Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
78% |
| liczba ocen: |
14 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Swordmaster "Postmortem Tales"
|
Nazwa zespołu: Swordmaster
Tytuł płyty: "Postmortem Tales"
| Utwory: |
The Masters' Possession; Crush To Dust; Postmodern Tales; Past Redemption; Claws Of Death; Blood Legacy; The Serpent Season; Metallic Devastation; Black Ace |
Wydawcy: Morbid Noizz / Osmose Productions
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Oooooo....! Bardzo źli panowie ze szwedzkiego Swordmaster nie są już tacy niesympatyczni, jak to miało miejsce w niedalekiej przeszłości. Co gorsza, przejawiają pierwiastki swoiście pojętego poczucia humoru. Zamiast wymalowanych i przypudrowanuch twarzyczek, chłopięta wykrzywiają drwiąco buźki, że o obrazoburczym geście wyciągniętego środkowego palca nie wspomnę. Praszczurze wzorce wracają. A mnie się to podoba.
Teraz na serio. Wraz ze zmianą wytwórni (macierzystą Fullmoon zastąpiła sławna Osmose) nastąpiła bardzo istotna przemiana w warstwie muzycznej. Zamiast black metalowych standardów, wylewa się z głośników bezkompromisowy thrash, okraszony wciąż agresywnym i brutalnym wokalem.
Zaletą opisywanej przeze mnie muzyki jest jej żywiołowość. Energia, moc, siła - te pojęcia idealnie współgrają z dźwiękami wypracowanymi przez czwórkę Skandynawów. Jestem nieświęcie przekonany, że koncerty Swordmaster przynoszą zdwojoną dawkę agresji, brutalności, potoków wydzielin róźnorakich i wielu cudownych woni. Transformacja muzyki Swordmaster wydaje się być przemyślaną i jednocześnie autentyczną.
Emil Nodveidt, gitarzysta zespołu, wielokrotnie podkreślał, że nie życzy sobie, by twórczość jego kojarzyć z dokonaniami Dissection (mózgiem zespołu jest brat Emila, Jon). Myślę, że to pragnienie urzeczywistniło się.
Kolejnym walorem płyty "Postmortem Tales" jest krystalicznie czyste brzmienie, nad którym czuwał Andy Larocque, znany z wygrywania technicznych majstersztyków dla Kinga Diamonda czy dla Death.
Swordmaster swą muzyką przywodzi mi na myśl tezę o przemyślanym anachronizmie. Z premedytacją powtórzę - mnie się to podoba. Lecz czy owe przemiany zostaną docenione przez wszelkiej maści rasy prawdziwki, podgrzybki i czort jeden wie, jakie tam jeszcze borowiki?!
autor: mjr
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|