zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 25 czerwca 2017

recenzja: Titus' Tommy Gunn "La Peneratica Svavolya"

19.01.2010  autor: Krzysiek "kksk"
okładka płyty
Nazwa zespołu: Titus' Tommy Gunn
Tytuł płyty: "La Peneratica Svavolya"
Utwory: The Bitch Is (still) Dead; Varran's 10; The Awakening; Scarass; Grand+Snow+Gorilla; Vein Calls: Eat!; One Scotch Please; The Singer; Big Brutal Swings; As Long As You
Wykonawcy: Titus - wokal, gitara basowa; Lemmy Tha Rocka - gitara, dodatkowy wokal; Viking The Light Giver - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Mystic Production
Rok wydania: 2009
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

No i stało się to, co się miało stać - Titus nagrał solową płytę. Z zamiarem takim nosił się podobno już od dobrych kilku lat, więc wiadomość ta wtajemniczonych nie powinna dziwić. Acid Drinkers odpoczywa, Virgin Snatch radzi sobie całkiem nieźle z Aniołem - pan Tomasz Pukacki postanowił więc zapełnić sobie czas tworząc solowy projekt i nagrywając "La Peneratica Svavolya".

Sens powstania Titus' Tommy Gunn poznajemy już po przesłuchaniu kilku pierwszych utworów. Titus, podobnie jak muzycy Black River, postanowił zagrać coś, co siedziało w nim od bardzo dawna, co go inspirowało i czemu nie do końca mógł dać upust w swojej macierzystej kapeli. Zagrać coś bez jakiegokolwiek napinania się, na całkowitym luzie i bez oglądania się na innych. Wyszedł czysty, żywy, heavymetalowy rock'n'roll, mocno kojarzący się z dokonaniami Motorhead. Do współpracy zaproszeni zostali: ukrywający się pod pseudonimem Lemmy Tha Rocka gitarzysta Tomasz Olszewski, znany z Creation of Death i Turbo, oraz Marcin Leitgeber z Heavy Weight i Short Fuse, tutaj jako zasiadający za perkusją Viking The Light Giver.

Utwory są proste, zwarte, żywe i konkretne, nikt tutaj nie próbuje być poważny, wszyscy chcą się po prostu dobrze bawić. Pojawiają się zwolnienia, ale najczęściej są one pretekstem do krótkich, humorystycznych zagrywek, które mogą się kojarzyć z motywami, jakimi częstował nas kiedyś Albert Rosenfield. Sporo tutaj nawiązań do klasyki, zarówno hard rocka, jak i heavy metalu - klasyki nagranej jednak nowocześnie i z wykopem. To trochę tak, jakby pomysły na utwory pojawiły się w głowie Titusa 20 lat temu, lecz dopiero teraz nadarzyła się okazja, aby je zarejestrować. Wiele tu prostych, ale naprawdę cieszących ucho solówek. Jeśli są jakieś podobieństwa do Acid Drinkers, to jest to głównie charakterystyczna maniera wokalna Titusa. Nie bez powodu płytą najbliższą (chociaż i tak dosyć odległą) "La Peneratica Svavolya" z repertuaru Kwasożłopów jest "Fishdick".

Nad całością unosi się duch Motorhead, a w bardziej melodyjnych fragmentach bez problemu można się doszukać wpływów Kiss ("The Awakening", "Vein Calls: Eat!", "Big Brutal Swings"). Nie sposób nie wspomnieć o produkcji (za którą odpowiedzialny jest Titus) - dawno nie słyszałem tak dobrze nagranej i tak mocno wysuniętej do przodu partii gitary basowej, która bardzo często jest tutaj instrumentem niemalże pierwszoplanowym.

Miłośnicy heavymetalowego rock'n'rolla pewnie już pobiegli do sklepów - i słusznie. Cieszy wydawanie takich płyt, jak "La Peneratica Svavolya" - nie dla prestiżu, nie na wyścigi, nie całkiem też poważnie, ale dla samej radochy i rock'n'rollowej energii. Cieszy też fakt, że Titus' Tommy Gunn to nie jednorazowy wyskok, ale kapela z krwi i kości - podpisany kontrakt opiewa podobno na trzy wydawnictwa.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: same kopie, zero oryginału
FanMegadeth (gość, IP: 83.26.107.*), 2010-01-20 08:44:46 | odpowiedz | zgłoś
haha, tylko że pomiędzy inspirowaniem się a kopiowaniem jest pewna mała różnica,
re: same kopie, zero oryginału
Górol (gość, IP: 83.29.3.*), 2010-01-20 09:50:09 | odpowiedz | zgłoś
no wlasnie wiec megadeth mogloby przestac kopiowac metallice
re: same kopie, zero oryginału
dani1981 (gość, IP: 77.253.187.*), 2010-01-20 11:32:35 | odpowiedz | zgłoś
Jak Megadeth kopiuje Metallice to ja jestem papieżem!!!! Myślałem że muzykę słuchają ludzie którzy słyszą i odróżniają dźwięki No cóż życie pokazuje,że niekoniecznie tak musi być
re: same kopie, zero oryginału
FanMegadeth (gość, IP: 79.191.109.*), 2010-01-20 12:31:57 | odpowiedz | zgłoś
tak, znam to nie od dziś: Megadeth skończył się na Kill'em All !!! hahaha
współczuję problemów ze słuchem
re: same kopie, zero oryginału
kicolek (wyślij pw), 2010-01-20 13:43:04 | odpowiedz | zgłoś
a wg mnie wszyscy kopiują Starożytnych: Greków, Egipcjan, Rzymian i jeszcze Majów, Inków i innych, bo to oni pierwsi tworzyli muzykę i każda późniejsza muzyka jest tylko kopią...
@up
dyskusja na poziomie: "kto ma dłuższego" :/ To że płytkę da się z przyjemnością słuchać to mało... Polak zawsze znajdzie powód, żeby kogoś zgnoić i podeptać. Hańba!
re: same kopie, zero oryginału
aestheticofhate (wyślij pw), 2010-01-26 19:56:37 | odpowiedz | zgłoś
Kolego,odziedziczyles jedna wade po swoim rudym idolu ze swojej ulubionej,dennej dla mnie kapeli , mianowicie: zazdrosc! Zaloze sie ze tez jestes rudy.

Poznan!!!!
3
Starsze »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (417 głosów):

 
 
39%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Turbo "Strażnik Światła"
- autor: Megakruk

Slayer "World Painted Blood"
- autor: Megakruk

Megadeth "Endgame"
- autor: Megakruk

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Hawkwind "Astounding Sounds, Amazing Music"
- autor: Tomasz Pastuch

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy zdarzyło się, że koncert, na który długo jechałaś(eś) (np. z innego miasta), został odwołany po Twoim przyjeździe?