| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> The Kovenant |
|
Godzinę przed warszawskim koncertem The Kovenant udało nam się złapać perkusistę zespołu, muzyka znanego także z formacji Mayhem i Arcturus. Przed wami Von Blomberg, czy jak kto woli - Hellhammer. strona: 1 z 4 rockmetal.pl: Jak ci się podoba Polska? Hellhammer: Jestem tu pierwszy raz w ramach trasy, wcześniej byłem na Mystic Festival, ale wówczas nie wystąpiłem. Wasz kraj bardzo mi się podoba... (w tym momencie korytarzem przechodzi Lex Icon, który rzuca coś po norwesku - red.) On powiedział, żebym nie zapominał, że to wywiad z The Kovenant, a nie z Mayhem (śmiech). W każdym razie bardzo podoba mi się w Polsce, to naprawdę niesamowity kraj. Dlaczego po wydaniu "Nexus Polaris" zdecydowaliście się na tak drastyczne zmiany stylistyczne? Byliśmy po prostu bardzo zmęczeni takim graniem. Chcieliśmy zrobić coś świeżego, coś nowego, innego i zdecydowaliśmy się pójść właśnie w tym kierunku. Nie obawialiście się reakcji fanów? Na pewno trochę się baliśmy, ale zawsze tak jest, kiedy robisz coś nowego. Tak samo stało się po ukazaniu się nowej płyty Mayhem - wiele osób się od nas odwróciło, ale zyskaliśmy też spore grono zwolenników. Podobnie sprawy się miały z Arcturusem między "Aspera Hiems Symfonia" a "La Masquerade Infernale", które są zupełnie inne. Uważam, że w dniu, kiedy przestaniemy się rozwijać, możemy w ogóle dać sobie spokój z graniem. Postęp jest najważniejszą rzeczą w muzyce. Czy z tego samego powodu zdecydowaliście się zmienić pseudonimy? Tak, zdecydowanie. Po prostu uznaliśmy, że to także w jakiś sposób oddaje nasz rozwój. A liczne zmiany w składzie? Wywaliliśmy Sarę, bo nie za dobrze nam się z nią układało. Astennu był za bardzo zaangażowany w granie w drugim zespole, w Dimmu Borgir, co odbijało się na jego współpracy z The Kovenant. Sverd musiał opuścić zespół, gdyż przez swoją cholerną dziewczynę nie mógł grać koncertów. Pozostaliśmy tercetem, korzystamy z dodatkowych gitar oraz kobiecych wokali i klawiszy z taśmy, więc jakoś sobie radzimy. W jakim składzie zagracie więc dzisiaj? Skorzystacie z usług jakichś sesyjnych muzyków? Nie, wystąpimy tylko we czterech. Psy Coma, Lex Icon, ja i nasz nowy gitarzysta. Wszystkich dawnych członków grupy mamy w małym pudełeczku, które nazywa się DAT (magnetofon cyfrowy - red.). Nie tylko The Kovenant zmienia styl. Nowa płyta Mayhem także nie jest wolna od eksperymentów i wpływów elektronicznych, jest bardziej nowoczesna... Nie (śmiech), z tą elektroniką to nie jest tak, ponieważ... (w tym momencie jak spod ziemi pojawia się ponownie Lex Icon [podsłuchiwał?] i dobitnie stwierdza coś, co po przetłumaczeniu straciłoby swój niepowtarzalny urok: "This is not fucking Mayhem interview! If you want an Mayhem interview, go to the fucking Mayhem show!", czym znakomicie poprawia wszystkim humor - red.).
autorzy: Adam "kalisz" Kaliszewski, m00n
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |