Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
84% |
| liczba ocen: |
639 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Slipknot "Slipknot"
|
Nazwa zespołu: Slipknot
Tytuł płyty: "Slipknot"
| Utwory: |
742617000027; (sic); Eyel Ess; Wait and Bleed; Sur Facing; Spit It Out; Tattered & Torn; Me in Side; Liberate; Prosthetics; No Life; Diluted; Only One; Scissors; Get This; Interloper (demo); Despise (demo) |
Wydawcy: Roadrunner Records
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Trochę wrzasku, trochę czadu, nieco prostej elektroniki i parę sampli -
oto metalowy debiut roku 1999. Trochę mało jak na dziewięciosobowy zespół.
Na świecie sprzedano już ponad milion egzemplarzy płyty "Slipknot", choć
w każdej chwili mogę wymienić przynajmniej pięciu muzyków, z których
każdy obdarzony jest większym talentem muzycznym niż wszyscy kolesie
ze Slipknot razem wzięci. Jednak ci muzycy nie chodzą w maskach i nie
robią z siebie kretynów na scenie, ani nie stoi za nimi wielka wytwórnia,
więc próżno ich szukać na pierwszych stronach gazet. Jednak dziś wszyscy
bardziej oczekują taniej sensacji niż prawdziwej sztuki.
Slipknot nie jest jakąś pochodną Korn czy Limp Bizkit, jak pewnie wielu
z was przypuszcza. Jest tutaj o wiele więcej czadu, występującego pod
postacią mieszanki metalu i hard core'a. Chwilami jest naprawdę ciężko
i niekiedy słychać nawet wpływy Fear Factory, tyle tylko, że Slipknot
muzycznie ma o wiele mniej do zaoferowania niż ekipa Dino Cazaresa. Poza
wrzaskiem, podpartym ciężkimi gitarami i szybką perkusją, rzadko można
trafić na jakąś muzyczną niespodziankę. Tylko w kilku utworach pojawiają
się jakieś urozmaicenia wokalne (np. "Wait And Bleed" czy "Me In Side"),
reszta to prawie sam wrzask i dlatego po wysłuchaniu całości wszystkie
utwory zlewają się w jedno. Po prostu poza agresją niewiele tu samej
muzyki. Dziwne to, zwłaszcz gdy spojrzy się na skład zespołu.
Mimo wszystkich wymienionych wad, można posłuchać tej płyty. Zawsze
to lepsze niż ostatnie produkcje Megadeth czy Metalliki. No i nie ma
tu tych pedalskich jęków rodem z Helloween czy Hammerfall. Slipknot to
przynajmniej jest metal, czego o tamtych zespołach z czystym sumieniem
powiedzieć nie można... (wypada dodać: poglądy autora recenzji nie
są poglądami redakcji - red.)
autor: Jarek Z
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
Data napsianai recenzji
Napalm (gość, IP: 85.221.182.*), 2011-05-08 10:46:14
| odpowiedz | zgłoś
Najlepsze jest to, że komentujący tutaj tak się denerwują, wypisuja rady dla recenzenta...A nikt nie zwrócił uwagi na datę napisania recenzji i tym co się z tym wiąże:)
|
| |
asdf
asdf1234 (gość, IP: 87.204.173.*), 2011-05-07 00:43:49
| odpowiedz | zgłoś
nazywanie wokalu Helloween pedalskim jękiem? osoba, która to napisała nie ma najmniejszego pojęcia o muzyce, nie rozumiem jak mogło zostać to opublikowane
|
| |
re: asdf
Dokładnie... Dla "pożalsieboże" recenzenta liczy się tylko death metal i tyle.
A w recenzji narzeka na wrzaskliwe wokale...
A Jordison już wtedy był uważany za jednego z lepszych technicznie bębniarzy, więc "recenzencie" radzę zmienic swoje poglądy albo przynajmniej poczytac troche o muzykach zanim się wyda opinię.
|
| |
...
Każdy zespół wydający płyty liczy na to, że sie one dobrze sprzedadzą i będą z niej zyski więc zarzuty o komercje są śmieszne. Niekomercyjnie to sobie można pograć w garażu dla znajomych. Płyta świetna moim zdaniem
|
| |
O recenzji, o płycie
PeeGee (gość, IP: 89.79.110.*), 2008-11-23 12:30:26
| odpowiedz | zgłoś
Ja wiem że gust i tak dalej, ale co to za sposób pisania recenzji... Co z tego, że zarzuty są trafne, jak autor sam się dyskredytuje.
Swoją drogą talent jest niemierzalny. płyta "Slipknot" jest owszem wrzaskliwa, jest owszem miejscami niespójna, jest owszem przeładowana dźwiękiem. Natomiast tego wcześniej jeszcze nie było i to właśnie jest kapitał zespołu. Nie mówię o wizerunku, który jest i był kuriozalny, ale o muzyce właśnie. Połączyć deathmetal, nu metal i hardcore - można, ale zrobić to w miarę zgrabnie potrafia jak dotąd tylko nieliczne zespoły. Swoją drogą co to za rożnica czy płytę nagrywa jedna osoba, czy dziewięć? Może być i sto. Liczy się finalny efekt.
A co do zarzutów o wytwórnię i promowanie produktu pośledniego - polecam płytę wydaną własnym sumptem wcześniej, z innym wokalistą "Mate Feed Kill repeat". Nie ma ognia, nie ma czadu, a jednak jest w niej pełno znakomitych [wykorzystanych później] pomysłów.
|
| |
Dodam jeszcze...
nie sugerujcie sie pierdołami na ich temat, ze komercha i ze tak dalej... posluchajcie Slipknot - Slipknot... Gary miazdzą, gitarki mocne i ostre.. świetne riffy. Dla mnie masakra. Polecam raz jeszcze.
|
| |
Coo???
Stary ten album niszczy!!! skad ta niska ocena? Jest ostro, Jest czad, Jest dobry mocny chrapliwy wokal... czego chcesz wiecej? Mial byc czad i jest czad. Ja Zajebiscie Polecam!!! Naprawde!
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|