Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
80% |
| liczba ocen: |
478 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Vader "De profundis"
|
Nazwa zespołu: Vader
Tytuł płyty: "De profundis"
| Utwory: |
Silent Empire; An act of Darkness; Blood of Kingu; Incarnation; Sothis; Revolt; Of moon, blood, dream and Me; Vision and the voice; Reborn in flames |
| Wykonawcy: |
Peter - wokal, gitara; Doc - instrumenty perkusyjne; Shambo - gitara basowa; China - gitara |
Rok wydania: 1995
Śmiało można powiedzieć, że jest to najlepszy death metal w polskim
wydaniu. Piotr Wiwczarek jest coraz lepszy w wymyślaniu pokręconych
i bardzo szybkich figurek na gitarę, Czajna stara się za nim
nadążać. Pałker zdechnie im za kilka lat, bo nie wierzę, żeby przy tak
szybkim graniu jego organizm nie doznawał uszczerbku na zdrowiu. Facet
jest chodzącym generatorem impulsów o częstotliwości do 1000kHz. Imponuje
szybkością tombasów w utworze "Silent empire", szybciutkim werblem na
początku "An act of darkness". W muzyce death jest to standard (który on
realizuje w 100%). Świetne riffy gitar słyszymy w "Blood kingu". Pierwszy
raz usłyszałem takie gitary w wykonaniu Vadera, bije brawo! Możnaby
zrobić z tego porywającą symfonię, skompletowawszy orkiestre. W nastepnym
utworze dwa razy pojawia się kawałek, który jest chorobliwie podobny
do stylu Morbid Angel (raz pod koniec). Następnie mamy znany utworek
(doznałem małego zdziwka jak to usłyszałem) z płyty "Sothis", właśnie
"Sothis". Zagrany z jeszcze wiekszą wprawą niż poprzednio - wiadomo,
mają go już oklepanego. Utwór jest naprawde świetny, gitary pędzą cały
czas, wokal koncentruje się na słowach "Who am I". Tekstom poświęcę
nastepny akapit. Gitary pędzą do końca, kiedy to ucięte nagle zamierają,
nastaje cisza, szybka zmiana strony i powraca Vader - "I am the lord of
hell", powraca styl "De profundis", szybsza perkusja, cięższe gitary,
głębszy wokal. Muzyka oparta jest bardziej na pojedyńczych nutach,
granych seriami uderzeń kostki, niż na "seryjnych" dwudźwiękach.
Wyróżniający się utworek na tej stronie to "Reborn in flames". Do tego
jeszcze jeden utwór z płyty "Sothis", "Vision and the voice". Ale sami
wiecie, muzyczki trzeba posłuchać. Wszystkie wydawnictwa zespołu Vader
są do nabycia u Mariusza Kmiołka, 10-687 Olsztyn 10. P.O. Box 991,
można do niego pisać w innych sprawach. Zajmuje się kierownictwem zespołu.
O ile muzyka zespołu Vader jest naprawdę czymś wielkim, jak na nasz
popierdolony kraj, to teksty powodują u mnie kwaśną minę. Jedynie słowa
Pawła Wasilewskiego do utworu "Sothis" są szczególne.
"No more thing I knew... transformed - transfigured. Transcended... in
an endless progress cycle DNA, metamorphosis... of the dying cells into
something that will last... last forever. Immortal... my soul... alone
under The cracking skies... on trembling Earth. Closing the Eye... of
blinding Sun WHO AM I? - a question already answered I am who
I am... no less no more. Destined to be, never to extinct Remaining
after... everything dies. Remaining... A Dog Star's Son... beyond the
Sun. For ever... and more."
"Nie poznałem żadnej rzeczy prócz... zmieniony - odmieniony. Odnawiany...
w nieskończonym cyklu rozwojów DNA, metamorfozy... umierających komorek
w coś co będzie trwać, trwać wiecznie. Nieśmiertelna... ma dusza... sama
pod łamiącymi się niebiosami, na drżącej Ziemi. Pod zamykającym
się okiem... ślepnącego Słońca. KIM JESTEM? - retoryczne pytanie,
jestem kim jestem. Nic dodać nic ująć. Dane mi być, nigdy nie umrzeć,
zostając po... wszystko umiera lecz Ja zostając... Syn Psiej Gwiazdy,
spoza Słońca. Na zawsze... i jeszcze."
Syn Psiej Gwiazdy, Sothis to Syriusz, najjaśniejsza gwiazda nieba,
znajdująca się w konstelacji Psa właśnie. Za "Mitologią" Parandowskiego:
"W przeciwną stronę kroczy wielki łowca Orion. Był to mąż cudnej urody
i tak olbrzymiej postawy, że stąpając po dnie morza, miał głowę ponad
falami. Mówią, że na jego widok serce Artemidy, nie znające drgnień
miłosnych, zadrżało. Dziewicza bogini myślała nawet o małżeństwie. Ale
Skorpion pozbawił go życia. (O, patrzcie, tam spod liści wieńca Ariadny
wystaje zdradzieckie żądło Skorpiona!) Orion i wśród gwiazd nie zapomniał
łowów. Z podniesionym oszczepem, cały nagi [...] Za nim biegnie jego
wierny Pies, w którego pysku gore jedna z najwspanialszych gwiazd Syriusz"
Sam Syriusz, podług wierzen Egipcjan boska gwiazda Izis, Ozyrysa, światło
domu, z którego przybyli na Ziemię bogowie. Inspiracją dla tekstu mają
być także książki "Sirius Mistery" Roberta Temple i "Cosmic Tigger"
R.A. Wilsona.
Reszta tekstów to niestety ciągle satanistyczne okrzyki o tym, że żadne
Boże Królestwo nie przyjdzie, Chrystus nie ma powrotu na Ziemię. Piter
przeczytał kilka książek Crowley'a, legendy o Summerach, Egipcie, czy
"The Magan Text" oraz "Księgę Umarłych". Następny, który chce stworzyć
piekło na Ziemi, utożsamiane dzięki Bogu z dobrobytem, szczęściem, życiem
w Harmonii i w Świadomości. Choć nie bez ofiar i nie bez wojen. Trzeba
oczyścić teatr działań. Nie może obyć się bez pewnych tajemniczych
rytuałów, starych zaklęć, wierzeń Setian. Ale dość mam tego. Co mi
dała taka wiara? Jeśli można to nazwać wiarą, bo z perspektywy czasu,
takie coś wydaje się być zabawą w herosów, tytanów. Jacy to nie jesteśmy
wielcy itd. - więc koniec z tym. Wolę może staroświeckie, historyczne,
podejście do Szatana, pełne absurdów i kłamstw, ale poetyckie i okryte
woalem najcudowniejszej tajemnicy, takie np. jak reprezentował kiedyś
kAt, Dragon, a w poezji głównie T. Miciński. A prawda
o świecie, o życiu, leży kiem indziej, ob nawet wim kiej.
Peter - nie przeklinaj próżnych głupców, próżny głupku.
autor: Wełna
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|