Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
75% |
| liczba ocen: |
48 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Waltari "Yeah! Yeah! Die! Die! Death Metal Symphony In Deep C"
|
Nazwa zespołu: Waltari
Tytuł płyty: "Yeah! Yeah! Die! Die! Death Metal Symphony In Deep C"
| Utwory: |
Misty Dreariness; A Sign; Deep Into The Mud; The Struggle For Life And Death Of "Knowledge"; Completely Alone; Move; Time, Irrelevant; The Top |
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 3
Właściwie słowa "zawiedziona nadzieja" mogłyby zastąpić całą recenzję
najbardziej znanego dzieła Waltari. Skąd tak niskie mniemanie i ocena?
Nie mogłem nie słyszeć o deathowym zespole, współpracującym z orkiestrą
symfoniczną - entyzjastyczne opinie wzbudziły spore zainteresowanie
i oczekiwania. Liczyłem na połączenie rozmachu i brzmienia symfoniki ze
stylistyką death metalu, na przenikanie się dwóch światów, osiągnięcie
zupełnie nowej jakości.
Płytę otwiera ponad siedmiominutowy "Misty Dreariness". W stu procentach
symfoniczna kompozycja dopiero pod sam koniec urozmaicona została
niepokojącymi szarpnięciami gitary. Całość brzmi dobrze i po chwili
zamienia się w deathową młóckę "A Sign". W tym problem - albo orkiestra,
albo łomot - tylko maleńkie fragmenty płyty sugerują, że synteza jest
w ogóle możliwa.
Gdyby kolejne kompozycje nie wniosły niczego nowego, zapewne nie
pisałbym w ogóle recenzji, a płyta trafiłby na półkę i pokryła się
kurzem. Niestety w drugiej części dwunastominutowego "Completely Alone"
pojawia się elektronika, psując wrażenie pustki i przestrzeni. Pod
koniec "Move" wokalista zaczyna rapować, a zamykające płytę "The Top"
podszyte zostało technową papką. Nic nie mogą zmienić ukryte ciekawostki:
rasowy rock'n'roll po dwóch minutach ciszy w "The Top" i możliwość
pooglądania zdjęć i animacji, zapisanych dodatkowo na płycie.
Wysnułem sobie prywatną teorię - panowie z Waltari chcieliby
stworzyć wielkie dzieło. Zbożny to cel, trzeba więc zaprząc
niebagatelne środki. Stąd udział orkiestry symfonicznej, kompozycje,
które mogłyby tworzyć tło dla filmów o podboju kosmosu, rapowanki
i techno. Prawdopodobnie zabrakło niezbędnych wyobraźni i wyczucia,
muzycy nie byli w stanie połączyć odległych światów...
Zawiodłem się, niestety.
autor: rick
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|