| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> Lux Occulta |
|
Po występie na Thrash'em All Festival udało nam się złapać Jarka, wokalistę Lux Occulta i pośród tłumów fanów (a przeważnie fanek ;)), robiących sobie z nim zdjęcia, szybko przepytać go. strona: 1 z 2 rockmetal.pl: Cześć. Jarek: Witam. Jak się grało? Dobrze, chociaż momentami mieliśmy kłopot ze słyszalnością na scenie w szybkich partiach, no ale nie było źle. Tylko gorąco. Było tak strasznie gorąco, że ja w tej czarnej koszuli foliowej (wokalista zaprezentował kreację a'la Wacken Open Air, czarną koszulę, którą od dołu ogarniały płomienie; standardowa reakcja: "Jarek! Koszula ci się pali!" - red.) po prostu myślałem, że się tam zadławię. Ale ludzi rozruszaliście ładnie. No, fajnie (z satysfakcją w głosie). A jak porównujesz ten koncert z występem w Bolkowie? Minusy Bolkowa to to, że graliśmy w dzień, nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, myślę, że ta muzyka lepiej się sprawdza przy światłach, kiedy jest jakiś klimat. Z tego co wiem, brzmienie w Bolkowie nie było najlepsze. Może to kwestia tego, że to jest open-air, to nie było takie mocne. Poza tym człowiek, który kręcił gałkami nie bardzo wiedział co zrobić z zespołem metalowym, inne zespoły, rockowe, całkiem inaczej się nagłaśnia. Plusy Bolkowa na pewno takie, że jednak okazało się, że na gotyckim festiwalu jest najwięcej metalowców i przyjęcie było świetne, bardzo nam było miło z tego powodu. Fajnie się grało po prostu. Nie obawialiście się grania na festiwalu, na którym jednak większość zespołów nie miała wiele wspólnego z metalem? Na początku się nad tym zastanawialiśmy, ale szybko nam przeszło. Zrozumieliśmy, że mamy tam swoją publiczność, więc niech inni się martwią o swoją. Odpowiada Ci łatka, którą przypięto wam w Bolkowie? Zostaliście przedstawieni jako "najbardziej gotycki zespół na scenie blackmetalowej". To było śmieszne w ogóle (śmiech). Po prostu jakoś musieli uzasadnić to, że byliśmy na tym festiwalu... A tego naszego gotyku to jest chyba w muzyce niewiele, ale w porządku. Jeżeli goci, ludzie związani z tą muzyką, czyli organizatorzy festiwalu, uważają, że rzeczywiście są jakieś elementy, które pozwalają nas tam zaprosić to fajnie. Okazuje się, że to wypaliło, ludziom się podobało. Super. A ta gotyckość... Może "Mane Tekel Fares"? Tak, "Mane Tekel Fares" jest takim numerem, że może coś z tego wynikać, jakieś rzeczy starsze, z czasów demo, pierwszej płyty... Ale na koncertach raczej dopieprzamy. Oni nie musieli o tym wiedzieć. Jak Ci się oglądało młodszych kolegów z zespołu w roli muzyków Decapitated?
autorzy: Adam "kalisz" Kaliszewski, m00n
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |