|
|
| Wykonawca: |
Medeah - Artrosis (wokal)
|
strona: 1 z 6
3Man: Witam cię tysiącem słońc! :-)
Medeah: Witam.
Dwa lata po ukazaniu się waszej debiutanckiej płyty i w rok po drugiej
znowu stoicie u progu historycznego wydarzenia, jakim dla każdego zespołu
jest niewątpliwie premiera kolejnego albumu. Dwa poprzednie krążki,
"Ukryty wymiar" i "W imię nocy" sprawiły, że Artrosis stał się jednym z
najpopularniejszych polskich zespołów sceny gotycko metalowej. Czy "Pośród
kwiatów i cieni" jest w stanie podnieść tą poprzeczkę jeszcze wyżej?
Trudno jest mi odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Mam
nadzieję, że tak się stanie. Moim zdaniem płyta "Pośród kwiatów i cieni"
jest płytą bardzo dobrą zarówno pod względem zawartości, jak i pod względem
brzmienia. Z tego co obserwuję obecnie, nowe nie znane jeszcze utwory z
"Pośród kwiatów i cieni" doskonale przyjmują się na koncertach. Publiczność
reaguje na nie równie żywiołowo, jak na utwory dobrze im znane. Nie ukrywam,
że jest to dla nas bardzo budujące, ponieważ pomyślnie wróży nam na
przyszłość. Jak będzie, zobaczymy już niebawem. Mam nadzieję, że płyta ta
spełni oczekiwania naszych starych fanów oraz sprawi, że dzięki niej zyskamy
nowych.
"Pośród kwiatów i cieni" odsłania wasze kolejne, trzecie oblicze. Jaką
twarz ukazał tym razem Artrosis?
Wielokrotnie w wywiadach powtarzałam, że z każdym nowym wydawnictwem
chcielibyśmy, aby różniło się ono od swojego poprzednika. Nie wiem na ile
zrealizowaliśmy ten cel, mam jednak nadzieję, że i tym razem nam się to
udało. Nasz nowy album oscyluje pomiędzy pierwszym i drugim wydawnictwem. Na
płycie "Pośród kwiatów i cieni", inaczej niż na "W imię nocy", przeważają
utwory bardziej dynamiczne i muszę powiedzieć, że jest to chyba nasza
najszybsza płyta. Pod tym względem jest ona zbliżona do niektórych
kompozycji z "Ukrytego wymiaru". Z drugiej strony wszystkie utwory łączą się
ze sobą, tworząc zamkniętą całość, co zastosowaliśmy już na "W imię nocy".
Ponadto zmianie uległa cała faza techniczna związana z produkcją. Po
pierwsze, została nagrana w zupełnie innym składzie. Oprócz mnie i Macieja
będzie można usłyszeć nowych muzyków, którzy zasilają skład Artrosis - są to
Rafał Grunt, grający na gitarze - zupełnie nowy człowiek w zespole - oraz
Marcin Pendowski, którego można było już usłyszeć na "W imię nocy", grał on
tam jako muzyk sesyjny. Ponadto "Pośród kwiatów i cieni" została nagrana we
wrocławskim Fonoplastykonie, a jej realizatorem był Marcin Bors. Dwa
poprzednie albumy zostały nagrane w poznańskim "Hellenicu" przy współpracy z
Piotrem Witkowskim.
Muszę powiedzieć że jestem zadowolona z realizacji tego materiału ponieważ
płyta ta brzmi zdecydowanie lepiej niż np. "W imię nocy", któremu wiele osób
zarzucało złe proporcje wokalu do części instrumentalnej. Ponadto zmiana
gitarzysty korzystnie odbiła się na jakości partii gitarowej.
autor: 3man
Dodaj swój komentarz!
|
|
| materiały dotyczące zespołu:
|
|