoś szczawika, który ma emocje
|
| |
Sepa
necro-SS (gość, IP: 83.238.5.*), 2011-11-15 11:21:00
| odpowiedz | zgłoś
Każdy ma prawo do swojej oceny.moim zdaniem jednak recenzja,którą tu czytamy,jest totalnym nieporozumieniem.
|
| |
partactwo
Moim zdaniem ta recenzja to totalne nieporozumienie, zrobiona przez trolla który zakochał się w nu-metalu (tak, tak sprawdziłem inne recenzje tegoż autora, Soufly Soufly 10 !, Metallica S&M 7 !, Issues Korn 9 !). Odniosłem wrażenie że, w swojej opinii o płycie autor nie krytykuje Sepultury za to konkretne dokonanie ale ogólnie za ten typ oldschoolowego grania,co najlepiej świadczy o tym że nie powinien w zabierać się za pisanie recenzji!!. Dla mnie płyta jest świetna i miażdży cały wszechświat, dałbym 9/10. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana metalu z lat 80 z pod znaku Slayer, Sodom, Kreator, Mayhem
Dziękuje za uwagę :)
|
| |
cienki jesteś
Album niszczy brudem i energią. A wokal sam masz przesterowany. To była stara sepa waląca siarą i rzygająca piekłem !
Bardzo lubię ten album, oceniam go na 8/10.
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|