| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> Delight |
|
Delight po wygraniu konkursu "Best Unsigned Gothic Act International" na festiwalu Wave Gotik Treffen stał się pierwszym polskim zespołem z kontraktem z Roadrunnerem. Większa promocja, wydanie albumu poza Polską, trasa na Zachodzie oraz nagranie płyty z producentem Rhysem Fulberem, znanym chociażby ze współpracy z Fear Factory czy Paradise Lost, sprawiają, że nadchodzący album może być dużym przełomem w karierze tego polskiego zespołu. W pierwszym dniu press tour i spotkań z fanami, na kilka dni przed premierą nowej płyty nadarzyła się okazja do rozmowy z wokalistką Pauliną "Paulą" Maślanką i głównym kompozytorem, gitarzystą Jarosławem "Jaro" Baranem.
strona: 1 z 7 rockmetal.pl: Jesteście w przededniu premiery waszej piątej płyty "Breaking Ground", która się może okazać dla Was przełomową. Jak się z tym czujecie? Paula: Fajnie. Dzień jak codzień (śmiech). Nie, bardzo fajnie, mamy takie spore dość oczekiwania, jesteśmy dumni z tej płyty, uważamy że jest w miarę ok. Co masz na myśli przez spore oczekiwania? P: Mamy nadzieję, że się spodoba słuchaczom. Że docenią naszą ciężką pracę włożoną w tą płytę i powiedzą "rzeczywiście, fajnie tutaj się postaraliście, fajnie, że płyta brzmi". Jaro: Dosyć długo walczyliśmy, żeby to tak wyglądało, a nie inaczej, nie tak byle jak. Jest to dla nas punkt przełomowy - jeżeli ma się coś stać, to stanie się teraz albo nigdy. P: Dokładnie. Bo wszystko zaczęło się od wygrania konkursu "Best Unsigned Gothic Act International" na festiwalu Wave Gotik Treffen w Lipsku, tak? J: Tak. Co się działo potem? P: Potem było wybieranie producenta i czekanie na producenta. To prawie było rok. Jak sobie już upatrzyliśmy producenta, to się okazało, że akurat był zajęty i że dopiero ma czas w styczniu, więc praktycznie czekaliśmy na niego od maja do stycznia, po czym nagraliśmy płytę i teraz już rok czekamy na jej premierę. J: Generalnie pracowaliśmy tam parę miesięcy i cały czas czekaliśmy. Byliśmy już trochę sfrustrowani w tamtym momencie. Co wam gwarantuje Roadrunner i czego się po was spodziewają? P: Generalnie próbują, wydaje mi się, że nie ma zbyt wielu zespołów tego typu w katalogu Roadrunnera. Tak że tak naprawdę, to jesteśmy też jakąś tam próbą dla nich - tak że jakichś oczekiwań strasznych nie mają. Czy to jest kontrakt na jedną płytę? P: To jest kontrakt długoletni, wieloletni. J: To jest licencja po prostu. O ilości płyt nie ma mowy? P: Jest mowa, ale to jest sprawa kontraktu. Jest to po prostu kontrakt długoletni. Rozumiem. Nagrywanie miało miejsce w Gibsons, nieopodal Vancouver, w Kanadzie? P: Tak. Wiem, że pomagało wam w nagraniach kilka znanych osób m.in. producent i perkusista. Jak się wam pracowało z tymi ludźmi? J: Są bardzo sympatyczni. Generalnie byli bardzo pozytywnie nastawieni do wszystkiego.
autor: Krzysiek "kksk"
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |