|
|
| tłumaczenie: Pink Floyd "Animals" ("Zwierzęta")
|
strona: 1 z 2
1. Skrzydlate świnie (część I)
Jeśli nie troszczyłabyś się o to, co przytrafia się mnie
I ja nie martwiłbym się o ciebie
Szlibyśmy przez życie zygzakiem przez nudę i ból
Z rzadka spoglądając w niebo przez deszcz
Zastanawiając się którego gnojka obwinić
I wyglądając skrzydlatych świń
2. Psy
Musisz być szalony, musisz czuć potrzebę,
Musisz spać na stojąco, a gdy jesteś na ulicy,
Musisz być zdolny do podniesienia łatwego kęsa
Z zamkniętymi oczyma.
A potem, poruszając się po cichu, pod wiatr i niezauważalnie,
Musisz uderzyć bez namysłu we właściwym momencie.
A po chwili możesz popracować nad innymi rzeczami
Jak klubowy krawat, silny uścisk dłoni,
Pewne spojrzenie i przyjemny uśmiech.
Musisz zdobyć zaufanie ludzi których okłamujesz
Tak, byś, gdy odwrócą się do ciebie plecami,
Mógł wbić w nie nóż.
Musisz patrzeć jednym okiem przez ramię.
Wiesz, że będzie ciężej i ciężej, coraz ciężej,
Im starszy będziesz.
A w końcu spakujesz się i polecisz na południe,
Schowasz głowę w piasek,
Po prostu kolejny smutny starzec, zupełnie sam, umierający na raka.
A gdy stracisz kontrolę,
Zbierzesz plony, zasianych ziaren
A gdy strach urośnie,
Zła krew zwolni i zamieni się w kamień.
I będzie za późno na zrzucenie wagi
Kiedyś po prostu wymiotowałeś.
Więc miłego tonięcia, idziesz na dno, samotnie,
Ciągnięty w dół przez kamień.
Muszę przyznać, że jestem trochę zaniepokojony.
Czasami czuję się jakbym był po prostu wykorzystywany.
Muszę nie spać, muszę spróbować strzepnąć
To pełzające uczucie złego samopoczucia.
Jeśli nie zostanę na własnej ziemi,
Jak znajdę wyjście z tego labiryntu?
Głuchy, głupi i ślepy, wciąż udajesz
Że każdego można zastąpić, że nikt nie ma prawdziwych przyjaciół.
I zdaje ci się, że właściwą rzeczą
Byłoby odizolowanie zwycięzcy.
I wszystko dokonało się pod słońcem,
I wierzysz święcie, że każdy jest zabójcą.
Który urodził się w domu pełnym bólu.
Którego uczono by nie pluć pod wiatr.
Którego ludzie nauczyli jak czynić.
Który został złamany przez wytrenowany personel.
Którego zaopatrzono w obrożę i łańcuch.
Któremu dano miejsce na trybunie.
Który wyłamywał się z zespołu.
Który był jedynie obcym w domu.
Który w końcu został uziemiony.
Którego znaleziono martwego przy telefonie.
Którego kamień pociągnął na dno.
Którego kamień pociągnął na dno.
3. Świnie (trzy różne)
Wielki człowieku, człowieku-świnio, ha ha jesteś pomyłką.
Ty dobrze wyważone koło, ha ha jesteś pomyłką.
A gdy trzymasz rękę na sercu,
Prawie jesteś zabawny,
Niemalże błaznem,
Trzymasz głowę w korycie,
Mówisz, "kopcie dalej."
Masz świńskie plamy na twym tłustym podbródku.
Co masz nadzieję znaleźć?
Gdy jesteś w świńskiej kopalni,
Prawie jesteś zabawny,
Prawie jesteś zabawny,
Ale tak naprawdę płakać się chce nad tobą.
autor: Piotr Onyszczuk
|
|
|