Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
87% |
| liczba ocen: |
337 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: The Sex Pistols "Never Mind the Bollocks Here's the Sex Pistols"
|
Nazwa zespołu: The Sex Pistols
Tytuł płyty: "Never Mind the Bollocks Here's the Sex Pistols"
| Utwory: |
Holidays in the Sun; Bodies; No Feelings; Lair; God Save the Queen; Problems; Seventeen; Anarchy in U.K.; Submission; Pretty Vacant; New York; E.M.I. |
Wydawcy: Virgin Records
Rok wydania: 1977
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Zespołu Sex Pistols chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Legendarna
punkowa grupa szybko podbiła Wielką Brytanię, a za nią cały świat. Jonny
Rotten, Sid Vicious i spółka stworzyli nowy nurt muzyczny - całkowite
przeciwieństwo Pink Floyd czy Yes (u których popisy instrumentalne
trwały 80% utworu) - punk rock. Sex Pistols są wzorem dla wszystkich
istniejących obecnie zespołów (tych bardziej lub mniej) punkowych
(od neo i post punka, np. Offspring czy Green Day, aż po hardcore,
np. 1125). Zespół oficjalnie wydał tylko jedną płytę o wdzięczym tytule
"Never Mind the Bollocks Here's the Sex Pistols".
Krążek rozpoczyna żywiołowe "Holidays in the Sun". Rif oparty na
czterech chwytach i bezkonkurencyjny wokal Jasia Zgniłka sprawiają,
że ten utwór należy do najlepszych na płycie. Zaraz po nim słychać
"Bodies" - na wskroś dziki kawałek z ciekawą wstawką "fakową"
pod koniec. Wrażenia mocno pozytywne. Oparte na prostej melodii "No
Feelings" to kolejny świetny utwór. Steve Jones nawet pokusił się o ładną
solówkę gitarową. Następna piosenka to "Lair". W głosie Rottena słychac
ogromny ból i pretensje. Melodia tradycyjnie prosta i wpadająca w ucho.
O "God Save the Queen" słyszał chyba każdy. Wyszydzanie angielskiej
królowej w wielkim stylu - tak można go streścić. Utwór ma świetny
tekst, wspaniałą melodię i jest bardzo dobrze wykonany - po prostu
ideał. Z tej kompozycji pochodzą najpoplarniejsze sentencje Pistolsów:
"Nie ma przyszlości" i "Jesteśmy kwiatami na śmietniku". "Problems"
niespecjalnie przypadł mi do gustu. Moim zdaniem nie ma w nim nic
wyjątkowego. Ot, taki zapychacz krążka. Dalej słychać "Seventeen" -
najkrótszy utwór na płycie. Dość monotanna zwrotka przerwana fajnym
refrenem i popisami gitarzysty. Średniak. Zaraz za nim najlepszy utwór
na płycie - "Anarchy in U.K.". Świetny tekst, riff z charakterystycznym
"zjazdem" (takim, jakiego później używały Nirvana czy Soundgarden)
i ciekawe solówki gitarowe razem sprawiają, że tę kompozycję naprawdę
ciężko czymkolwiek przebić. "Submission" to kolejny dobry kwałek. Słychać
w nim zabawne skrecze (hip-hop także coś zawdzięcza Sex Pistolsom). Poza
tym dobra melodia i (jak zawsze) bezkonkurencyjny wokal stanowią o klasie
tego utworu. Następna kompozycja to "Pretty Vacant". Dobrze zestawione
wokal i gitara sprawiają, że "Słodki Próżniak" to jedna z tych piosenek,
których się nie zapomina. Następny jest "New York". Jasiu co jakiś
czas wypluwa z siebie: "Kiss me!" albo "Kiss this!". Przy końcu słychać
ciekawe wejście gitary. Bardzo dobry kawałek. Ostatnią piosenką na
płycie jest "E.M.I.". Istnieje inna wersja tej kompozycji, z płyty
"Kiss This". Tu prezentowana wersja jest trochę gorsza, choć i tak
przesiąknięta dzikością. Jak na Sex Pistolsów ma dośc złożoną budowę.
Muzyka na tej płycie zasługuje na ocenę 8, ale dodatkowe 2 punkty
przyznaję za przełom, którego ten krążek dokonał w świecie muzyki.
Pozycja obowiązkowa dla każdego.
autor: Anar
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|