|
|
| Wykonawca: |
Jacek Grecki - Lost Soul (gitara, wokal)
|
Przed nami kolejny ewenement - wrocławski Lost Soul. Niby istnieją od 1991 roku, a jakby powstali wczoraj. Mimo świetnych umiejętności i niebagatelnych albumów na koncie, ciągle niedocenieni, ciągle gdzieś w ogonie, ciągle jako rozgrzewacze, a nie danie główne. Nie wiem, czy im się ta rola w końcu znudziła, ale najnowszym krążkiem "Immerse in Infinity" mają więcej niż duże szanse, by zatrząść kunktatorsko obsadzanym ostatnimi czasy deathmetalowym tronem. Krążek położył mnie na dechy, o czym w dziale recenzje, ale na chwilę wstaję z gleby, by zadać kilka pytań liderowi i mózgowi "Straconych Dusz" - przed wami Jacek Grecki.
strona: 1 z 6

Lost Soul - Jacek Grecki, źródło: archiwum zespołu
rockmetal.pl: Witaj Jacku! Nie będę ściemniał i udawał, że jestem supercool - wyluzowaniec. "Immerse in Infinity" zmieliło mnie na proszek i pozbieranie się do kupy, by zadać te kilka pytań, zajęło mi trochę czasu, lecz pozwól, że o tym później. Z informacji zebranych tu i tam wynika, że projekt Lost Soul istnieje od 1991 roku. Pamiętasz jeszcze, jak to się wszystko zaczęło?
Jacek Grecki, Lost Soul: Cześć. W zasadzie nie pamiętam, kiedy zaczęliśmy, więc sam mam sprzeczne informacje, ale teraz już chyba nie jest to takie istotne (śmiech). Nie wiem, czy zespół powstał w 1989, 1990 czy 1991 roku. Z pierwszym basistą Tomkiem graliśmy już od 1987. Mieliśmy po 10-12 lat, byliśmy przepełnieni marzeniami o karierze i scenicznych podbojach. W 1989 poznaliśmy się z Adamem (mieszkał kilka bloków dalej), kupiliśmy perkusję i zaczęliśmy próby, na których szukaliśmy własnego stylu i szczęścia w smaku tanich win (śmiech).
Nie bez kozery pytam, bo przyglądając się, co mówią i piszą media o Lost Soul, można odnieść wrażenie, że ma się przed oczami obrazek pt. "pojawiam się i znikam". Wydanie pierwszego longplaya "Scream of the Mourning Star" to dopiero rok 2000. Mimo iż płyta była dobra, a jej promocją zajęła się firma MMP, to jednak zbyt często o was poczytać się nie dało. Mam wrażenie, że do końca nie wypaliła też promocja Empire Rec. w przypadku nietuzinkowego "Ubermensch", no i to fatalne, że się tak wyrażę, zaginięcie po wydaniu świetnego "Chaostream" (2005 r.). O co tu chodzi?
Sam nie wiem do końca (śmiech). Z tego wszystkiego wynika, że byliśmy po prostu za ciency (śmiech). Teraz jesteśmy dobrzy i od razu jest szum. Nie chciałbym już nikogo wyróżniać z nazwy czy z nazwiska i opowiadać o "zasługach". Czas minął, płyty są wydane, nic co się zdarzyło nie ulegnie zmianie, więc i ja powoli uciekam od myślenia "co by było gdyby...". Wiem natomiast, że kompozycje były przemocarne i gdyby każdy z nas był lepszym muzykiem, gdybyśmy mieli wystarczającą ilość pieniędzy na odpowiedni sprzęt i wystarczająco czasu w studiu, mogło być trochę inaczej. Finalnie widzę błędy u źródła, gdyby ich nie było, mógłbym najeżdżać na wytwórnie czy na kogokolwiek. Jednak kończę na rozrachunku z samym sobą, bo po co dodatkowo denerwować się błędami innych (śmiech).
Wasze krążki są przykładem konsekwentnego, mimo wszystko, progresu zespołu, w związku z tym nasuwa się pytanie, czy te materiały trafiały w ręce odpowiednich ludzi? Pytam mając na uwadze tych, co dopiero zamierzają się pchać w muzyczny biznes.
autor: Megakruk
Dodaj swój komentarz!
| |
Caly Jacek
No z przykroscia stwierdzam,ze pan Grecki dalej nie dorosl...Moze i stworzyl owe 300 rifow,ale niech sie pochwali ile liryk napisal w tym czasie ?! Slowa do ostatnich 2 albumow napisal Adam,wiec gadanie,ze on wszystko i zawsze jest tylko biciem piany.Ciekawi mnie dlaczego ten material jest nagrany pod starym szyldem ? Sprawa jest prosta - robienie bylym czlonkom na zlosc co pan Grecki ma w zwyczaju.Material dobry i szczerze mu gratuluje,ale wyciaganie brudow z przeszlosci jest zwykla dziecinada.
|
| |
re: Caly Jacek
Oczywiście masz Panie najświętsze prawo komentowania i wyrażania swojej opinii - lecz gwoli ścisłości, raczej obwiniałbym autora tego wywiadu - czyli mnie, bo zadałem właśnie takie a nie inne pytanie dotyczące także tej części historii Lost Soul. Więc jeżeli już do kogoś pretensje - to do mnie.
|
| |
re: Caly Jacek
Caly Jacek (gość, IP: 82.143.149.*), 2009-11-20 14:11:35
| odpowiedz | zgłoś
no dobra:) sooory, już nie będę;)
|
| |
re: Caly Jacek
Breslau LD (gość, IP: 83.10.69.*), 2009-11-20 18:26:44
| odpowiedz | zgłoś
a dlaczego Pan autor pytań tak mocno udziela się nawet w komentarzach? Istnieje podejrzenie, iż w grę wchodzą inne niż tylko merytoryczne kwestie dotyczące LS. Chciałbym się mylić, ale personalne sympatie/antypatie Pana autora nie powinny usprawiedliwiać kilku rzeczy, które imć Grecki zrobił/powiedział. Jacek mocno przesadził swoimi słowami. Wkład Adama w to, czym było kiedyś Lost Soul jest istotny i niepodważalny - dziecinne zachowanie GreekBoy'a, bez dwóch zdań.
|
| |
re: Caly Jacek
Cóż chcąc się mylić, mylisz się. Pana Jacka nie znam. Przyczynkiem do wywiadu był świetny materiał jego autorstwa. Nie podważam wkładu Adama Sierżęgi w twórczość Lost Soul, stąd też pytanie o byłych członków zespołu. Dlaczego się udzielam, cóż - moje teksty to oczywiście zaproszenie do dyskusji, to że jestem ich autorem nie oznacza, że nie mogę w niej zabierać głosu. Nie jestem dziennikarzem z zawodu, lecz jedynie fanem muzyki, co też doskonale widać w niedostatkach moich tekstów i nieobiektywnym podejściu (które jest dla mnie mrzonką) - ale przez to chętnie dyskutuję o muzyce, a nie tylko opisuję ją. Skoro ktoś mógł opisać co sądzi na temat Jacka Grackiego i jego wypowiedzi, nie omieszkałem jako osobiście zainteresowany w formie uzupełnienia dodać swych kilku groszy gwoli wyjaśnienia nieścisłości.
|
| |
re: Caly Jacek
po to sa komentarze, aby autor tekstu mogl sie w nich wypowiedziec. poza tym jeden bardzo wywazony komentarz nie oznacza "mocnej wypowiedzi". juz Twoj komentarz byl dluzszy. ;)
|
| |
re: Caly Jacek
czajboj (gość, IP: 82.143.149.*), 2010-02-10 23:46:01
| odpowiedz | zgłoś
balas jesteś i tyle ;) techniczny... ;)
|
| |
Przy płycie
Przy tej płycie jakby Behemoth i Vader o wiele wiele mniej znaczyły... dla mnie bezsprzecznie najlepszy polski album roku 2009, świetna robota Panie Jacku, Pozdrawiam.
|
| |
a to Polska właśnie
UncleButch (gość, IP: 88.156.160.*), 2009-11-18 11:16:50
| odpowiedz | zgłoś
Zajebista płyta, zajebisty skład, zajebiste wydanie, ale nie - to wszystko mało znaczy bo Grecki za dużo nagrał, bo ma w końcu muzyków a nie muzykantów w zespole, bo ma plany na przyszłość... ludzie czy Wy wiecie co piszecie...long live Lost Soul, Immerse In Infinity miażdży jajka przy samej dupie!!!
|
| |
"band"???!!!
odnosnie materialu(poczciwe rzemiosło) sie nie wypowiadam - jest jaki jest, jednym sie podoba innym nie... i tyle. napewno chcial nagrac jak najlepiej...hmm dlaczego liczba pojedyncza??? nooo i tu zaczyna sie smutek i zal - kojeny "band" w kotrym wszystko nagrywa 1 koles Pan J.G....( kolejny Peter??!!!). Takie cos nie powinno zwac sie zespolem, po drugie wspolczuje reszcie ze nie maja nic do powiedzenia - nie komponuja itd. smutne ale prawdziwe. dobrze ze jeszcze Nergal pozwala nagrywac innym - moze on jedyny nie zapomnial znaczenia slowa zespol!!! pozdrawiam
|
|
|
| materiały dotyczące zespołu:
|
|