zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Waltari "Yeah! Yeah! Die! Die! Death Metal Symphony In Deep C"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 75%
liczba ocen: 48

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Waltari "Yeah! Yeah! Die! Die! Death Metal Symphony In Deep C"

Nazwa zespołu: Waltari
Tytuł płyty: "Yeah! Yeah! Die! Die! Death Metal Symphony In Deep C"
Utwory:  Misty Dreariness; A Sign; Deep Into The Mud; The Struggle For Life And Death Of "Knowledge"; Completely Alone; Move; Time, Irrelevant; The Top
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 3

Właściwie słowa "zawiedziona nadzieja" mogłyby zastąpić całą recenzję najbardziej znanego dzieła Waltari. Skąd tak niskie mniemanie i ocena?

Nie mogłem nie słyszeć o deathowym zespole, współpracującym z orkiestrą symfoniczną - entyzjastyczne opinie wzbudziły spore zainteresowanie i oczekiwania. Liczyłem na połączenie rozmachu i brzmienia symfoniki ze stylistyką death metalu, na przenikanie się dwóch światów, osiągnięcie zupełnie nowej jakości.

Płytę otwiera ponad siedmiominutowy "Misty Dreariness". W stu procentach symfoniczna kompozycja dopiero pod sam koniec urozmaicona została niepokojącymi szarpnięciami gitary. Całość brzmi dobrze i po chwili zamienia się w deathową młóckę "A Sign". W tym problem - albo orkiestra, albo łomot - tylko maleńkie fragmenty płyty sugerują, że synteza jest w ogóle możliwa.

Gdyby kolejne kompozycje nie wniosły niczego nowego, zapewne nie pisałbym w ogóle recenzji, a płyta trafiłby na półkę i pokryła się kurzem. Niestety w drugiej części dwunastominutowego "Completely Alone" pojawia się elektronika, psując wrażenie pustki i przestrzeni. Pod koniec "Move" wokalista zaczyna rapować, a zamykające płytę "The Top" podszyte zostało technową papką. Nic nie mogą zmienić ukryte ciekawostki: rasowy rock'n'roll po dwóch minutach ciszy w "The Top" i możliwość pooglądania zdjęć i animacji, zapisanych dodatkowo na płycie.

Wysnułem sobie prywatną teorię - panowie z Waltari chcieliby stworzyć wielkie dzieło. Zbożny to cel, trzeba więc zaprząc niebagatelne środki. Stąd udział orkiestry symfonicznej, kompozycje, które mogłyby tworzyć tło dla filmów o podboju kosmosu, rapowanki i techno. Prawdopodobnie zabrakło niezbędnych wyobraźni i wyczucia, muzycy nie byli w stanie połączyć odległych światów...

Zawiodłem się, niestety.

autor: rick

tutaj od 24.01.1998

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Waltari

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Waltari

"Radium Round"
autor: Michu

"Yeah! Yeah! Die! Die! Death Metal Symphony In Deep C"
autor: rick

"Yeah! Yeah! Die! Die! Death Metal Symphony In Deep C"
autor: Michu


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas