zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> The Sins Of Thy Beloved "Lake Of Sorrow"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 87%
liczba ocen: 133

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: The Sins Of Thy Beloved "Lake Of Sorrow"

Nazwa zespołu: The Sins Of Thy Beloved
Tytuł płyty: "Lake Of Sorrow"
Utwory:  My Love; The Kiss; Worthy Of You; Lake Of Sorrow; Until the Dark; All Alone; Silent Pain
Wydawcy: Napalm Records / Mystic Production
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

Okładka tej płyty nasuwa skojarzenia z niezapomnianym debiutem Cradle of Filth - "The Principle of Evil Made Flesh". Podobnie jak tam, tak i tu przedstawia dwie panie w erotyczno-wampirycznej pozie. Na tym jednak kończą się podobieństwa The Sins of Thy Beloved do arystokratycznych demonów. Ale z porównaniami jest zazwyczaj tak, że gdy jedne znikają, na ich miejscu pojawiają się następne...

The Sins... nie wnosi nic nowego do nieco sztywnych już doomowo-gotyckich dźwięków. Dla wielu będzie to pewnie kolejna nazwa w tym gatunku muzyki, zbyt mocno zapatrzona w swoich idoli. Trudno bowiem nie oprzeć się wrażeniu, że "Lake of Sorrow" przypomina Theatre of Tragedy z "Velvet Darkness they Fear", a także powstałą nie tak dawno Tristanię. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że to właśnie ci drudzy, również wychowani na Theatre'ach odznaczyli większe piętno na The Sins... Słychać to szczególnie w partiach wiolonczeli, tak charakterystycznych i specyficznych dla Tristanii. Tradycyjnie, jak to w klasycznych "klimatach" bywa, grupa wykorzystuje w swej muzyce delikatne klawisze, wplecione w ciężkie gitary, a obok growlingu pojawia się kobiecy sopran. No właśnie, kobiecy sopran. Znów nasuwają się jednoznaczne skojarzenia. Anita Auglend niewątpliwie (może zupełnie nieświadomie) wzoruje się na Liv Kristine z Theatre of Tragedy. Zaintrygować za to może growling wokalisty (wokalistów?) - jest mocny, silny i potężny. Podobnie jak gitary, które niewątpliwie są nieco brutalniejsze niż w Theatre. Z drugiej jednak strony podobny patent wcześniej zastosowała Tristania... Dlaczego jednak, mimo tych licznych, porównań stawiam Sins tak wysoką ocenę? No właśnie... aby zrozumieć w pełni koncepcję tej muzyki, należy podejść do niej w sposób emocjonalny, wręcz intymny. Bo "Lake Of Sorrow" to splot zranionych uczuć, lament skrzywdzonej duszy, cierpienie skrzywdzonego jestestwa... Ból po utracie ukochanej osoby, ból utkany z samotności i strachu. Rozpacz okryta całunem posępnego piękna i mrocznego romantyzmu. Niby to wszystko już gdzieś było. Wszystko to prawda, z tym, że w muzyce The Sins Of Thy Beloved czuje się szczerość, zaangażowanie, pasję. Zupełnie tak, jakby opowiadali o własnym smutku, własnej tragedii, własnej tęsknocie. I pewnie coś w tym jest. Pewnie Twórcy "Lake Of Sorrow" to wrażliwi ludzie o jeden raz za dużo zranieni przez zimne życie i brutalną rzeczywistość. Ta muzyka to sprzeczne uczucia, przeciwieństwa ukryte gdzieś w głębi każdego człowieka. Brutalność i surowość spojona z pięknem i uczuciem. Miłość z... oddaniem, wieczność z... wiernością, ból ze... śmiercią ... "The Kiss" - ciężki walec osnuty mrocznym powiewem nocy i dołującym dramatyzmem i "Until the Dark" - rozmarzony, melancholijny utwór wyłącznie z damskim wokalem... na pozór dwa odmienne światy. Naprawdę jedna całość, jadno serce, jedna dusza...

Tylko pełne oddanie pozwoli docenić "Lake Of Sorrow". Tylko emocje i uczucia są w stanie wymazać liczne skojarzenia i porównania. Mimo, że nie jest to dzieło zbyt oryginalne, to jednak intryguje i wzrusza. Bo czy można nie zrozumieć bólu po stracie ukochanej osoby, po stracie prawdziwej miłości...?

autor: Margaret

tutaj od 23.12.1999

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
piękna natchniona muzyka, te skrzypce i sopran poruszające do bólu, niesamowite melodeie polecam
radark (gość, IP: 80.239.242.*), 2011-09-29 13:51:49 | odpowiedz | zgłoś
polecam miłośnikom klimatu


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- The Sins Of Thy Beloved

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: The Sins Of Thy Beloved

"Lake Of Sorrow"
autor: Margaret

"Perpetual Desolation"
autor: Margaret


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Która to błyskawiczna sonda na rockmetal.pl?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas