Zimne nasiono
Co uleczy nasze oczy znużone
Łzą, śniegu ostrzem oślepione
Kiedy gwiazd wszystkich nieboskłon cały
Niebiosa gorejące na wieczność zabrały
I każde słowo, kiedyś ma wieczerza
Spiralnie kona przybite do krzyża
Jest, lecz - słońcem oszukanym
przykrą stratą, mną przegranym
Wypuśćcie nas stąd
Wszystko o co dla mnie prosiłem
Troche miłości, lecz wypuściłem
Z rąk, nie trzyman uleciał w dale
dziewiczej gołąb miłości nieśmiale
Do chmur jak z miekkiej wełny
Od snieżnobiałych owiec, tak utkany
Dywan obłoków, jak owieczki, po cichu
Przy snu pasterza spokojnym oddechu
Wypuśćcie nas stąd
|
Cold seed
What heals our snowblind weary eyes
When all stars are slain by fiery skies
And every word upon your spiraling cross
is but a misled sun, a bitter loss
Inject us out of here
Inject us out of here
All I asked for was a little love
But from my hands flew the maiden dove
While clouds like cotton snowwhite sheep
Still calm beside their shepherd sleep
Inject us out of here
Inject us out of here
|
Niedaleko, gdzie żyję, blisko tu
Błyszczą w porannym wietrzyku
Jako dzielace się drobne promienie
Poranne próby pojęcia, dumanie
Przywitajcie mnie moje dumne małe żolnierzyki
W kolorze brązu, purpury i szarości
Ponieście nas na ramionach
Ponieście, daleko jak w snach
W cieniach szkarłatnego sukna
W światła prowadzą nas okna
Z dumą nieprzepartą
Stawiają nas przed ucztą
Przywitajcie mnie moje dumne małe żolnierzyki
W kolorze brązu, purpury i szarości
Ponieście nas na waszych ramionach
Ponieście, daleko jak w snach
Niech jednak nikt z was nie upadnie
Proszę wykrzeszcie siły na jeszcze
A kto z was chce każdy zostanie
Ja na podłodze się rozgoszczę
(Dla dlugiej i wiernej sluzby)
|
Teonanacatl
Not far from where I live
They glance in morning breeze
As dividing tiny rays
A morning tries to seize
Greet me my proud little soldiers
Of brown, purple and grey
Carry us on your sholders
Carry us far away
In shades of purple cloth
They guide us to the light
With irresistable (irresistible??) pride
To the feast they us invite
Greet me my proud little soldiers
Of brown, purple and grey
Carry us on your sholders
Carry us far away
If you begin to fall
Please have some more
You could stay at my place if you want
I'll sleep on the floor
(for long and faithful service)
|
Trylion cylion wiji
Trylion cylion wiji
Pierdoli tą dekadencką czystość
Leje na tą dekadencką czystość
|
Trillion zillion centipedes
Trillion zillion centipedes
kicks this cadent purity
wraps this cadent purity
|
Oni zniszczeni
Kałużą
bursztynowej wody
O lepkim zapachu
Padliny
Powoli wtapia się w naturę
W zielone pola Cię obdaruję
W góry ośnieżone w świeżym powiewie
Język złoty słonecznika w ustach
Na fali król Saturn w przypływie
Dostąpi człowieka na plaży
Surfując na swej planety pierścieniach
Umysłowy wir strachu Będziemy
Słońce którego poszukujemy
Słońce od którego uciekamy
Blizną na matce Ziemi
Wszyscy mgławicą
Zniszczoną
Zniszczoną
Z n i s z c z o n ą
|
The desolate one
By a pool
of amber water
A sticky smell
Of carrion kind
Integrates with nature slowly
Green fields I offer you
Snowy mountains in present air
The sunflower tongue
On a wave comes the saturn king
To grant the man on the beach
Surfing on his orbital rings
A frightened mental vortex we'll be
A sun we seek
A sun we flee
A scar upon mother Earth
A nebular each
The desolate one
The desolate one
T h e d e s o l a t e o n e
|
Atlantyda - kochanka
