zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> UFO "The Wild, The Willing And The Innocent"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 79%
liczba ocen: 39

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: UFO "The Wild, The Willing And The Innocent"

Nazwa zespołu: UFO
Tytuł płyty: "The Wild, The Willing And The Innocent"
Utwory:  Chains Chains; Long Gone; The Wild, The Willing And The Innocent; It's Killing Me; Makin' Moves; Lonely Heart; Couldn't Get It Right; Profession Of Violence
Wydawcy: Chrystalis Records
Rok wydania: 1981
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Następna płyta UFO po odejściu Schenkera zdaje się utwierdzać w przekonaniu, że grupa i bez niego potrafi świetnie dawać sobie radę. Zastępstwo Paula Chapmana jak widać pozwoliło utrzymać zarówno styl, jak i wysoki poziom muzyczny. Tym razem jego udział w płycie jako kompozytora jest już dużo większy niż na poprzedniej "No Place To Run", a wymiana Paula Raymonda na klawiszach na Neila Cartera (grywającego też na innych instrumentach, m.in. saksofonie) też, jak się okazuje, za wiele nie zaszkodziła.

Otwierający płytę "Chains Chains" (swoją drogą, jakież umiłowanie do dwóch tych samych słów w tytule mają muzycy UFO - było już "Doctor Doctor", "Shoot Shoot", będzie jeszcze "Knock Knock"...) nie pozostawia wątpliwości, z jaką kapelą mamy do czynienia - kolejny porywający "rocker" z niepowtarzalnym, mocnym wokalem Mogga. I zaraz potem prawdziwa perła płyty, ujawniająca wciąż żywe zamiłowanie muzyków do ekspresyjnych aranżacji - zaczynający się intrygującym, nastojowym motywem "Long Gone", przechodzi w typowy "ufowy" czad. No i te smyczki na koniec...

Reszta kompozycji muzycznie również jest bez zarzutu - nie ma tu kopiowania, nudy, bezmyślnego czerpania z wcześniejszych dokonań. UFO daje do zrozumienia, że potencjał twórczy nie tylko się nie wypalił, ale nowi członkie wnieśli do kapeli naprawdę wiele świeżości, nowych pomysłów i uzasadnionych nadziei na długą, owocną działalność bez obaw na wpadnięcie w niechcianą rutynę.

Żeby nie popaść w ślepe uwielbienie, należy zauważyć też parę niepokojących zgrzytów - po pierwsze całkiem przyjemna dla ucha ballada "Profession Of Violence" odbiega jednak znacznie poziomem lirycznego grania od wcześniejszych tworów "łagodnego oblicza" UFO, co może sugerować stagnację twórczych możliwości grupy tej dziedzinie; po drugie utwory "Lonely Heart" i "Couldn't Get It Right" zwiastują niepokojącą tendencję, nasiloną znacznie na późniejszych albumach grupy, do tworzenia "cukierkowatych" piosenek, o wdzięcznej, chwytliwej melodii, właściwych raczej dla wypływających w owych czasach na rynek młodych kapel w stylu Bon Jovi, stanowiących swojego rodzaju fuzję ciężkiego, metalowego grania z tradycjami przebojów The Beatles.

Nie bądźmy jednak zbyt surowi. Te, mimo wszystko jednak dobre utwory, nie negują naprawdę wysokiej wartości muzycznej albumu, na którym znalazły się też i takie rewelacje, jak porywający i niepowtarzalny "The Wild, The Willing And The Innocent", nie mniej udany "It's Killing Me" oraz kolejna perła płyty - bluesujący, ale jakże ufowski "Makin' Moves". I znowu świetna partia wokalna, znowu wprawiający w mimowolne podrygi riff...

"Postschenkerowe" UFO odnotowało kolejny sukces, niestety tym samy osiągnęło jednak szczyt swoich muzycznych możliwości. Może to nasilające się w grupie konflikty, może uderzająca do głowy ulotna sława i stale towarzyszące rock'n'rollowi uzależnienia od używek spowodowały, że od tego albumu kondycja muzyczna UFO zaczęła staczać się po równi pochyłej...

autor: Maciej Mąsiorski

tutaj od 11.03.2001

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- UFO

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: UFO

"Covenant"
autor: Maciej Mąsiorski

"Force It"
autor: Maciej Mąsiorski

"Lights Out"
autor: Maciej Mąsiorski

"Making Contact"
autor: Maciej Mąsiorski

"Mechanix"
autor: Maciej Mąsiorski

"Misdemeanor"
autor: Maciej Mąsiorski

"No Heavy Petting"
autor: Maciej Mąsiorski

"No Place To Run"
autor: Maciej Mąsiorski

"Obsession"
autor: Maciej Mąsiorski

"Phenomenon"
autor: Maciej Mąsiorski

"The Visitor"
autor: Śledziu

"The Wild, The Willing And The Innocent"
autor: Maciej Mąsiorski

"UFO 1"
autor: Maciej Mąsiorski

"UFO 2 - Flying"
autor: Maciej Mąsiorski


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas