zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Tiamat "Judas Christ"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 62%
liczba ocen: 166

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Tiamat "Judas Christ"

Nazwa zespołu: Tiamat
Tytuł płyty: "Judas Christ"
Utwory:  The Return Of The Son Of Nothing; So Much For Suicide; Vote For Love; The Truth's For Sale; Fireflower; Sumer By Night; Love Is As Good As Soma; Angel Holograms; Spine; I Am In Love With Myself; Heaven Of High; Too Far Gone
Wykonawcy:  Johan Edlund - gitara, wokal; Anders Iwers - gitara basowa; Lars Skold - instrumenty perkusyjne; Thomas Petersson - gitara
Wydawcy: Century Media Records / Metal Mind Productions
Rok wydania: 2002
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 4

Tak to bywa z metalowymi zespołami, że prędzej czy później dopada je ewolucja. Zazwyczaj objawia się to złagodzeniem brzmienia, większą różnorodnością kompozycji, sięganiem do innych gatunków muzycznych... Zdarza się jednak też tak, że zespół powoli dochodzi do wniosku, że najlepsza muzyka to ta prosta, wpadająca w ucho, że schematy rządzące niektórymi gatunkami są w rzeczywistości receptą na dobre kompozycje.

Tak to jest właśnie ze szwedzkim Tiamat. Po genialnym "Wildhoney" i może nieco monotonnym, ale wciąż wartościowym "A Deeper Kind Of Slumber" zespół wkroczył na ścieżkę nieuchronnie prowadzącą do półki z napisem "pop". Poprzednia płyta, "Skeleton Skeletron", była pewnym stadium przejściowym, ofiarującym połączenie przebojowości z pewną dozą artyzmu. "Judas Christ" stawia już głównie na ten pierwszy aspekt. Edlund zrezygnował już zupełnie ze swojej niesamowitej, szepczącej barwy głosu i raczy nas wokalem bardzo przeciętnym, śpiewając melodie nad wyraz proste i nijakie. Perkusista ogranicza się właściwie do stukania jednego rytmu, a gitary odgrywają znane już wszystkim na pamięć pomysły na akompaniament. Zgrzytanie zębów wywołuje u mnie pierwszy utwór, bezczelnie nawiązujący do "Whatever That Hurts", jednak nie będący nawet odległym echem geniuszu tej kompozycji. Jedynym miłym akcentem jest schizująco-orientalizujące "Sumer By Night", które niewątpliwie spodoba się zwolennikom "Four Leary Biscuits". Myślę, że każdy znajdzie na tej płycie jeszcze coś dla siebie - mnie osobiście podoba się "I Am In Love With Myself", ale i tak dwa kawałki to trochę za mało.

Mimo wszystko czasem mam ochotę trochę tej płyty posłuchać... co prawda zazwyczaj nudzi mi się w połowie, ale mimo wszystko Tiamat prezentuje wciąż pewien poziom, od czasu do czasu jakiś smaczek przykuje uwagę, jakiś motyw wpadnie w ucho. "Judas Christ" da się słuchać, ale po co, kiedy jest tyle lepszych rzeczy?

autor: Do diabła

tutaj od 11.03.2002

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Judas Christ
Luis1 (wyślij pw), 2011-10-06 16:36:43 | odpowiedz | zgłoś
To nie jest recenzja a raczej jakieś pseudo dziwne coś, co błędnie opisuje album genialny zacierając i wogóle nie wspominając o jego prawdziwych mocnych stronach. Zgadzam się z poprzednikiem. Jakby Tiamat stał w miejscu albo cofałby się w rozwoju do tyłu to by już dawno nikt o nim nie słyszał ... swoją drogą płyta bardzo klimatyczna ... niebanalna i na bardzo wysokim poziomie zarówno jeżeli chodzi o przekaz na niej zawarty jak i brzmienie i produkcję. Album ten zasługuje zdecydowanie na więcej niż te omyłkowe 4 :]

 
tjamacik
tjamacik (gość, IP: 82.143.185.*), 2011-07-21 00:49:19 | odpowiedz | zgłoś
Zgadzam się z przedmówcą. Ten album Tiamat jest świetny, bez względu na tzw. recenzje;)

 
idiotyczna recenzja
universal_soul (wyślij pw), 2010-01-05 21:35:39 | odpowiedz | zgłoś
"Tak to bywa z metalowymi zespołami, że prędzej czy później dopada je ewolucja" - chyba na szczęście tak jest. Płyta rewelacyjna jak wszystko co Tiamat wydał. Świetne melodie, genialny wokal... Jednak dla kogoś dla kogo liczą się tylko "opakowania" każdy musiałby grać w ten sam deseń do u*ranej śmierci. Całe szczęście że Edlund i spółka nic sobie nie robią z tego typu recenzji (gdzie łomotliwe i prymitywne zespoliki black-metalowe, które nie umieją nawet porządnie obsługiwać instrumentów, dostają 10 pkt, a świetna płyta tytanów rocka gotyckiego 4)


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Tiamat

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Tiamat

"A Deeper Kind Of Slumber"
autor: Marcin

"A Deeper Kind Of Slumber"
autor: Tiamat

"Clouds"
autor: Pablo

"Clouds"
autor: Margaret

"Judas Christ"
autor: Do diabła

"Skeleton Skeletron"
autor: Margaret

"Skeleton Skeletron"
autor: Pablo

"Skeleton Skeletron"
autor: Do diabła

"Wildhoney"
autor: Raf

"Wildhoney"
autor: Miki(S)


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas