Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
88% |
| liczba ocen: |
308 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Tiamat "Clouds"
|
Nazwa zespołu: Tiamat
Tytuł płyty: "Clouds"
| Utwory: |
In A Dream; Clouds; Smell Of Incense; A Caress Of Stars; The Sleeping Beauty; Forever Burning Flames; The Scapegoat; Undressed |
Wydawcy: Metal Mind Productions / Century Media Records
Rok wydania: 1992
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Jeżeli można cokolwiek krótko napisać o twórczości Tiamatu, to tylko
to, że każdym wydawnictwem zespół potrafi zaskoczyć. Tak było również z
albumem "Clouds". Patrząc na okładkę, można domyślać się, że zawartość
może być przynajmniej równie interesująca. Tym razem nie jest to
piękna okładka do wielkiej pomyłki. Już po pierwszych tonach słychać,
że zespół przeszedł pewną metamorfozę, co jednak nie zmniejszyło wartości
artystycznej jego dokonania. Między "Clouds" a debiutanckim "Sumerian Cry"
słychać wielką różnicę.
Na pierwszy ogień idzie "In A Dream", jeden z najciekawszych utworów
tej płyty. Później, budując niezapomniany klimat, Tiamat obdarowuje nas
"Smell Of Incense", "The Sleeping Beauty" i "Undressed". Ten ostatni to
pewnego rodzaju zapowiedź tego, co miało dopiero nastąpić. Tiamat nie
spoczywa na laurach, rozwija się, ewoluuje. "Clouds" to ciężkie riffy
i głęboki wokal Johanna. Sprawiają one, że po przesłuchaniu chce się
ponownie włączyć płytę, wrócić w sen, jaki ukazuje się dzięki niej. Na
"Clouds" jest tylko osiem utworów i trudno określić, które z nich są
lepsze, które gorsze. Takich po prostu nie ma. Zespół pokazał piękno i
głębię, jaką można wydobyć z cieżkich, metalowych brzmień instrumentów.
autor: Pablo
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|