Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
92% |
| liczba ocen: |
95 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: S.O.D. "Speak English Or Die"
|
Nazwa zespołu: S.O.D.
Tytuł płyty: "Speak English Or Die"
| Utwory: |
March Of The S.O.D.; Sargent "D" Of The S.O.D.; Kill Yourself; Milano Mosh; Speak English Or Die; United Forces; Chromatic Death; Pi Alpha Nu; Anti-Procrastination Song; What's That Noise; Freddy Krueger; Milk; Pre-Menstrual Princess Blues; Pussy Whipped; Fist Banging Mania; No Turning Back; Fuck The Middle East; Douche Crew; Hey Gordy!; Ballad Of Jimi Hendrix; Diamonds And Rust (Extended Version) |
Wydawcy: Megaforce Records / Roadrunner Records / Metal Mind Productions
Rok wydania: 1985
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Czy są na sali ludzie, chcący wiedzieć jak kiedyś było pojmowane pojęcie
"hardcore", że były takie hardcore'owe zespoły jak Suicidal Tendencies,
Bad Religion (tak, tak, to nie był wtedy punk jako taki) oraz oczywiście
S.O.D? Myślę, że Dog Eat Dogi, czy inne Biohazardy nie pozwoliły
niektórym zapomnieć o klasykach.
Jednym z takich klasyków jest niewątpliwie lider S.O.D. - Billy Milano
(ciekawe, czy ma coś wspólnego ze słynnym polskim zespołem rozrywkowym,
może to rodzina?) i płyta, której chciałbym poświęcić trochę miejsca,
czyli "Speak English Or Die".
Co znaczy po angielsku "hardcore"? Znaczy nie mniej ni więcej jak
ekstremalny i taka jest to właśnie muzyka. Kawałki nie dłuższe niż 2
minuty, miejscami perkusja osiąga tempo z najlepszych (grindcore'owych)
czasów Napalm Death. Ogniste, ciężkie, ale jednocześnie bardzo melodyjne
riffy, żadnego kombinowania, a teksty generalnie o dupie Maryni (tytuł
"Pre-Menstrual Princess Blues" mówi sam za siebie - księżniczka po prostu
nie może znaleźć podpasek), to wyznaczniki tych około 30 minut.
To nie jest jakaś zaangażowana papka, nie brakuje tu sporej dawki
wygłupów. Patrz "What's That Noise" (sprzęt się zepsuł, więc trzeba
się wkurwić), Ballad Of Jimi Hendrix ("tatatata he's dead"), "Diamonds
And Rust (Extended Version)" - ta wersja ma 2 sekundy, więc ile trwała
poprzednia? :) Pamiętam, że kiedyś żadna impreza nie mogła obejść się
bez tej kasety, zabawa przednia, słowo daję. Rok temu kupiłem sobie
oryginalne wydawnictwo i powiem szczerze, że się zawiodłem. Nie ma w nim
nic. Jakieś jedno zdjęcie, parę informacji, nawet składu. Trochę szkoda.
Tak więc kochani hardcore'owcy: nie samym Biohazardem człowiek żyje,
warto wiedzieć, skąd się to wszystko wzięło.
autor: RaMoNe
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
Polecam
panza (gość, IP: 212.59.238.*), 2009-12-27 23:57:53
| odpowiedz | zgłoś
Milano - luźny tekściarz, muzycy - Anthrax, S.O.D. polecam śmiałooo
|
| |
klasyk
Kapela z charyzmą, brzmienie, którego nie potrafią osiągnąć niektóre dzisiejsze teamy oraz niesamowite tempo albumu... Ciary na plecach
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|