zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> United States Of Mind "Silver Step Child"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 37%
liczba ocen: 8

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: United States Of Mind "Silver Step Child"

Nazwa zespołu: United States Of Mind
Tytuł płyty: "Silver Step Child"
Utwory:  Beneath The Low; Silver Step Child; Believe It Or Not; The Time Of Our Lives; It's All Over Now; Kiss The Sun; The Weird And The Wonderful; Terrorphobiac; The Other Side Of Paradise; That Paranoia Thing
Wydawcy: Massacre Records / Metal Mind Productions
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

United States Of Mind to side-project panów z zespołu o nazwie Balance Of Power. Taką informacją uraczył mnie na wstępie newslettera wydawca. Nic mi to nie mówi, ale trudno. Sam wydawca określa tę muzykę jako rock - i chyba słusznie.

Jak można się domyślać, kapela powstała w 1997 roku, choć pewien być nie mogę - jest to jedyna data podana w biografii. Niestety, nie przeskoczę bariery braku informacji...

USM to Tony Ritchie (wokal/bas), Pete Southern (gitary) i Lionel Hicks. Słychać, że są to zawodowcy, ale tylko rzemieślnicy - trudno mi nazwać ich artystami. Produkował materiał niejaki Dennis Ward z Pink Cream 69, co można by uznać za swoistą rewelację, gdyby nie...

Właśnie: tu pierwsza uwaga krytyczna. Może się czepiam, ale produkcja nie jest dla tej muzyki najlepsza. Przede wszystkim zaskoczyło mnie, że na okładce wymieniony jest perkusista. Bębny brzmią, jakby grał automat (fakt - zaprogramowany na poziomie Samaela, ale jednak automat). Najwyraźniej przy nagrywaniu garów panowie podłączyli się do całej masy elektroniki, co dało, niestety, taki efekt. Nawet blachy gadają elektronicznie. W Samaelu mi to nie przeszkadza - tu tak. Oprócz garów można się przyczepić do wszystkiego - klawisze brzmią jak z trackera, wiosła - dobrze, ale tylko, jeżeli grają unisono z basem... To jest jedyny aspekt brzmienia, który mnie satysfakcjonuje. Natomiast dobrze jest wykonany miks - wszystko jest czytelne i z tego punktu widzenia dobrze się płyty słucha.

Co do samej muzycznej zawartości płytki - wydawca ma rację. Jest to szeroko pojęty rock w jego cięższej postaci. Pierwsze skojarzenia to Malmsteen, Faith No More, Alice in Chains (szczególnie ze względu na wokale, ale też czasem i grę wioseł), Poison i inne tego typu słodkości. Jeżeli pierwsze trzy skojarzenia można w moich ustach uznać za komplement, to trzecie takim na pewno nie jest.

Niestety, USM nie dostaje do towarzystwa. Nie jest to płyta zachwycająca fajerwerkami technicznymi, harmoniami czy melodyką. To generalnie proste granie w schematach kojarzących się z Zachodnim Wybrzeżem USA, czasem Bay Area (ale to jest dalekie skojarzenie), chwilami niemieckie power/heavy. Silne są wpływy grunge spod znaku Alice In Chains. Wokalista oscyluje między manierą helloweenową i alice'ową.

Przejdźmy do szczegółów. Dwa najostrzejsze kawałki ("Beneath The Low" i "Terrophobiac") zalatują czasem nawet Testamentem (szkoda tylko, że tym z "Ritual", a nie "Souls Of Black"). Pojawiaja się też jednakże nieznośny power metalowy, czy glam rockowy różowy lukier, który sprawdza się może w Poison, Bon Jovi, Def Leppard, czy Helloween, ale nie tu. Takimi są kawałki: "Believe It Or Not", "It's All Over Now". Ten ostatni utwór zabił mnie jednak klimatem jak z piosenki dla dzieci. Takich dziwnych, moim zdaniem, pomysłów jest więcej: refren w "The Time Of Our Lives" dochodzi do granic popu, wspomniany przed chwilą "It's All Over Now" podjeżdża Brianem Adamsem, czasem pojawia się nawet wrażenie, że panowie nasłuchali się kiedyś Queen... Z kolei "The Weird And The Wonderful" pachnie chwilami The Cult, a wokale i gitary z początku utworu można porównać z "Black Hole Sun" Soundgarden - a efekt tego porównania może być ciekawy... Mógłbym tak kojarzyć bez końca, na każdy kawałek przypada kilka odniesień.

Jak widać z powyższych wyliczeń, nie jest to muzyka oryginalna. Cały czas nachalnie wciskają się do głowy skojarzenia, w żadnym momencie nie miałem wrażenia, że USM wpadli na coś nowego. Odtwarzają tylko schematy z wymienionych kręgów, łącząc je najprościej, jak się da. Nie mieszając ze sobą, a właśnie łącząc np. tak: klimat z Soundgarden - przejście w power metal - zakończenie Brian Adams. Nic więcej. Nie tworzą w ten sposób żadnej nowej jakości, a i, moim zdaniem, oryginały nie byłyby zachwycone poziomem tego odtwarzania.

Właściwie chciałem ich ocenić na 5. Ale warsztat (szczególnie sprawnie - tylko sprawnie - grane solówki) i ogólne wrażenie podbiły trochę ocenę. Tego jednak nieźle się słucha jadąc samochodem, sprzątając mieszkanie albo siedząc przy kompie. Tyle, że po piątym razie miałem dość i chyba nie będę chciał do tego wracać. Jeżeli ktoś jest maniakiem takiego grania, spodoba mu się na dłużej. Ja... nie jestem, więc...

autor: Qlesh

tutaj od 12.11.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- United States Of Mind

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: United States Of Mind

"Silver Step Child"
autor: Qlesh


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas