Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
96% |
| liczba ocen: |
522 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Turbo "Kawaleria Szatana"
|
Nazwa zespołu: Turbo
Tytuł płyty: "Kawaleria Szatana"
| Utwory: |
Żołnierz fortuny; Dłoń potwora; Sztuczne oddychanie; Kometa Halleya; Kawaleria Szatana cz. I; Wybacz wszystkim wrogom; Kawaleria Szatana cz. II; Ostatni grzeszników płacz; Bramy galaktyk |
Wydawcy: Metal Mind Productions
Rok wydania: 1986
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Jak się pisze o legendzie? Legendzie bądź co bądź niepodważalnej, legendzie
pierwszej polskiej płyty heavymetalowej. Co więcej: jak o niej pisać, skoro
w chwili jej wydania zaczynało się rozróżniać literki? Legendy mają to do
siebie, że z chwilą, gdy nimi zostaną, są święte. Z kolei młodzi mają to do
siebie, że do takich świętości podchodzą z dystansem i bez czołobitności.
Ktoś "starszej daty" dodałby: "bez szacunku". Ale skoro już w moje ręce
wpadła kompaktowa reedycja "Kawalerii Szatana" - nie poddam się.
Jaka więc jest ta kultowa płyta, odziana w tak fatalną okładkę? Przede
wszystkim oczywiście zasłuchana w New Wave Of British Heavy Metal,
zasłuchana w Iron Maiden. Do tego stopnia, że instrumentalne "Bramy galaktyk"
można śmiało wziąć za niepublikowane nagranie Brytyjczyków. Instrumenty
pędzą przed siebie na złamanie karku, Kupczyk osiąga niebotyczne wysokości
głosu - czy można jednak mieć Turbo za złe wzorowanie się na mistrzach?
Właściwie trochę rażą jedynie słowa piosenek. Zdradzają zdecydowania więcej
zapału i dobrych chęci niż umiejętności. "Dłoń potwora" czy (szczególnie!)
"Sztuczne oddychanie" wywołują z tego względu niemiły zgrzyt. Błyszczy
(jeśli można tak powiedzieć) zaś rewelacyjna (pod wieloma względami)
"Kawaleria Szatana cz. II" i przewrotne tekstowo "Wybacz wszystkim wrogom".
Cała płyta nawet dziś sprawia wrażenie kipiącej wręcz nieokiełznaną energią.
Jestem w stanie dokładnie sobie wyobrazić i zrozumieć (choć, z drugiej
strony, może wcale nie...) znaczenie tego krążka w "tamtych czasach". Samo
moje podejście do niego - nieco "asekuracyjne" i "bojaźliwe" - niech będzie
najlepszym dowodem. Ocena, którą "Kawalerii..." wystawiłem jest
odzwierciedleniem mojego w miarę możliwości najbardziej obiektywnego sądu -
z dzisiejszej perspektywy, uwzględniającego nierówny poziom tekstów czy
pewną odtwórczość. Tym niemniej jest to wciąż ocena bardzo wysoka. Ocena
płyty, której nie podobna jest przecenić!
autor: Rafał "Negrin" Lisowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
Turbo
Madafakadiamond (gość, IP: 86.63.88.*), 2010-07-31 12:06:32
| odpowiedz | zgłoś
Album jest pełen energi i hiciorów.
Mój tata był kiedyś na ich koncercie.
Na początku to może był trash metal a co mi tam. Fajny jest i koniec a okładkatroche śmieszna.
|
| |
Turbo wtedy nie nawiązywało do Ironów
xardas_23 (gość, IP: 212.191.172.*), 2010-03-18 09:38:37
| odpowiedz | zgłoś
Turbo wtedy nawiązywało razcej do thrashu niż do heavy mimo ze dopiero na "Ostatnim Wojowniku" zaczęli grac stricte tę odmianę. Kawaleria jest znacznie szybsza od tego co Ironi w ogóle prezentowali, wexmy np. "Żołnierza fortuny".
|
| |
ech turbo
jerzy_kętrzyn (gość, IP: 83.9.202.*), 2008-01-10 21:05:28
| odpowiedz | zgłoś
pamiętam jak kiedyś w wieczorze z płytą kompaktową w radiowej dwójce zamiast jakiegoś tam (nie pamiętam jakiego) zespołu dali świeżutką płytę metallicy master of puppets, ja nagrywałem skorpionsów a że miałem wolne miejsce na szpuli (kto pamięta zk240, czterościeżkowy) to nagrałem drugi zespół, właśnie metallicę, nie słuchałem tej ścieżki przez kolejny miesiąc a później włączyłem sobie to coś i tak się zaczęło.....
dajecie głowę ze był to rok albo 86 albo 87 ja w 7 klasie podstawówki, dzisiaj wiem że w podstawówce było nas dwóch co słuchało metalu, na nasz rocznik, reszta to miksy remiksy sabriny i samanty jak puściłem kiedyś na szkolnej potańcówce metallice i turbo, właśnie kawalerie szatana zostałem prawie zlinczowany.
ale do sedna, metallicy nie słuchałem już dawno i nie ciągnie mnie, odeszły takie zespoły jak slayer, iron maiden, mannowar i wiele innych których nie sposób wymienić, pozostało turbo, zawsze chętnie wezmę któraś z ich płyt i odprężę się po całym dniu gonitwy, niektórzy powiedzą ze to tandeta (znam takich) ale to co turbo zrobiło w tamtych latach to naprawdę wyczyn, do dziś nasuwa mi się pytanie gdzie było by teraz turbo gdyby miało z koncertów takie pieniądze jak metallica....
dodam jeszcze ze oprócz turbo najchętniej słucham bathorego
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|