Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
66% |
| liczba ocen: |
53 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Theatre Of Tragedy "A Rose For The Dead"
|
Nazwa zespołu: Theatre Of Tragedy
Tytuł płyty: "A Rose For The Dead"
| Utwory: |
A Rose For The Dead; Der Spiegel; As the Shadows Dance; And when he falleth; Black as the devil painteth; Decades |
Wydawcy: Morbid Noizz
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6
Wprawdzie kolejnym pełnoprawnym albumem Theatre Of Tragedy po "Velvet
Darkness They Fear" jest dopiero "Aegis" (no i już wkrótce ma nadejść
całkowicie nowa płyta), ale trochę wcześniej wydany został mini album
"A Rose For The Dead" o którym bez wątpienia także warto wspomnieć. EP
"A Rose For The Dead" nie zawiera zupełnie nowych kompozycji studyjnych.
Znalazły się na nim dwa utwory z sesji "Velvet Darkness..." ("A Rose
For The Dead" i "Der Spiegel"), nowa, anglojęzyczna wersja "Der Tanz
Der Schatten", dwa remiksy utworów z "Velvet..." ("And when he falleth" i
"Black as the devil painteth"), wykonane przez Bruno Kramma z niemieckiej
formacji Das Ich i cover grupy Joy Divison ("Decades").
Po pierwszym przesłuchaniu miałem mieszane uczucia. Spodobały mi się dwa
nowe utwory, melancholijny, piękny "A Rose For The Dead" i ostrzejszy,
mroczny "Der Spiegel", ale już "As The Shadows Dance" bardziej podobał
mi się w oryginalnej wersji. Z kolei dwa remiksy mogą zaskoczyć każdego
fana Theatre Of Tragedy. Obie kompozycje zostały ukazane wprawdzie w
nowym świetle, ale nie każdemu mogą się spodobać. Są mocno przesycone
elektroniką, co spowodowało, że uleciał z nich ten specyficzny klimat
kompozycji Theatre Of Tragedy. Ostatni utwór to cover Joy Division. Wersja
ta jest całkiem ciekawa, lecz niestety brak w niej cudownego głosu
Liv Kristine. Z powodu problemów ze studiem nagraniowym nie udało się
nagrać głosu Liv.
"A Rose For The Dead" nie jest złym albumem, ale jego zakup polecam raczej
fanom zespołu. Drugą ewentualnością jest kupienie specjalnej wersji
"Aegis" z dołączonym "A Rose...". To wydaje się być najrozsądniejszym
wyjściem.
autor: Lambert
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|