Uspokój moją skórę co drży
Ma kochana słodyczy duszy
Marzysz gdy to ja marzyłem
Drogie wodne oczko
Panno młoda madonno
W rubinami wysadzanej koronie
Głęboko pod spodem
Twoje spokojne wodne tonie
Oddycham wyziewami
Naft płonących osnuty dymami
W chwale i dumie
Widzę moje obłąkanie
Znowu wygrałaś
Bożą ręką zabiłaś
Powietrze odebrałaś
Głębie umysłu zdyszane
Raz co pomyślane
Zgubione już skończone
I ostrą stanowczością słów
Co tylko przyjaźnią
Szklankę czasu wylałaś
Godzin które się późnią
Jakżem fatalny w miłości ów
Którego tak znienawidziłaś
Oddycham wyziewami
Naft płonących osnuty dymami
W chwale i dumie
Widzę moje obłąkanie
Znowu wygrałaś
Bożą ręką zabiłaś
Powietrze odebrałaś
Głębie umysłu zdusiłaś
|
Atlantis as a lover
Soothe my skin
My sweetness of soul
You dream I dreamed
Dear wateringhole
A bride divine
In ruby eyed crown
Deep underneath
Your soft waterdown
I breathe in the fumes
Of oils unfathomed
With glory and pride
I confess myself doomed
You won again
Godly different kind
My air has ceased
To the deepest place of mind
What it once ment
Is lost in the end
With profound words
Of just beeing friends
A timeglass you turned
Of hours getting late
How fatal then
Is all of your hate
I breathe in the fumes
Of oils unfathomed
With glory and pride
I confess myself doomed
You won again
Godly different kind
My air has ceased
To the deepest place of mind
|
Kłótnia po 10-kroć
Na początku przychodzi to łatwo
Kręci się świat łagodnie na kolorowo
W majaczeń wazonie
Wirówka iluzji
Powraca marzenie
Przy każdej dawce karuzeli
Ze śnieżnych płatków narzeczona
Bohaterka (heroina, meskalina, pieprzona ... suka)
Kwarkowy rozkład boga
Anioł w pyle śniegu
Symetryczna asymetria
Nowonarodzona gwiazda logiki
Nowonarodzona gwiazda magii
Posłuchaj na krótkofalowej częstotliwości
(jakiej tylko lubisz) - ekstaza
Znajdziesz to w co wierzysz
Zamknij oczy by się przekonać
Zajmie ci to chwilę
Wycieram pokrytą parą szybę do połysku
Dzisiaj usłużę nowej planecie Ziemi
Zaraz po panu
|
Alternation x 10
It comes smoothly at start
Stirs gently in the colour pot
Centrifuge
Restore amends
For every spiralchange
A snowflake bride
A heroine (---heroin,psilocybin,mescaline,
psilocin, fucking oxytocin bitch)
A quark resolution of god
An angel in powder snow
Symetrical asymetry
A newborn star of logic
A newborn star of magic
Take a shortwave frequency ride
(any you like)
What you belive in you'll find
Close your eyes to see
This will take awhile
I wipe steamy window lustre
Today I'll attend a new planet Earth
After you sir
|
Cztery... herbatniki
Instrumentalny
|
Four laery biscuits
Instrumental
|
Tylko w moich łzach to trwa
Duch mój płynie wolny ponad moją głową
Szkarłat nieba pod kopułą plastykową
W księżycowe martwe lasy wiatr szepczący
Kiedyś złotem stały dąb dziś próchniejący
Jakże bardzo pragnę żebyś był tu wcześniej
Nim znikł każdy kwiat i wkoło zmrok ciemnieje
Razem w słońcu wykąpani byśmy legli
Wprzód gdy gwałtem z uczuć serca nam okradli
Zaś kamienie teraz z rąk mych upadają
W nicość ląd mój ukochany rozkruszają
Patrzy w przeszłość chwilę oko zapłakane
W moich łzach już tylko trwa to uwikłane
|
Only in my tears it lasts
Overhead my spirit flies
In plasticide and crimson skies
Whispering winds in moonlit woods
A totem oak once golden stood
How I wish that you were here
Before all flowers disappeared
We'd lay together in the sun
Before the mindrape had begun
Now stones are falling from my hands
