|
|
| Wykonawca: |
Nergal - Behemoth
|
Prezentując pierwszy polski wywiad poświęcony nowej płycie Behemoth
zatytułowanej "Thelema.6", chciałbym podziękować Nergalowi za możliwość
jego zrealizowania...
strona: 1 z 5
rockmetal.pl: Kilka dni temu w rozmowie ze mną stwierdziłeś, że
"Thelema.6" jest najlepszą płytą Behemoth. Nie od dziś wiadomo,
że każdy muzyk mówi w samych superlatywach o swoim nowym "dziecku".
Przekonaj mnie i wielu innych ludzi, nastawionych sceptycznie do tego
typu wypowiedzi, i wyjaśnij dlaczego ten krążek jest taki wyjątkowy...
Nergal: Myślę, że kluczową rolę odgrywa tu doświadczenie
jakiego nabraliśmy ostatnio jako zespół. Gramy ostatnio bardzo dużo,
gramy wszędzie. To nas hartuje, jako muzyków, jako ludzi. Stajemy
się lepsi, silniejsi, bardziej odporni. Nic tak nie kształci jak
ciągłe granie, ciągły trening. Wiesz, Behemoth pochłania nas bardzo,
mimo iż nie traktuję zespołu jako specjalnego źródła dochodów, staram
się podchodzić do wszystkiego w 100% profesjonalnie! Chcę aby zespół
stał się moją profesją, a nie hobby. To nasza największa pasja,
nasze życie, nasz chleb powszedni. Nie dziw się więc, że tak bardzo
wierzymy w ten nowy album. Zrobiliśmy wszystko, aby brzmiał zawodowo,
kurewsko brutalnie i przekonywująco! Poza tym wiele dziwnych sytuacji
życiowych poprzedziło nagranie tej płyty. Przeszedłem w życiu chyba
najgorsze gówno w jednym czasie i najlepsze momenty. Ta płyta niesie
w sobie te wszystkie nastroje, które były wtedy we mnie. "Thelema.6" z
jednej strony jest pełna wielkiej pasji, pozytywnej energii, miłości i
witalniej siły. Z drugiej masa tu brudu, zgnilizny, dziczy, pierwotnej
siły. Jednak wszystko to daje nam wyjątkową broń: wiedzę. "Thelema.6"
to płyta pełna wiedzy... Odczujesz to.
Trudno porównywać "Satanice" do Twoich poprzednich produkcji. Czy
"Thelema.6" jeszcze bardziej wychodzi poza kanony black metalu?
Myślę, że nowy album w dużym stopniu jest kontynuacją poprzednika. Jednak
kontrast i tak jest duży. Zarówno jeśli chodzi o niuanse brzmieniowe
jak i sam warsztat, który w ciągu ostatniego roku znacznie się
poprawił. Nowa płyta brzmi potężnie, niezwykle selektywnie - rasowo,
jednak daleka jest od produkcji Darkthrone... Wiesz, nie widzę sensu
w powtarzaniu tych samych patentów w kółko! Kocham Venom, Bathory i
Darkthrone, ale sam chcę ten gatunek pchać w inne wymiary. Myślę, że
Behemoth bliżej do takich zespołów jak Morbid Angel, Mayhem, Deicide,
Emperor czy Satyricon. Nie wiem czy stylistycznie jesteśmy podobni, może
jeśli chodzi o jakieś ogólne kryteria brutalności tak. Myślę, że mamy już
pewien charakterystyczny, rozpoznawalny styl. Wszystko, co lubimy w muzyce,
znajdzie się w naszej muzyce, proste... Powracając do pytania, Behemoth
to wciąż BLACK METAL. Bardziej niż kiedykolwiek, bo jesteśmy bardziej
świadomi wszystkiego co robimy. A fakt, że nie brzmimy jak Darkthrone nie
powinien nas dyskwalifikować. A jeśli ktoś tego nie rozumie to świadczy
to albo o jego dyletanctwie, albo o wyjątkowym braku inteligencji!
autor: Kornik
Dodaj swój komentarz!
|
|
| materiały dotyczące zespołu:
|
|