|
|
| tłumaczenie: Tool "Undertow"
|
strona: 1 z 3
Nietolerancja
Nie chcę być nieprzyjazny.
Nie chcę być ponury.
Ale nie chcę też gnić w apatycznej egzystencji.
Widzisz
Chciałbym ci wierzyć,
i chciałbym ufać
i chciałbym wierzyć, że moge odłożyć sztylet
Ale ty kłamiesz, oszukujesz i kradniesz.
I jeszcze
Cie toleruję.
Welon cnoty wisi aby ukryć twoje metody
gdy uśmiecham się i śmieję i tańczę
i wyśpiewuję twoją chwałę i wysławjam cię.
Całun niewinności wisi maskując twoje znamie
kiedy ja uśmiecham się i śmieję i tańczę
i wyśpiewuję twoją chwałę
kiedy ty
kłamiesz, oszukujesz i kradniesz.
Jak mogę cię tolerować.
Nasza wina, nasza wina.
Byłem zbyt współczujący.
Nasza krew, nasza wina.
Byłem zbyt współczujący.
Ja nie jestem niewinny.
Ty nie jestes niewinny.
Nikt nie jest niewinny.
Nie będę cię tolerował więcej.
Nawet gdybym musiał zejść przy twoim boku.
Ponieważ,
Nikt nie jest niewinny.
Więzienny sex
To trwało tak długo by zapamietać co sie stało.
Byłem wtedy taki młody i dziewiczy,
bolało mnie to,
ale oddycham, więc chyba żyję
nawet jeśli znaki wskazują inaczej.
Mam związane ręce,
głowę w dole, oczy zamknięte,
i gardło otwarte szeroko.
Zrób innym to, co było zrobione tobie.
Ochładzam się wodą,
Muszę pospać przez chwilę.
Moje jagnie i męczennik, wydajesz się być wartościowy.(*)
Podejć bliżej,
Tak blisko, żebym mógł cię poczuć.
Chcę, abyś to poczuł,
Nie mogę płonąć już więcej.
Spełnienie w tej sodomii.
Dla jednej słodkiej chwili jestem cały.
Robię ci to, co było zrobione mi.
Oddychasz, więc chyba wciąż żyjesz
nawet jeśli znaki wskazują inaczej.
Może podejdziesz trochę bliżej,
tak blisko abym mógł cię poczuć.
Chcę, żebyś to poczuł.
Potrzebuję tego aby spełnić się w całości.
Spełnienie jest w tej sodomii.
Jestem świadkiem tego, że ta
krew i skóra jest godna zaufania.
I tylko to swiete objawienie przynosi mi spokoj sumienia.
Związałem ci ręce, pochyliłem głowę,
zamknąłęś oczy.
Wydajesz się tak wartościowy. (*)
Odnalazłem coś jakby tymczasową poczytalność w
tej pieprzonej krwi i spermie na moich dłoniach.
Zamknąłem krąg.
Moje jagnie, mój męczenniku, za chwilę to się skończy.
Wydajesz się być taki wartościowy. (*)
(*) [percious było też kiedyś używane jako miły, przyjemny, także nie musi być wartościowy]
Trzeźwość
Jest cień tuż za mną,
wycisza każdy oddech, który biorę,
sprawia, że nadzieje są puste,
wskazuje mnie palcami.
Czekając jak sztywny recepcjonista,
na którym spoczywają palce.
Kalecząc ścieżkę zwaną "musimy"
tuż przed nadejściem syna.
Jezusie dlaczego nawet nie gwizdniesz
coś dawnego, przeszłego?
Dlaczego nie możemy być trzeźwi?
Chciałbym zacząć wszystko od początku.
Dlaczego nie możemy pić na wieki?
Chciałbym poprostu zacząć od początku.
Jestem tylko bezwartościowym kłamcą.
Jestem tylko imbecylem.
Mogę ci tylko skomplikować życie.
Zaufaj mi i upadnij.
Odnajdę twoją podstawę,
Przeżuję cię i porzucę,
Wzniosę cie
wystarczajęco wysoko, żeby cie zrzucić.
Zaufaj mi.
Swięta Marjo szepnij cos,
o przeszłości, o czymś, co się stało.
Zaufaj mi.
Wiem czego chcę.
autor: mentos
|
|
|