Are shaking all my beloved land
A watery glimse back on my past
And only in my tears it lasts
|
Babilońskie dziwki
Wszystko co robią i mówią
Może oszukać nawet bystry umysł
Nie zapomną o zapłacie dla nich
Jak jedwab zdradzam i prawdę rozwijam
Puk puk w twój umysłu, słowa me
Nigdy nie ufaj obcej rasie
Wszystkie bajeczki które posłyszałeś
Powlekły twą duszę czarnym nalotem
Wszystko co robią co mówią
Może oszukać nawet bystry umysł
Nie zapomną o zapłacie dla nich
Jak jedwab zdradzam i prawdę rozwijam
Puk, puk, stargane nerwy
Uwielbiałeś tę królową - każda
Zmieniła się w sztywną ebonitową kurwę
W szkrałatu falach na końcu ulicy
Wszystko co robią co mówią
Może oszukać nawet bystry umysł
Nie zapomną o zapłacie dla nich
Jak jedwab zdradzam i prawdę rozwijam
|
The whores of Babylon
Everything they do and say
May even fool a clever mind
Just won't forget their price to pay
As silk betrays and truth unwinds
Cling, cling to your mind, my words
Never trust a foreign race
All the sweetness you have heard
Has put your soul in carbon haze
Everything they do and say
May even fool a clever mind
Just won't forget their price to pay
As silk betrays and truth unwinds
Cling cling shattered nerves
To the queen you did adore
Has turned to stiff ebonite curves
In scarlet waves on distant shore
Everything they do and say
May even fool a clever mind
Just won't forget their price to pay
As silk betrays and truth unwinds
|
Świetliste urojenie (łac.)
Tego smutku mego wieńca szubienica
Gdy codzienne niebo mnie uśmierca
Po czym łkając się szykuję w umęczeniu
Kazan spalić umbrą miłość mą w płomieniu
Zanim zwykłość dni - jakże ta szlachetna
Gdy w nich widzę wszystko wkoło to ruina
W kręgu papierosa dymu ma debila mina
Tak! To nasz ostatni żywszy dzień
Tancząc blisko na krawędzi nad wolności
Dnem, tam mej malarz na palecie kości
W ostrzach głowy namaluje cień
Przedstaw mi pokuty ostre bóle gdym zesłany
do okropnych miejsc z nadzieji pozbawiany
I te dawne niby zasypane moje kłamstwa
Pozostałe spotkam gorzkie me oszustwa
Nic naprawdę nie naprawi tego co się stało
W płynie wieków zatopione to co pożądało
Ma fantazja tak odważną się skończyła
Czterolistny koniczyny kwiat z rąk wypuściła
Czy ani te krople deszczu ani ona - moja miłość
Nie przywrocą tego co umknęło w przeszłość
Gdy wszyscy umrzemy przez lodową słońca
ciemność
|
Phantasma de luxe
This dole crowner gallows me
As this mere welkin hallowed me
Whereupon I trick and train and tire
To limn my umbered love in fire
Before this noble mare bewrays
As I cleary see it all decays
In debile coil of smoke suspires
Ay our orison quicknes as we
Are drumbling near this poize of free
Quell me maculate slowly dyer
Case my remains with sharpened brier
Atone me to my throes curtial
To dim and dire fileds I vail
And my eale's but a slumbering lier
Then so lingered here but none
To buckle back what had begun
In molten aeons caged desire
Dared phantasma us much higher
Ceased to milch the clover flower
Neither raindrops nor my lover
Shall restore what has been done
When we're all killed in freezig sun
|
Szczyt Marylin
Tren mojej miłości co otwieram teraz
W bydła krwi chcący orlich lotów obraz
On nauczy, życie to sen nie do śnienia
Jak materia miłość umrze - pochowana we
wspomnienia
Świecisz wciąż tam w Argentynie
Gdy tu w gwałtów zgiełku mnie
Szachrować, wznosząc ścianę, ból co skryty
Z mną cię dłużej nie ma - tam ty...
Labiryntów zimny krater ja, wygląd
Straszny mam jak obcy co nie stąd
Zapragnąłem uciec od złych spojrzeń
I obronić się od obaw i przewidzeń
Rozmaż krąg niemądry co księżyca
Blasku słońca nakaż mnie obłąkać
Ponad miłość której mi dotrzymać
Zobaczyłem jakąś chciwą była kruszca
Porwać w funty nasz szalony związek
Jego widmu co uległo uśmiech słałem
Szkarłatnego ognia gorzką krztę dodałem
Oczy twe już nie są jak u czarodziejek
Mnóstwem smukłych łodyg kolorowych
Tancowałaś, lecz zostało że ja sztywny
Tonąc w błocie rozwodnionej gliny
Tak ubrany w koszmar cieni popielatych
Pozostawiłaś mi kajdany nieznośnego
towarzystwa, doglądałem cmentarz - niebo
Mnie króciutko nagle widzisz przybyłego
Przypominam ci to wszystko jak to było,
oddychanie dymu z ogniem
Lecz twarz diabła ktory nas polował
Nigdy nie był nawet raz nam obiecany
Bo amora tęczy szal co świat okrywał
W takich każdy demon ginął sidłach, zaplątany
Myślisz, że dbam?
Naprawdę, że dbam, tak myślisz?
|
Mount Marilyn
The therene my love that opens now
In cattle blood of aery brow
Con that life's a dream not to affy
As emboned matter love will die
You twinkle still in Argentine
When I palmy dout the rapid din
To force the mure, the pain I hide
As you're no longer by my side
Mazed I helmed this carter deem
Stranger than a stranger seems
Wished to shroud the sortance leer
And yarely wink the eyes of fear
Splay the moon that foolish be
And let the sunshine ravin me
Beyond the love I do behold
A ken I saw, a fane of gold
I'd peize in pounds our insane blend
And phantom laid a smile I send
Eke an ounce of purple fire
And fairy eyes no longer twire
Would fain to stalk the colour fields
But tickle I shall stark lonely yield
Merely in drowning water clay
As anguish wears but shades of grey
To retain the chains of elder squire
I'd prune the funeral skies denier
Once in awhile he still appeals
To remind you all it's still for real
breathing smoke and fire
But the face of evil thet haunted us
Was never ever present thus
The cupid rainbow ties an orb
In which every demon shall absorb
Do you think I care
Do you really think I care?
|
Głębszy rodzaj drzemki
Puku, przyjacielu (*)
Diano, moja muzo (**)
Morfeuszu w mym sercu
W moich żyłach twój piasek
To rodzaj głębszej drzemki
Czym jest wszechświat jeśli
Nie sakiewką srebrnych monet
Intensywnym oddechem
Umierającego zwierzęcia
Przeczuciem o dalszym życiu
Objawieniami Pana w dębowej skrzyni
Przyszlość jest mną
Tam moja kontynuacja
Wszystko o co prosiłem to trochę miłości
Spotkaj mnie po drugiej stronie
Gdzie jako róża obudzę się,
Pojdę choć ślepy wzrokiem
Za twym każdym krokiem
Diano, moja muzo
Diano, moja samotności
Przestan być nigdy więcej nie chciej żyć
To głębszy rodzaj drzemki
|
A deeper kind of slumber
Robin Goodfellow
Dianae, my muse
Morpheus in my heart
Your sand in my veins
It's a deeper kind of slumber
What is universe anyway
But a pouch of silver coins
The intense breathing
of a dying animal
A foreboding of afterlife
Master keys in oaken chest
The somewhere is mine
And from there I'll continue
All I asked for was a little love
Meet me on the other side
Where as a rose I will wake
Though blind I follow
every step you take
Dianae, my muse
Dianae, my solitude
Case to exist, rise to exist no more
It's a deeper kind of slumber
|