Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
88% |
| liczba ocen: |
85 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Therion "A'arab Zaraq Lucid Dreaming"
|
Nazwa zespołu: Therion
Tytuł płyty: "A'arab Zaraq Lucid Dreaming"
Wydawcy: Nuclear Blast Records / Morbid Noizz
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Zacznę od końca... To nie jest wydawnictwo dla kogoś, kto nie zna
Theriona. Ktoś taki pewnie zdziwiłby się i nie posłuchał do końca. A
napewno warto.
"A. Z. Lucid Dreaming" jest płytą wydaną na dziesięciolecie
zespołu. Znalazły się tu kawałki jeszcze z sesji nagraniowej "Theli",
kilka coverów i muzyka do filmu "The Golden Embrace" (plus wersje
ztherionizowane).
Utwory z sesji "Theli" ("In Remembrance" i "Black Fairy") są zupełnie
normalne... :) Nie ma tu klasycznych solówek na klawesynie, czy potężnych
chórów. Śpiewa Dan Swano i mimo, że jest to Therion, to jednak Therion
standardowo metalowy.
Potem następuje cała seria coverów. Co my tu mamy... Scorpions ("Fly
to the Rainbow"), Iron Maiden ("Children of the Damned"), Running Wild
("Under Jolly Roger"!), Judas Priest ("Here Comes the Tears"). Kawałki te
zagrane są w sposób zbliżony do oryginałów, ale oczywiście nie mogą być
nie-therionowskie. To bardzo ciekawe doświadczenie, posłuchać Theriona
grającego utwory, zdawałoby się, całkowicie odmienne od tego co grał
zazwyczaj. Wychodzi świetnie. Ciekawostką jest także to, że często
można usłyszeć na wokalu Piotra Wawrzeniuka (perkusistę z okresu "Theli").
Na stronie B mamy bardzo ciekawą rzecz. Swego czasu Chris Johnsson
został poproszony o napisanie muzyki do filmu "The Golden Embrace",
zgodził się i takową napisał. Na "A'arab Zaraq Lucid Dreaming" znalazło
się siedem utworów z tej ścieżki. To muzyka klasyczna, ale w mrocznym,
doomowym wydaniu.
Jest też coś jeszcze bardziej interesującego. Cztery utwory z "The Golden
Embrace" zostały ztherionizowane - czyli dograno do nich bass, perkusję
i gitarę. Ta muza przypomina najlepsze kawałki z "Lepaca Kliffoth", czy
"Theli". Momentami poprostu zabija...
Dla kogoś, kto zna Theriona, ta płyta jest czymś świetnym - daje możliwość
poznania zespołu z jeszcze jednej strony. Był to świetny prezent dla fanów
na dziesięciolecie zespołu. Dla tych, którzy Theriona nie znają... Polecam
"Theli" lub dla twardszych i bardziej otwartych "Lepaca Kliffoth".
autor: szalony KaPelusznik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|