|
|
| Wykonawca: |
Krzysztof Czop - Hefeystos (wokal)
|
Szczerze powiem, że za bardzo nie wiem, co napisać we wstępie, jeśli
chodzi o grupę Hefeystos. Musiałbym napisać dużo i długo, a ponieważ
wywiad sam w sobie nie jest taki najkrótszy i najnudniejszy, myślę,
że pozostawimy to sobie bez wstępu.
strona: 1 z 7
Przede wszystkim, obserwując muzyczną drogę, jaką pokonał Hefeystos od
czasów "Vilce Sjen", można zauważyć ooogromne zmiany, które nastąpiły
w dość krótkim czasie...
Cóż, może nie aż tak krótkim, gdyż od momentu powołania tego zespołu
do życia minęło już niemal cztery lata, co według mnie stanowi okres
wystarczająco długi na to, aby dorosnąć i rozwinąć się pod każdym
względem, w tym również muzycznym - broni się nasz redakcyjny kolega
Krzysztof Czop, który przy okazji jest wokalistą oraz gitarzystą Hefeystos
- Sam zresztą widzisz, że przez ten czas zbytnio nie próżnowaliśmy,
wydając trzy oficjalne i profesjonalnie zrealizowane materiały, dostępne
praktycznie w całej Europie, a także często poza jej granicami. Biorąc
pod uwagę format zespołu, stosunkowo krótki staż oraz tak niemodny
rodowód, uważam to za naprawdę duże osiągnięcie.
Wszystkie te, jak to ująłeś ogromne zmiany, uważam jednak za coś
całkowicie naturalnego i nie traktuję inaczej, jak zdrowy i konieczny
rozwój zespołu. Zauważ zresztą, że wszyscy jesteśmy jeszcze stosunkowo
młodymi ludźmi, tak spragnionymi zmian i tak ciekawymi życia, dla których
płaszczyzna muzyczna jest sferą jeszcze tak ogromną i niepoznaną, że
grzechem byłoby po prostu ograniczać się. Nie kryję zresztą, że cały
czas kieruje nami rządza poznania i wiele minie jeszcze czasu zanim
w pełni się ustabilizujemy. W chwili obecnej wciąż poszukujemy, dlatego
i w przyszłości sprawimy zapewne jeszcze wiele niespodzianek.
Podejrzewam, że diametralne zmiany w składzie Hefeystos miały swój udział
w tej jakże radykalnej zmianie wykonywanej muzyki?
Niewątpliwie tak, jednak tylko do pewnego stopnia. Wiesz w sprawnie
funkcjonującym zespole nigdy nie ma miejsca na pełną demokrację
i pomimo faktu, że swoim współpracownikom zawsze dawałem możliwie dużo
swobody i możliwość pełnej samorealizacji, zawsze starałem się trzymać
wszystko pod kontrolą, konsekwentnie realizując zamierzony plan. Tylko
taka hierarchia w zespole gwarantuje jego efektywne działanie.
Wpływ wszystkich tych zmian personalnych na wykonywaną przez nas muzykę
widzę zresztę nieco inaczej. Prawdą jest, że pierwotny skład zespołu,
będący składem bardzo niedoskonałym niesamowicie nas ograniczał,
ograniczenia te dotyczyły natomiast niemal każdej sfery działalności
zespołu, począwszy od najzwyklejszej koncertowej, aż do tej chyba
najbardziej istotnej, związanej z rozwojem zespołu. Cóż, nie sposób
rozwijać się, gdy ludzie tworzący zespół nie robią tego sami. Rozwiązanie
tego problemu było chyba oczywiste.
Dokonywane zmiany wtedy mają jednak sens, gdy dokonywane są na
lepsze. Przyznam, że my mieliśmy to szczęście i każda z nich wyszła nam
na dobre, wszyscy zaś nowi muzycy wnieśli do naszej muzyki niesamowicie
wiele. To właśnie dzięki nim, ich doskonałym umiejętnościom technicznym
oraz dość otwartemu spojrzeniu na muzykę, wreszcie byliśmy w stanie
zanurzyć się w tak nowe dla nas płaszczyzny muzyczne i w pełni rozwinąć
skrzydła.
autor: Łukasz Jaszak
Dodaj swój komentarz!
|
|
| materiały dotyczące zespołu:
|
|