zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 20 października 2017

relacja: Samael, Furia, Bloodthirst, Gdańsk 29.11.2015

2.12.2015  autor: Martha Łączkowska
wystąpili: Samael; Furia; Bloodthirst
miejsce, data: Gdańsk, B90, 29.11.2015

Listopad się skończył, a wraz z nim mini trasa Samaela po Polsce, obejmująca kolejno Kraków, Wrocław, Warszawę i Gdańsk. Szwajcarom towarzyszyły dwie rodzime grupy - Furia i Bloodthirst, a ja miałam okazję wybrać się na ostatni koncert, w gdańskim "B90".

Samael, Gdańsk 29.11.2015, fot. vSpectrum
Samael, Gdańsk 29.11.2015, fot. vSpectrum

Po szybkim obskoczeniu szatni, palarni i baru, zainstalowałam się w bezpośrednim sąsiedztwie gustownie przyozdobionej czaszkami leśnej zwierzyny sceny, aby obejrzeć poznański Bloodthirst. Na koncie mają 16 lat grania, trzy pełne płyty i pokaźny zbiór EP-ek i splitów. Dobry wybór otwieracza, do przodu i bez zbędnych udziwnień. Udało się nawet trochę rozruszać zbierającą się powoli publikę. W półgodzinnym programie były między innymi "Desacrate the Lie", "Let Him Die", "One With The Dark" i rzucenie bukietem róż w publikę, które zaowocowało zaimprowizowanymi męsko - męskimi oświadczynami pod sceną. Z mojej strony bez większych zastrzeżeń.

Bloodthirst, Gdańsk 29.11.2015, fot. vSpectrum
Bloodthirst, Gdańsk 29.11.2015, fot. vSpectrum

Wszystko idzie zgodnie z rozpiską, więc w okolicach 19 na scenie instaluje się katowicka Furia, obecnie jeden z najgłośniejszych polskich zespołów blackmetalowych i, jak podejrzewam, częściowo odpowiedzialny za dobrą sprzedaż biletów na trasie (dwa wyprzedane koncerty). Już podczas setu Bloodthirst w pewnym momencie było na tyle dużo dymu, że technik mógł niemal niezauważony przemknąć przez środek sceny, ale Furia niezaprzeczalnie wygrała tę konkurencję - szczególnie jeśli chodzi o prawą stronę sceny, gdzie gitarzysta w pewnym momencie "zaginął" i nie można było go zobaczyć aż do końca koncertu. Chociaż nie powiem, nagi tors Nihila wyłuskiwany z mgły przez niebieskie i białe światła daje dość ciekawy efekt wizualny. Ale wracając do muzyki - zespół skupił się na materiale z dwóch ostatnich płyt, czyli "Marzannie, królowej Polski" ("Untitled", "Są to koła") i świetnie przyjętego ubiegłorocznego "Nocela" ("Opętaniec", "Zamawianie drugie"). Nie będę ukrywać, że to ta właśnie płyta przekonała mnie do Furii, w dodatku występ w ramach "Dziczy" wspominam raczej pozytywnie, więc tym bardziej byłam zaskoczona, że pod koniec zaczęłam się zwyczajnie... nudzić. Mimo to jestem pewna, że dla wielu zgromadzonych pod sceną fanów (i fanek) to właśnie Furia, a nie Samael, zagrała koncert wieczoru. Rzecz gustu - dla jednych to blackmetalowa Coma, dla drugich geniusze nastrojowego grania.

Furia, Gdańsk 29.11.2015, fot. vSpectrum
Furia, Gdańsk 29.11.2015, fot. vSpectrum

Nie ma sensu ignorować przysłowiowego słonia w pokoju. I tak wszyscy wiemy, jak bardzo stopniowa zmiana stylistyki z black metalu na pełen elektroniki "kij-wie-metal" podzieliła fanów Samaela. Jako że średnia wieku na koncercie była raczej wysoka, podejrzewam że wiele osób skusiła obietnica odegrania na żywo w całości "Ceremony of Opposites" z 1994 roku. Tak więc, gdy kwadrans po 21 na scenę wyszli bracia Locher, Makro i nowy nabytek - niejaki Drop (eks-Sybreed) zastępujący grającego przeszło 20 lat na basie w Samaelu Masmiseima, wiadomo było, czego się spodziewać.

Na start poszło otwierające płytę "Black Trip", potem mieliśmy okazję usłyszeć chociażby jeden z największych hitów Samaela, "Baphomet's Throne", dalej "Flagellation" i tak aż do zamykającego album tytułowego utworu. Vorph wzbudzał entuzjazm fanów dzielnie zagajając nie taką znowu łamaną polszczyzną. Moim zdaniem materiał z "Ceremony..." wypadł nawet nie najgorzej, mimo braku żywych bębnów i ciężaru.

Samael, Gdańsk 29.11.2015, fot. vSpectrum
Samael, Gdańsk 29.11.2015, fot. vSpectrum

Nie był to jednak koniec koncertu, jako że trzeci album Szwajcarów trwa niespełna czterdzieści minut - w drugiej części setu, poza nowszymi kompozycjami, jak "Slavocracy", "Of War" czy "The Truth Is Marching On", czekała niespodzianka: pochodzący z "Worship Him" kawałek "Into the Pentagram", niezagrany chyba nigdzie indziej w Polsce. Nigdy wcześniej nie słyszałam tego utworu na żywo, to wykonanie pozostawiło mnie jednak z ambiwalentnymi odczuciami, nowa aranżacja zdecydowanie mu nie posłużyła.

W tym miejscu może warto wspomnieć o dosyć istotnych minusach. Był to mój trzeci koncert Samaela i można powiedzieć, że "festynizacja" dalej postępuje. Pomalowany na czarno-biało Makro wzbudzał skojarzenia z Johnnym 5 ze składu Marylina Mansona, co mogłabym jeszcze zignorować, gdyby muzyka nie przypominała miejscami Rammsteina. No cóż, to było do przewidzenia, a po entuzjaźmie tej części publiki, która nie ruszyła do baru po ostatnim kawałku z "Ceremony...", można wnioskować, że popularności Samaela w Polsce raczej to nie zagrozi.

Na zakończenie warto zwrócić uwagę na to, że był to zdecydowanie najbardziej sfeminizowany koncert, na jakim byłam od dłuższego czasu - niech świadczy o tym fakt, że po raz pierwszy w "B90" byłam świadkiem zjawiska znanego jako "kolejka do damskiego". Z obserwacji można wywnioskować, że była to zasługa w porównywalnym stopniu Furii, jak i Samaela.

Podsumowując koncert, tym razem nie było rewelacji, jednak nie był to też czas stracony, a wielu fanów obecnego oblicza Samaela zapewne zapamięta ten wieczór na długo.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Samael, Furia, Bloodthirst, Gdańsk 29.11.2015
vSpectrum
vSpectrum (wyślij pw), 2015-12-03 14:29:17 | odpowiedz | zgłoś
Oj dym był... szkoda, że dosłownie :)

Materiały dotyczące zespołów

Zobacz inne relacje

Samael, Furia, Bloodthirst, Wrocław "Alibi" 27.11.2015
autor: Mikele Janicjusz

Samael, Furia, Bloodthirst, Kraków 26.11.2015
autorzy: Katarzyna "KTM" Bujas, Verghityax

Napisz relację

Piszesz ciekawe relacje z koncertów? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy zdarza Ci się nic nie robić?