| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> Katatonia |
|
Po rozmowie z Mikaelem z Opeth okazało się, że będziemy mieli jeszcze możliwość przepytania Jonasa, wokalisty Katatonii. Oczywiście nie mogliśmy nie skorzystać z takiej okazji i już po chwili siedzieliśmy naprzeciwko osobnika ubranego w podarte jeansy i koszulkę Neurosis, dumnie noszącego fryzurę, która polskim miłośnikom rocka może kojarzyć się jedynie z niejakim Zygmuntem Staszczykiem, wokalistą T.Love. Oto, co powiedział Jonas: strona: 1 z 5 rockmetal.pl: Jesteście pierwszy raz w Polsce. Jak wam się podoba? Jonas: Tak. Wygląda całkiem nieźle. Jechaliśmy pociągiem i mogliśmy pooglądać krajobrazy... Podoba mi się. Jak na razie (śmiech). A słyszałeś coś o polskich fanach? Tak, zespół, z którym dziś gramy, Opeth, grał tu już kilka lat temu i bardzo im się podobało. Podobno reakcja ludzi była niesamowita, szalona. No dobrze, to teraz kilka słów o muzyce. Gracie trasę promującą nowy album... Tak, w zasadzie to nie trasa tylko trzy koncerty. Wcześniej graliśmy też kilka koncertów z Paradise Lost, ale na razie nie wiem, czy zagramy więcej, bo właśnie nagrywamy kolejną płytę. Myślę, że jak ją skończymy, zorganizujemy coś większego. Mam taką nadzieję. Te trzy koncerty to będzie już zapewne wszystko, jeśli chodzi o ten album. Wspomniałeś o Paradise Lost. Łączą was niewątpliwie zmiany, które dokonały się w waszej i ich muzyce. Obie grupy zaczynały od metalu, obecnie jest to już trochę inna muzyka, łagodniejsza... Waszą twórczość można określić mianem klimatycznego rocka... Tak! (ucieszył się Jonas - red.) ...co było powodem zmian? Kiedy nagrywamy nowy materiał, chcemy mieć z tego przyjemność. Moglibyśmy nagrywać ponownie ciężkie rzeczy, jak na pierwszych dwóch płytach, ale nie bawiłoby nas to. Myślę, że to kwestia jakiejś ewolucji, rozwoju, chcemy poeksperymentować. Wciąż mamy ciężkie gitary, więc nie pójdziemy drogą wyznaczoną przez Paradise Lost, na pewno nie nagramy płyty, na której będą same syntezatory. Kiedyś mówiłeś, że Paradise Lost to twoja wielka inspiracja... Tak, nadal ich słucham. "Gothic", ich pierwsza płyta... ...druga! A tak, druga. To była dla nas wielka inspiracja. Od samego początku. Podobają mi się też nowe albumy, chociaż nie jest to muzyka, którą chcielibyśmy grać. Są w porządku, wspaniale było wreszcie z nimi zagrać. Wróćmy do "Tonight's Decision". Dlaczego zdecydowaliście się zarejestrować piosenkę Jeffa Buckleya "Nightmares By The Sea"? Buckley jest ostatnio dość popularny wśród grup grających klimatyczny metal, Anathema na koncercie w tym klubie też wykonała jego utwór... Nie wiem, czemu jest on taką inspiracją dla zespołów metalowych. Bardzo podobają mi się jego płyty. To piękna muzyka, chociaż również depresyjna. Słuchaliśmy Jeffa od lat, od pierwszej płyty i jego śmierć zrobiła na nas ogromne wrażenie. To był szok. Ale wracając do piosenki, nagraliśmy ją po prostu dla własnej przyjemności. Nie chcieliśmy początkowo zamieszczać jej na albumie, jednak okazało się, że świetnie pasuje. Pojawia się tam automat perkusyjny, jednak bardzo dobrze to pasuje...
autorzy: Adam "kalisz" Kaliszewski, m00n
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |